Pradawny wirus nadal groźny. Może mieć związek z uzależnieniami

U osób uzależnionych od narkotyków 2-3 razy częściej niż u innych stwierdza się obecność retrowirusa, który w zamierzchłych czasach zintegrował się z genomem człowieka, a dziś może wpływać na działanie mózgu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN.INFO
tm, mnie

Odsłony

523

U osób uzależnionych od narkotyków 2-3 razy częściej niż u innych stwierdza się obecność retrowirusa, który w zamierzchłych czasach zintegrował się z genomem człowieka, a dziś może wpływać na działanie mózgu.

Badacze z Oxford University i ich współpracownicy z Uniwersytetu Narodowego im. Kapodistriasa w Atenach ustalili, że jedna z wersji wirusa HERV-K HML-2, występująca u 5-10 proc. populacji, jest szczególnie częsta wśród ludzi uzależnionych od narkotyków.

Do takich wniosków naukowcy doszli po analizie genomów osób uzależnionych od narkotyków, mieszkających w Grecji i Wielkiej Brytanii.

– Wiemy o dobrze zdefiniowanych biologicznych rolach niewielkiej liczby ludzkich endogennych retrowirusów. Nigdy nie było jednak mocnych dowodów wskazujących na rolę – dla ludzkiej biologii – endogennego retrowirusa, który jest nieutrwalony, czyli nie występuje w całej populacji – mówi prof. Aris Katzourakis z University of Oxford, jeden z autorów pracy opublikowanej na łamach "Proceedings of the National Academy of Sciences.

Integracja wirusa z ludzkim genomem zaszła dawno temu, zanim wyewoluowała obecna postać człowieka. Występował on już u neandertalczyków. Oznacza to, że jego obecność u osób zażywających narkotyki nie wynika z ich zachowania.

– Większość ludzi myśli, że te pradawne wirusy są niegroźne. (…) Teraz mamy mocny dowód na to, że wirusy HERV mogą być patogenami – przekonuje badacz.

Nie każdy uzależniony nosi potencjalnie groźną wersję wirusa, więc w rozwoju zaburzenia uczestniczy wiele czynników, prawdopodobnie biologicznych i behawioralnych. Jednak zdaniem badaczy jego obecność stanowi ważny czynnik ryzyka.

Odkrycie wskazuje też na potrzebę prac nad medyczno-farmakologicznymi metodami pomocy osobom z uzależnieniem. Możliwe, że pomocne mogą się okazać niektóre istniejące już leki.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa

Spróbuję streścić tę całą historię jak tylko się da. O gałce muszkatołowej wiedziałem tyle że trzeba zjeść tego dużo i że jest coś na kształt LSD tripu.


Tak więc było to na wyjeździe ze znajomymi do Czech (nie załatwiłem kwasu) i postanowiliśmy z kolesiem zarzucić gałę. Poprosiliśmy więc dziewczyny żeby kupiły nam 10 opakowań. Te spełniły naszą prośbę i kupiły 10 x 15 gram czeskiej gałki.


  • Grzyby halucynogenne

Parę dni temu miałem grzybowy debiut tego sezonu.

25 suszonych, przegryzione z jablkiem. metoda ujdzie - czuc jablko, a nie

smak grzybów. Choc to dziwne, bo za pierwszym razem nawet mi smakowaly same

w sobie, a teraz jak jem to aż się trzęsę.

Ale jazda byla srednia. Nie to ze jakis bad trip. Po prostu srednia. Tak

więc troche ku przestrodze:





  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Wolny wieczór, chęć przeżycia czegoś nowego, nastawienie nadzwyczaj pozytywne, niecierpliwe czekanie na obiecane efekty

To mój pierwszy raport, także przepraszam za wszelkie błędy, no ale jak to ktoś kiedyś powiedział 'człowiek uczy się na błędach', więc cóż... próbuję!

  • LSD-25
  • Tripraport

Impreza psytrance w pewnej dużej hali. Byłem raczej spokojny i nastawiałem się na głębokie zanurzenie w oceanach dźwięku.

To był ten moment którego się nie spodziewałem, T0+2,5h, po tym jak powoli zatapiałem się w dźwiękach widząc zmieniające się wraz z muzyką ruchy i zachowania ludzi jakby były architektonicznie tworzone przez muzykę i analizowałem to co widzę, nagle mnie uderzyło z całą mocą. Stałem się częścią tego wszystkiego, już nie jako obserwator ale jako aktywny uczestnik poddany wpływowi, wydawało mi się że to co słyszę i widzę tworze sam ale nie mam kontroli nad tym, zatem pochodzi to z części mnie nad którą nie panuję.