Policja rozbiła grupę przestępczą. „Setki kilogramów narkotyków”

15 zatrzymanych mężczyzn ma na swoim koncie m.in. przemyt znacznej ilości narkotyków oraz handel nimi. Mogli przemycić i wprowadzić do obrotu 400 kg marihuany, 20 kg kokainy oraz 30 tys. tabletek ecstasy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO
dmir, ak

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

493

Stołeczni policjanci z wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw rozbili zorganizowaną grupę przestępczą o charakterze zbrojnym. 15 zatrzymanych mężczyzn ma na swoim koncie m.in. przemyt znacznej ilości narkotyków oraz handel nimi. Mogli przemycić i wprowadzić do obrotu 400 kg marihuany, 20 kg kokainy oraz 30 tys. tabletek ecstasy.

Funkcjonariusze od ponad roku pracowali nad sprawą. Z ich informacji wynikało, że zatrzymani mężczyźni trudnią się głównie przemytem narkotyków oraz ich handlem na szeroką skalę. Proceder stał się stałym źródłem ich dochodu.

Ustalono, że mężczyźni, działając w zorganizowanej grupie, zajmują się tym nielegalnym procederem już od roku 2007. Narkotyki, które były przez nich sprowadzane głównie z Holandii, trafiały na warszawski rynek, ale rozprowadzane były także w powiecie wołomińskim i płockim.

Sprawcy mogli przemycić i wprowadzić do obrotu 400 kg marihuany, 20 kg kokainy oraz 30 tys. tabletek ecstasy.

Z informacji policjantów wynikało, że mają do czynienia z osobami karanymi, wielokrotnie notowanymi oraz niebezpiecznymi.

W operacji wzięło udział około 200 funkcjonariuszy garnizonu stołecznego oraz z innych jednostek na terenie kraju. Do akcji zaangażowano również policyjnych antyterrorystów.

Policjanci weszli pod kilkanaście wytypowanych adresów na terenie województwa mazowieckiego, gdzie zatrzymano 15 mężczyzn podejrzewanych m.in. o udział w zbrojnej grupie dokonującej przemytu narkotyków.

W miejscach ich zamieszkania znaleziono broń palną, amunicję, marihuanę i amfetaminę. Na poczet przyszłych kar zabezpieczono także pieniądze, biżuterię oraz zegarki.

Śledztwo w tej sprawie stołeczni policjanci prowadzą pod nadzorem Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie.

Na tym etapie postępowania zarzuty usłyszało 18 mężczyzn, ponieważ 3 kolejnych podejrzanych zostało doprowadzonych do prokuratury z aresztów śledczych, w których przebywali w związku z innymi postępowaniami.

Wobec 12 mężczyzn prokurator skierował do sądu wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.

Za te przestępstwa grożą im kary wieloletniego pozbawienia wolności. Sprawa ma charakter rozwojowy i funkcjonariusze nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Set & Setting: Obszerna polana otoczona lasem, niedaleko ścieżka i mały strumyczek. Przy końcu podróży las i bardzo spokojne lotnisko - żadne duże linie lotnicze, raczej aeroklub, czyli awionetki, szybowce i te sprawy. Nastawienie bardzo pozytywne, ekscytacja, ewentualnie delikatny niepokój pierwszym tripem każdego z nas.

 

‚Specyfikacja’: 17 lat, waga około 60kg, jakieś 180cm wzrostu.

 

Dawka: około 25mg 4-HO-MET

 

  • 25B-NBOMe
  • Tripraport

Listopadowy wieczór, chec poprawy wrazenia po uprzednio nieprzyjemnej pierwszej przygodzie z 25b.

O tym, jak wy***ano mnie w kosmos, mimo że sam do tego zmierzałem, w zgoła innym jednak znaczeniu. Karton zażyty z intencją wybrania się na podróż daleko poza ordynarność tzw. rzeczywistości w trakcie tripa przyciągnął na mnie czy ewokował toksyczną dozę głupoty i pecha.

  • Bad trip
  • Szałwia Wieszcza

Chyba dobre

Zastanawiałem się- jak to będzie?

Spodziewałem się mniej więcej czegoś w stylu DXM x100

Ale srogo się myliłem.

Oczekiwanie podniecało mnie niemiłosiernie. Dzięki pewnemu człowiekowi (świat niech Ci błogosławi :D) paczka z Divinorum gnała do mnie kurierem. Dzisiaj zadzwonił około godziny dwunastej, że zaraz będzie. To był dla mnie Święty Graal.

  • crack
  • crack
  • oxycodone
  • Tripraport

Jest jakoś jedenasta rano, wpadam do kumpla co by go wyciągnąć do lasu wspinaczkowego. Otwiera, nie chce wpuścić, ale i tak wchodzę. W środku syf, ubrania na podłodze, stolik zajebany nawet nie wiem czym.

Na szafce obok kanapy — tacka. A na niej BARDZO dużo kokainy.

- To nie moje — mówi T. Mógł się chociaż wysilić na jakieś lepsze kłamstwo.

- No hehe nie twoje, ale leży tutaj u ciebie.

- Chcesz, to bierz.

- A ile mogę?

- Bierz, ile chcesz.

randomness