REKLAMA




Polska armia na prochach

W polskim wojsku rośnie narkomania

Anonim

Kategorie

Źródło

Newsweek - Polska, nr 21/03

Odsłony

4042
O ile w 1998 roku w koszarach znaleziono 527 porcji narkotyków, to w 2002 roku 9,5 tysiąca. Żołnierzom nie wystarcza już lekki odlot po "trawce". Z raportu Komendy Głównej Żandarmerii Wojskowej, do którego dotarł "Newsweek", wynika, że w ubiegłym roku ilość amfetaminy znalezionej w koszarach wzrosła czterdziestokrotnie. - Amfetamina daje poczucie siły i większej sprawności, a w wojsku to się przydaje - mówi dr Janusz Sierosławski z Instytutu Psychiatrii i Neurologii. - Osoba pod wpływem amfetaminy nie zdaje sobie sprawy ze swoich czynów. Żeby kogoś takiego uspokoić, potrzeba trzech, czterech silnych mężczyzn - dodaje płk Mariusz Jędrzejko z Żandarmerii Wojskowej. Kwitnie przemyt amfetaminy za bramy koszar. Z raportu wynika, że żołnierze chowają ją w portfelu, butach, paczce papierosów czy cukierkach. Po Polsce jeździ już jedenaście narkobusów, czyli ruchomych laboratoriów kryminalistycznych. Żandarmeria prowadzi wyrywkowe naloty na jednostki. Żołnierzy bada się na obecność narkotyków w organizmie, a pomieszczenia, w których mieszkają, szczegółowo rewiduje - także przy pomocy specjalnie wyszkolonych psów. Od lipca żołnierze - obok standardowych badań na obecność narkotyków w moczu lub pocie - będą też poddawani testom na wykrywaczu kłamstw.


Jakub Gajda

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Adam Małysz (niezweryfikowany)
Ci biedni żołnierze będą mieli rozdwojenie jaźni, podczas walki podają im spidy, a w czasie pokoju za to karają...
jorge (niezweryfikowany)
od kiedy wykrywacz klamst jej dowodem w sprawie??
Później (niezweryfikowany)
mogłyby takie narkobusy tez jezdzic za np miejskimi autobusami, i nagle ciach! kontrola pasazerow. albo wpada narkobus przez sciane do kina. ale by bylo!
;] (niezweryfikowany)
hmmm a ciekawe co sie robi z zolnierzem, u ktorego wykryje sie uzywanie trawy lub amfy...wyrzuca sie z wojska?:P bo jesli tak to ladna furtka :&gt; <br>
.chudy. (niezweryfikowany)
a na komisji poborowej, będą sprawdzać czy ktoś bierze dragi? a pozatym jak u kogoś wykryją nakrotyki w organizmie to chyba nie jest przestępstwo.
Armageddon (niezweryfikowany)
PO co to? <br>co to manifestuje? <br>czego dowodzi? <br>komu schlebia? <br> nagonka nagonka sięga sfery poligonka, żołnierz człowiek trawe jara, czemu za to ma być kara?
jorge martinez (niezweryfikowany)
mogłyby takie narkobusy tez jezdzic za np miejskimi autobusami, i nagle ciach! kontrola pasazerow. albo wpada narkobus przez sciane do kina. ale by bylo!
spiwor (niezweryfikowany)
Terror!!! A w wojsku było tak zajebiście, leżysz sobie na wozie, wszystko na miejscu, zaraz za bramą meta... <br>A potem każdy trep dostał karteczkę jak wygląda ktoś po dragach i na ścianie wywieszone.
Rum-Cajs (niezweryfikowany)
PO co to? <br>co to manifestuje? <br>czego dowodzi? <br>komu schlebia? <br> nagonka nagonka sięga sfery poligonka, żołnierz człowiek trawe jara, czemu za to ma być kara?
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne


goniły mnie dziś gliny


chociaż jestem uczciwa


nikogo nie okradam


i nikogo nie zabijam


dogonili mnie w koncu


choć tak dobrze mi już szło


zabrali mi gandzie


i stłukli mi szkło





panie moj panie


spójrz na masę smutnych


ludzi daj im trochę gandzi


pozwól im się łudzić




czy nie widzisz mój panie


że zamykasz nas w klatce

  • 2C-D
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie, spokój, branie w domu, trip w lesie.

 

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

Lekka ekscytacja spowodowana pierwszym kontaktem z substancją. Mój pokój, ciemno za oknami.

Miałam zjeść je z przyjaciółką, ale nie było takiej możliwości, a ciekawość by mnie zjadła gdybym nie spróbowała tego dnia, kiedy dostały się w moje ręce.

21:30

  • Gałka muszkatołowa
  • Pierwszy raz

Pewnego dość nudnego, grudniowego popołudnia, po niedawnym zasłyszeniu pierwszych informacji o nadużywaniu gałki muszkatołowej, postanowiłem własnoręcznie poznać tę drugą stronę popularnej przyprawy.

O 16:07 zjadłem 6 świeżo zmielonych orzechów z jogurtem naturalnym i dżemem. Prawdopodobnie istnieją lepsze metody konsumpcji w tym przypadku, moja nie sprawdziła się. Nawet pół słoika dżemu malinowego nie zamaskowało intensywnie pachnącej gałki. Pomogło zapijanie colą. Ogólnie rzecz biorąc sama konsumpcja była najgorszą rzeczą w całym tym doświadczeniu.