Polska morfina - szansa na 1 mld dolarów rocznie

"Rzeczpospolita": Polscy naukowcy chcą podbić światowy rynek leków przeciwbólowych. Opracowali zamiennik morfiny, który - w przeciwieństwie do niej - nie uzależnia. Gra toczy się o wysoką stawkę - miliard dolarów rocznie.

syncro

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita

Odsłony

1462

"Rzeczpospolita": Polscy naukowcy chcą podbić światowy rynek leków przeciwbólowych. Opracowali zamiennik morfiny, który - w przeciwieństwie do niej - nie uzależnia. Gra toczy się o wysoką stawkę - miliard dolarów rocznie.

- Nad przełomowym lekiem pracują naukowcy z warszawskiego Instytutu Farmaceutycznego. "Mamy ambicję, żeby wejść z tym specyfikiem na rynek światowy" - nie ukrywa doktor Wiesław Szelejewski, dyrektor tej placówki. Eksperci instytutu rozwijają projekt profesora Andrzeja Lipkowskiego z Instytutu Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej Polskiej Akademii Nauk. Wymyślił on kilkanaście lat temu substancję o nazwie difalina, ale brakowało mu pieniędzy na badania. Środki ma instytut, dostał je z budżetu. Dysponuje także instalacją do produkcji, której moce pozwoliłyby pokryć światowe zapotrzebowanie.

"Rzeczpospolita" pisze, że wkrótce rozpoczną się badania kliniczne tej substancji na ludziach. Być może już za pięć lat trafi ona do sprzedaży. Ważne, że testy na zwierzętach wykazały, iż specyfik nie uzależnia, nie ma też tylu innych skutków ubocznych co morfina. Można go również stosować w mniejszych dawkach. Dziennik podkreśla, że wynalazek ma znaczenie nie tylko komercyjne. Na specyfik czekają specjaliści, którzy leczą osoby chore na nowotwory. onet.pl

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

Skoro nie uzależnia to i pewnie nie ma właściwości narkotycznych.
Cromsky (niezweryfikowany)

rotfl chyba coś kręcisz, a niby dextro uzależnia ?:P podejrzewam że fajna bombka aptekarska się nam szykuje w przeciągu najblizszych lat
Anonim (niezweryfikowany)

A,że niby dextro nie uzależnia...? Poczytaj trochę forum, nie mało tam o ciśnieniach na DXM...
karteczki green (niezweryfikowany)

nie koniecznie bez recepty- kto ci tak powiedział- chyba cie pojebało?
DeS (niezweryfikowany)

chce sie zglosic na beta testera,dajcie jakis kontakt czy cos ;D
WhereIsAcid (niezweryfikowany)

Założę się że to niewypał. Środek jest silnym lekiem przeciwbólowym i jednocześnie nieuzależnia w badaniach na zwierzętach. Albo źle przetestowali uzależnienie, albo środek ma tak silne działania uboczne że przeważają one nad wolą kontynuowania jego zażywania. Pozatym wszelkie pochodne morfiny zostały wnikliwie przebadane przez firmy dysponujące miliardami dolarów.
już 7lat (niezweryfikowany)

Nie wiem o czym dokładnie piszecie ale to ścierwo potrafi uzaleznic i to zdrowo! 7lat bez dłuzszej przerwy...
Zajawki z NeuroGroove
  • Powój hawajski

Powoj lykalem pierwszy i ostatni raz. Mialem juz doswiadczenia

z lsd, salvia, grzybami itd.





Z zachodniego sklepu zamowilem nasionka Ipomoea Tricolor

czy jak to sie zwie. Dostalem okolo 180 nasionek. Jakos nie

mialem kiedy sie za to zabrac, ale w koncy znalazlem czas





18:00 jestem sam na chacie. Probowalem zmielic nasionka

w mozdziezu, ale byly za twarde. Dlatego wsypalem

je do buzi po koleii i gryzlem, gryzlem no i do brzusia.

  • Gałka muszkatołowa
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Halloween, mój dom. Jestem bardzo ciekawa jak wygląda trip na mirystycynie.

Wiek: 19 lat (48 kg)

Ilość: 50 g (2 gałki) świeżo startych

Oczekiwania: Pierwszy raz- przeżycie mistyczne

Ludzie: koleżanka S. i koleżanka P., brat K.

 

 

Pierwszy dzień. 30.10.2011.

  • 25B-NBOMe
  • Odrzucone TR
  • Retrospekcja

Nie będzie to typowy trip raport, a raczej opis tych substancji i kilka moich przemyśleń m.in. ze względu, że były to tripy "łóżkowe" tzn. słuchawki na uszy i kładziemy się z zamkniętymi oczami.

  • 3-MMC
  • Uzależnienie

Zawsze pozytywne nastawienie i oczekiwania. Im "dalej w las", tym większy wpływ na mój stan psychiczny. Myśl przewodnia - jakoś to będzie. Brałem zarówno sam, jak i ze znajomymi. Najczęściej z dziewczyną. Plenery, kluby i mieszkania.

Przedstawiona poniżej historia, ku mojemu nieszczęściu, wydarzyła się naprawdę. Nie będzie ona nadzwyczajna, wręcz przeciwnie - często się zdarza. Tekst ten, ma na celu nakłonić przyszłych użytkowników różnych stymulantów (przede wszystkim różnego rodzaju dronów) oraz tych którzy jeszcze kontrolują uzależnienie (lub tak im się wydaje), aby jeszcze kilka razy zastanowić się nad rodzajem substancji, którą wybrali. Zatem nie będzie tu opisów działania, przeżyć pod wpływem, czy sytuacji w których przyjmowałem dane narkotyki.