Podsłuchy pomogły rozbić gang handlarzy dopalaczami

Podsłuch stosowany był niejawnie, ale decyzją komendanta wojewódzkiego dane zebrane w ten sposób zostały odtajnione i włączone do akt sprawy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik Bałtycki
Szymon Zięba

Odsłony

565

To zdecydowanie największa akcja wymierzona w handlarzy dopalaczy w Polsce - mówi jeden z wysoko postawionych gdańskich prokuratorów.

Atakujemy! Atakujemy! - takimi słowami rozpoczęła się akcja 200 policjantów i pograniczników wymierzona w dopalaczowy półświatek. W efekcie 19 zatrzymanych osób usłyszało zarzuty związane z obrotem dopalaczami bądź przygotowaniem do obrotu.

W ręce służb wpadły dziesiątki kilogramów dopalaczy, ale też substancje psychotropowe, z których możliwe jest wyprodukowanie tzw. pigułki gwałtu oraz amfetamina czy grzybki halucynogenne.

- Przejęto ponad 140 kilogramów dopalaczy, a ilość ta ciągle rośnie, bo trwa ważenie i ewidencjonowanie zabezpieczonych i zaplombowanych substancji - precyzuje prok. Mariusz Marciniak, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku, która nadzorowała śledztwo w tej sprawie. By zadać cios grupie dopalaczowej, służby musiały współpracować. I to w skali ogólnopolskiej. Samo przygotowanie akcji zatrzymania podejrzanych, wydanie przez prokuratora postanowień o przeszukaniach i zatrzymaniach, opracowanie przez policję i straż graniczną planu akcji oraz sformowanie grup realizacyjnych, trwało ponad dwa tygodnie. Choć śledczy nie zdradzają szczegółowych kulisów operacji, tłumacząc się tajemnicą, udało nam się poznać szczegóły rozpracowywania podejrzanych. - Praca operacyjna policji polegała na kontroli rozmów. Zastosowane zostały podsłuchy - mówi prok. Marciniak.

Podsłuch stosowany był niejawnie, ale decyzją komendanta wojewódzkiego dane zebrane w ten sposób zostały odtajnione i włączone do akt sprawy.

- W ten sposób udało nam się poznać metody działania grupy i przedstawić zarzuty dotyczące obrotu dopalaczami. Przestępczy proceder miał miejsce jesienią ubiegłego roku - mówi prok. Marciniak.

Śledczy informują, że niebezpieczne dla życia środki przechowywane były w specjalnie do tego celu wynajętych mieszkaniach i magazynach w Gdańsku, Gdyni, Warszawie, Grudziądzu, Kwidzynie, Radzyminie, Jastrzębiu-Zdroju, Krakowie, Żywcu, Ujsołach oraz Zaskalu. Substancje - informowali policjanci - rozprowadzane były zarówno przez internet jak i w sprzedaży bezpośredniej. W sieci - mówią śledczy - kupowano dopalacze na kilogramy. - I od tych dilerów dopalaczy, kupowali je „zwykli”, detaliczni odbiorcy - mówi prok. Marciniak. - Liczymy na to, że w toku śledztwa uda nam się dotrzeć do nabywców dopalaczy. Osoby, które kupowały niewielkie ilości, nieprzeznaczone na handel, nie łamały prawa. Karalne jest bowiem przygotowanie i wprowadzanie dopalaczy do obrotu - dodaje prokurator.

Ci „drobni” klienci - mówią śledczy - najpewniej będą świadkami w sprawie. Prokuratura nie wyklucza, że może chodzić o setki osób.

Śledczy nie kryją: przestępcy, którzy do tej pory zajmowali się obrotem narkotykami, przerzucili się na dopalacze.

- Uznali, że to mniej ryzykowny, a przynoszący podobne korzyści interes - mówi prok. Marciniak. - Nie powinno więc dziwić, że wśród 19 osób z zarzutami są ci, którzy w przeszłości mieli do czynienia z łamaniem ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii - dodaje śledczy z Gdańska.

W związku z takimi przepisami prokuratorzy zdecydowali się wystąpić do sądu o zastosowanie aresztu tylko wobec czterech - zdaniem śledczych - najważniejszych w sprawie osób. Prokurator zarzucił tym podejrzanym działanie w zorganizowanej grupie przestępczej i wprowadzenie do obrotu ponad 237 kilogramów dopalaczy. Wobec całej czwórki sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

- Za przygotowania do handlu dopalaczami grozi do trzech lat więzienia. Za sprzedaż dopalaczy - osiem lat, a za handel dopalaczami w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, zagrożenie rośnie o połowę. W przypadku czterech podejrzanych to 12 lat - mówi prok. Marciniak. - Wobec pozostałych piętnastu podejrzanych nie występowaliśmy nawet o areszt, bo przy tak niskim zagrożeniu karą - do 3 lat - zastosowanie aresztu byłoby nierealne.

Prok. Marciniak apeluje o to, aby zrównać odpowiedzialność karną za uczestniczenie w obrocie dopalaczami, z odpowiedzialnością karną przewidzianą za obrót narkotykami.

- Nazwa „dopalacze” jest medialnym eufemizmem. To są bardzo groźne środki psychotropowe, dużo groźniejsze niż klasyczne narkotyki, tyle tylko, że nieklasyfikowane w wykazie substancji zakazanych - tłumaczy śledczy. - Wprowadzenie przepisu, typu „zabrania się obrotu narkotykami i ich syntetycznymi odpowiednikami” załatwiłoby sprawę, bo wówczas tak samo surowo i skutecznie będziemy mogli ścigać i karać osoby, które mają np. w piwnicy kilogramy dopalaczy, jak te które mają kilogramy amfetaminy. Bo i jedni i drudzy nie trzymają tych specyfików z przyczyn kolekcjonerskich, a z chęci późniejszej ich sprzedaży - podsumowuje.

Oceń treść:

Average: 5.8 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET

Nastrój świetny, piękna pogoda, natura, przyroda, spokojne miejsce,. Idealny moment na psychodeliki.

To moje drugie podejście do 4-HO-MET i do pisania tripraportu o tej substancji. Nie byłam szczególnie zachwycona pierwszym zażyciem, było to 25 mg, ale sytuację zapamiętam jako rzecz przyjemną i miłą. Tyle, że nie tak głęboką jak po LSD.  Bardzo dużo radości, śmiechu, jak po gandzi, ale troszkę bardziej duchowo-energetyczne doznanie.

To było w marcu. Od tamtej pory prócz marihuany i raz amfetaminy nie było nic, aż znalazł się dostęp do 4-HO-MET. Zakupiłam od razu 250 mg, na pół z współlokatorką. Konsystenacja mąki, tak zwany fumaran, czyli biały, drobny pyłek/proszek. 

  • 25I-NBOMe
  • Miks

Zdrowie psychiczne i fizyczne w pełni w normie. Pokój z zasłoniętymi zasłonami, jedynym źródłem światła był zestaw lampek choinkowych misternie uwieszonych na ścianie. Muzyka zaczynała się od bardzo spokojnej (celtyckiej, dźwięki natury itp.), poprzez bardziej mistyczną (typu desert dwellers), powoli przechodząc w psytrance/trance, zachaczając o pink floyd, a dalej... nawet nie pamiętam. Było mocno. A, jeszcze jeden szczegół. W całym mieszkaniu znajdowało się 280 kolorowych nadmuchanych balonów.

(T)

O godzinie 16:00 spaliliśmy blanta. Zawierał on około 0,7g zielonego w sobie. Tuż po ostatnim buszku zarzuciłem 2mg nbome-25i. To samo zrobiło jeszcze 2 kumpli. 

 

(T +0:30)

Zielone wkręciło się nam galancie, rozkminiamy mnóstwo dziwnych i niekończących się tematów. Co chwilę słychać wybuch śmiechu, chichoty, ogólnie jest pozytywna faza. W ustach gorzko – cóż, do najsmaczniejszych nbome nie należy.

(T + 1:00)

  • Dekstrometorfan


Raport jest podzielony na dwie części...

1 zwykłą (pisaną wczoraj, przed) 2 niezwykłą (pisaną dzisiaj, po).

Jak ktoś chce to może od razu przejść do części drugiej (esencja tripu)



Po drugie...wybaczcie długość, ale była to na razie najlepsza,

najbardziej wykręcona i najbardziej nierealna z moich jazd.




-------------------------------PART ONE: ENTER THE

MATRIX-------------------------------