Ponad 6 lat więzienia dla Polaka za przemyt heroiny

Na 6 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności skazał niemiecki sąd Polaka, który przemycił z Polski do Niemiec 54 kg heroiny o czarnorynkowej wartości 1,2 mln euro.

a.

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

919
Na 6 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności skazał niemiecki sąd Polaka, który przemycił z Polski do Niemiec 54 kg heroiny o czarnorynkowej wartości 1,2 mln euro. Wyrok w sprawie 35-letniego mężczyzny zapadł w czwartek w sądzie we Frankfurcie nad Odrą – podały w piątek niemieckie media. Do zatrzymania Polaka doszło na początku tego roku. Mężczyzna został zatrzymany przez niemieckich celników na autostradzie A12, gdy przebywał w jednej z przydrożnych restauracji. Celnicy wykryli narkotyk w samochodzie – paczki z proszkiem były ukryte w przerobionym zbiorniku paliwa.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
<p>niecale 7 lat za 54 kg, moze zwolnia go wczesniej, nie tak zle</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • 25C-NBOMe
  • Przeżycie mistyczne

Mój pokoik, moje łóżeczko, podekscytowanie jak przed każdym psychodelicznym tripem.

Mam ochotę przedstawić wam szkielet moich najlepszych, najgłębszych tripów- to one wywróciły moje postrzeganie do góry nogami, jednocześnie przypominając mi kim na prawdę jestem. Otóż zarzucam kartona, dajmy np. nbome, ostatnio właśnie taki, 800 mikrogram. Pół godziny i pojawia się silny niepokój, powietrze jakieś takie zabiegane, kontury wszelkiej rzeczy stają się miękkie, chwiejne, wszystko takie niestabilne. I to poczucie, że zbliża się coś wielkiego. Coś, co przełamuje za każdym razem coś we mnie, coś jak nie wiem, coś...

  • Melatonina
  • Rhus pauciflorus
  • Silene Capensis
  • Synaptolepis kirkii
  • Użycie medyczne

Oczekiwania spore, liczyłem na mocno psychodeliczne sny, lepszą ich zapamiętywalność i większą ich ilość.

Większość mojej wiedzy o substancji i tym jak może działać wziąłem z tego TR:

https://neurogroove.info/trip/ubulawu-0

Dzień 1

  • Adrenalina
  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Tytoń

Zimny wrześniowy dzień 6 lat temu, A.D. 2011. Ekscytacja przed pierwszym występem jako DJ. Rozkręcająca się psychoza paranoidalna z rodzaju psychodelicznego flashbacka. Szał zwierzęcia, które opanowane lękiem atakuje.

"Kra, kra!" [...] Tego ranka wrony krakały jakoś tak osobliwie, jakby się antropomorfizowały, a człowiek-gawron dął w swój kruczoczarny dziób. Muzyka w telefonie też brzmiała nad wyraz krystalicznie, ostro, maleńki koncercik rozgrywał się w mojej rozgorzałej percepcji, ambientowe połacie przy zimnej, wrześniowej kałuży. Czekałam na pociąg. Przeszłam przez dziurę w siatce w stronę torów, było rano, to jeszcze za wcześnie na policyjne atrakcje, nikt nie był w stanie mnie przyfilować. Pociąg zatrzymał się z przeraźliwym świstem, zatkałam uszy tak mocno jak to było tylko możliwe.

  • LSD-25


uwaga: *[trip zostanie opisany z punktu widzenia Cogla]



randomness