"To chyba najpotworniejsze w ćpaniu, że można zrobić wszystko i wszystkim, po to tylko, by zaspokoić swoje własne potrzeby "
"Zamknięty krąg: czułem się źle, bo brałem i brałem, by nie czuć się źle."
Paweł Przecławski, Uciec śmierci.
Międzynarodowa operacja prowadzona przez INTERPOL doprowadziła do skonfiskowania ponad 55 ton narkotyków w 93 krajach, oraz do aresztowania 1300 osób.
Międzynarodowa operacja prowadzona przez INTERPOL doprowadziła do skonfiskowania ponad 55 ton narkotyków w 93 krajach, oraz do aresztowania 1300 osób.
Operacja pod nazwą „Lionfish” trwała od 17 września do 8 października i doprowadziła do aresztowania 1300 podejrzanych, oraz skonfiskowania 35 ton kokainy, 5 ton heroiny, 15 ton marihuany oraz 430 000 tabletek Captagonu.
W trakcie operacji INTERPOL wydał komunikaty odnośnie nowych sposobów działania i sposobów ukrywania narkotyków:
W Azji przejęto ponad 18 milionów tabletek Yaba – syntetycznego narkotyku.
W Brazylii prawie 1,2 tony kokainy ukrytej było w walcach na statku płynącym do Wybrzeża Kości Słoniowej.
Na Bliskim Wschodzie zaś, odkryto potężne ilości tabletek Captagon, które ukryte były w przewodach.
W Holandii śledczy odkryli tajne laboratorium, gotowego do produkcji 700 000 tabletek ecstasy.
Tak duży sukces organów ścigania był możliwy dzięki ścisłej współpracy INTERPOLU z takimi służbami jak SELEC czy ZEA.
Nastrój w ciągu dnia kiepski, ale nastawienie pozytywne, popołudnie w domu z muzyką.
"To chyba najpotworniejsze w ćpaniu, że można zrobić wszystko i wszystkim, po to tylko, by zaspokoić swoje własne potrzeby "
"Zamknięty krąg: czułem się źle, bo brałem i brałem, by nie czuć się źle."
Paweł Przecławski, Uciec śmierci.
Pokój u znajomego, łazienka spowiana mozaikową bielą, korytarz przejściowy, podwórze na wsi ; muzyka shpongle, jakiś hh potem, następnie całe otoczenie dźwiękowe (zgrzytanie szafy, stukanie puszek)
Autor: t90mek
14 marzec 2010r
20:15 Ze znajomymi (3+ja) wciągamy po ok. 23mg 4-HO-MET’a. Wchodzi powoli po jakichś 40min. Nieoczekiwanie do magicznego pokoju zawitali znajomi, spaleni. Z początku byłem niezadowolony, bałem się że podróż zmieni kierunek.
Zaczynają pojawiać się refleksy świetlne, błyski, falowanie tekstur, oddychanie otoczenia niesamowita ekstaza i śmiech. Ciało leciutkie, przyjemne, czy stoje, czy siedze, nie ważne, jest cudownie wygodnie. Halucynacje z minuty na minute przybierają na sile.
Las, wczesna wiosna, niedzielne popołudnie, chęć spróbowania czegoś nowego, bardzo dobry nastrój, zero problemów na głowie.
Niedzielne popołudnie, powrót ze sklepiku z zakupionymi oto dwoma Gumi jagodami. Telefon do P godzina 16.00 spotkanie w Lesie. Wybrałem takie miejsce gdyż moja wiedza na temat działania dropsa była znikoma. Wiec taka jak było umówione punkt 16 w Lesie, siema ,siema. Miejsce do posiedzenia znalezione i od razu na sam początek zjedliśmy nasz cel, popijając resztka wody która wziąłem ze sobą. Atmosfera jak to przy spożyciu czegoś nowego, ogromne zniecierpliwienie, lekki strach przeplatający się z ogromnym podnieceniem.
Wiek: 17
Doświadczenie: alkohol, THC, gałka, DXM, różne ziółka etnobotaniczne z większym lub mniejszym powodzeniem
S&s: zacisze własnego pokoju i spokój w domu
Zamówione 10g powoju (Ipomoea tricolor) leżało i kusiło dłuższy czas. W końcu w sobotę nadeszła okazja - reszta domowników wybyła na weekend poza miejsce zamieszkania, dając ku mojej uciesze możliwość odurzenia się :D