Poszukiwany za przemyt środków psychotropowych zatrzymany w Norwegii

Lubuscy policjanci odnaleźli i doprowadzili do zatrzymania w Norwegii członka grupy przemytników środków psychotropowych.

a.

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

3471
Lubuscy policjanci odnaleźli i doprowadzili do zatrzymania w Norwegii członka grupy przemytników środków psychotropowych. Mężczyzna ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości od ponad roku. Teraz czeka na ekstradycję do Polski - poinformował Marek Waraksa z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp. Do zatrzymania 31-letniego Tomasza K. - mieszkańca Gorzowa - doszło pod koniec lipca w stolicy Norwegii, Oslo. K. był ścigany listem gończym przez Sąd Okręgowy w Gorzowie. "Mężczyzna zajmował się w grupie przemytniczej zdobywaniem i fałszowaniem recept na zakup leków psychotropowych, przez co pomógł w przemycie do Skandynawii ponad 3 tys. tabletek. Za zarzucone przestępstwo został skazany przez sąd na cztery lata więzienia" - powiedział PAP Waraksa. Tomasz K. na wezwanie sądu nie stawił się jednak do zakładu karnego. Późniejsze ustalenia policji wskazywały, że uciekł za granicę. Nad zlokalizowaniem i zatrzymaniem oskarżonego pracowali najpierw policjanci z gorzowskiej komendy miejskiej, potem sprawą zajął się wydział poszukiwań celowych Komendy Wojewódzkiej Policji. Po ustaleniu miejsca jego pobytu polscy policjanci zaczęli współpracę z Norwegami. W tym przypadku wystawienie Europejskiego Nakazu Aresztowania nie było możliwe, ponieważ kraj ten nie należy do Unii Europejskiej. "W celu zatrzymania Tomasza K. gorzowski sąd wystąpił z wnioskiem o rozpoczęcie poszukiwań międzynarodowych. Za pośrednictwem Interpolu wniosek ten trafił do Norwegii, gdzie tamtejsi policjanci zatrzymali 31-latka" - dodała Waraksa. PAP

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana


  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Aco braliśmy w 3 osoby, ja z bratem 30 tabletek, kumpel 20; zażyliśmy w aucie - jedziemy w 4 osoby samochodem do kumpla(on tylko mj, tak że bez strachu o wypadek), zapijając piwkiem, nie jestem w stanie wskazać godziny(gdyż trip miał miejsce dość dawno), będę natomiast doliczał minuty do czasu zapodania. Po 20 min. jesteśmy na miejscu, chillout, muzyka(głównie minimal).

40 minut od wzięcia zaczyna się swędzenie głowy - znak, iż faza jest coraz bliżej. W tym momencie kumpel podaje mi nabite bongo - na moje (nie)szczęście aco chwyta dokładnie w momencie, gdy dym znajduje się w płucach. Faza bardzo intensywna, powiedziałbym porównywalna z 600-675 mg dxm w szczytowym momencie. Bratu zaczęła się parę minut później, od tego momentu było jakby inaczej niż zwykle...

  • 25D-NBOMe
  • Pozytywne przeżycie

miasto -> mój dom -> miasto

Zanim przejdę do trip raportu chcę odpowiedzieć na kilka pytań zadanych mi przez różne osoby.

  • LSD-25






Wstęp


Uważam się za dość uduchowioną osobę, zawsze też fascynowały mnie psychodeliki.

Niemal "od zawsze" chciałem spróbować kwasa, w międzyczasie miałem styczność z

zielskiem (miłe), amfetaminą (niezbyt miłe) i ecstasy (dość miłe). Ale tak naprawdę,

naczywaszy się trip reportów, zawsze czekałem na okazję, by zjeść kwarka. I mimo,

że wszyscy mówili mi, jak potężna to rzecz, nic, kompletnie nic nie mogło w pełni

przygotować mnie na to, co przeżyłem.