REKLAMA




Precedensu nie było. Wyrok ws. przywozu do Polski oleju z konopi

Dariusz Dołecki i Jakub Gajewski za sprowadzenie z Holandii do Polski w 2015 roku oleju z konopi, który przeznaczony miał być na leczenie ciężko chorej matki pana Dariusza usłyszeli dziś wyrok skazujący.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Radio Wrocław
Gabriela Stefanowicz, BT
Komentarz [H]yperreala: 
tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

217

Dariusz Dołecki i Jakub Gajewski za sprowadzenie z Holandii do Polski w 2015 roku oleju z konopi, który przeznaczony miał być na leczenie ciężko chorej matki pana Dariusza usłyszeli dziś wyrok skazujący.

Sąd okręgowy w Jeleniej Górze skazał Jakuba Gajewskiego na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery. Dariusz Dołecki usłyszał wyrok roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Jego żona Ewa została uniewinniona. Jakub Gajewski był rozczarowany.

Nie wykluczamy apelacji - powiedział prokurator Tomasz Czułowski.

Rozgoryczenia decyzją sądu nie kryje Dorota Gudaniec, matka ciężko chorego Maksa, któremu podawana jest lecznicza marihuana.

Wyrok budzi tak duże emocje ponieważ w ciągu miesiąca susz z konopi dostępny będzie na receptę w polskich aptekach. Przeznaczony będzie m.in. dla chorych na padaczkę lekooporną, stwardnienie rozsiane, przewlekłe bóle nowotworowe.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Czułem się dobrze byłem strasznie ciekawy tego co będzie się działo na festiwalu w gronie znajomych

Nie wiem od czego zacząć:)To mój pierwszy trip report tak jak był to mój pierwszy kwas,więc nie wiem jak będzie, tak jak nie wiedziałem wtedy.Pojechaliśmy z przyjaciółmi na festiwal który organizowany jest w połowie wakacji.Poznaliśmy mase ludzi,lecz z większością nie mamy aktualnie kontaktu, ale znajomość z paroma osobami została na dłużej,no ale do sedna sprawy.

  • Marihuana
  • Mefedron
  • Pierwszy raz

Warszawa. Sobota. Klub. Impreza. Gwiazda z zagrani... chuj z nią. Mefedron. 

21:45 - zamawiam Ubera pod hotel, czekamy, lekka pizgawa, ale humory dopisują, czekaliśmy dość długo na ten wieczór

22:05 - zbliżamy się w okolice klubu, wysiadamy jakieś 200m od niego. W trakcie drogi wyciągam blanta. Żwawym krokiem kierujemy sie w strone miejsca docelowego. Kurwa. Za szybko. Kolonia stop. "Możemy na chwile usiąść?". Dokończyłem co miałem, przepaliłem mentolowym papierosem, lecimy. Dosłownie. Przynajmniej ja.

  • Muchomor czerwony
  • Tripraport

Nastawienie bojowe. Chęć przeżycia czegoś ekscytującego za wszelką cenę. Dom,sobotnie popołudnie,zero zmartwień i problemów.

 

Muszę przyznać że miałem wątpliwości co do tych muchomorków, czy dobrze je ususzyłem itp.. Ciekawość jednak zwyciężyła. Wysuszone kapelusze położyłem na chlebek i popite sokiem z cz. porzeczki wszamałem. Na efekty czekałem w parku, razem z moją przyjaciółką.

  • Grzyby halucynogenne

Witam! Ludziska co ja wczoraj przezylem... nie wyobrazalna faza. Zjadlem 56 sztuk. I to byl blad. Chyba za duzo jak na pierwszy raz. Zjadlem o 22.10. Do godziny 2.30 bawilem sie zajebiscie. Potem zaczal sie myslotok, lezalem sam w lozeczku i myslalem, myslalem i myslalem.... wstydze sie przyznac, ale przechodzily przez moja glowe mysli samobojcze (oczywiscie z decyzja chcialem poczekac do zejscia fazy). Pozniej tak gdzies okolo 3.20 zrobilo mi nie dobrze i ruszylem w strone lazienki. Niestety obudzilem sie na podlodze w przedpokoju, a scislej mowiac obudzil mnie stary.

randomness