Ostatnie 5.6 go zmieliłem i zalałem sokiem z cytryny. Na dnie pudełka było sporo maluchów, jakieś samotne kapelutki, połamane trzonki. U mnie nic się nie marnuje.
Mieszkaniec gminy Limanowa został uniewinniony przez brzeski sąd. W lutym ubiegłego roku w jego samochodzie, jak i w miejscu jego zamieszkania, zabezpieczono w sumie pół kilograma amfetaminy. 50-latek przekonywał, że narkotyki zostały mu podrzucone, a sąd dał wiarę jego wersji.
Limanowa/Brzesko. Mieszkaniec gminy Limanowa został uniewinniony przez brzeski sąd. W lutym ubiegłego roku w jego samochodzie, jak i w miejscu jego zamieszkania, zabezpieczono w sumie pół kilograma amfetaminy. 50-latek przekonywał, że narkotyki zostały mu podrzucone, a sąd dał wiarę jego wersji.
Jak się dowiedzieliśmy, dwa tygodnie temu przed Sądem Rejonowym w Brzesku zapadł wyrok w sprawie dotyczącej mieszkańca gminy Limanowa, zatrzymanego w połowie lutego ubiegłego roku przez funkcjonariuszy brzeskiej policji. Policjanci znaleźli w samochodzie 50-latka, a później także w jego mieszkaniu, znaczną ilość narkotyków. W sumie było do pół kilograma amfetaminy.
Sprawa była przedmiotem sporu kompetencyjnego pomiędzy brzeską a limanowską prokuraturą, ostatecznie prokuratura okręgowa zdecydowała powierzyć prowadzenie postępowania pierwszej jednostce. W toku śledztwa mężczyzna został przesłuchany jako świadek, a po wykonaniu czynności z jego udziałem został zwolniony.
Nieprawomocny wyrok w tej sprawie zapadł przed brzeskim sądem 7 września. Mieszkaniec gminy Limanowa został uniewinniony.
Jak usłyszeliśmy w wydziale karnym, sąd dał wiarę wersji oskarżonego, który przekonywał że narkotyki zostały mu podrzucone przez konkretne osoby. Jedna z tych osób przyznała się, że telefonowała na policję by złożyć zawiadomienie, druga natomiast nie przyznała się, ale żadnych wątpliwości nie pozostawiła opinia fonoskopijna po zbadaniu przez biegłego nagrania rozmowy z dyżurnym brzeskiej komendy.
- Obie osoby są w poważnym konflikcie i zostały przez sąd w Nowym Sączu nieprawomocnie skazanie za oszustwo na szkodę oskarżonego - dowiedzieliśmy się w brzeskim sądzie.
Prokuratura zapowiedziała apelację i wniosła o sporządzenie pisemnego uzasadnienia. Zostało ono już opracowane, w najbliższych dniach okaże się czy rzeczywiście prokuratura złoży odwołanie.
Dom, cisza, noc.
Ostatnie 5.6 go zmieliłem i zalałem sokiem z cytryny. Na dnie pudełka było sporo maluchów, jakieś samotne kapelutki, połamane trzonki. U mnie nic się nie marnuje.
W rolach głównych:
Kuba, Piotr, Ja (imiona zmienione). Wszyscy trzej mieliśmy doświadczenia z grzybami (Kuba maks. 40, Piotr maks. 50, Ja maks. 80), a Ja dodatkowo z kwasem (maks. ok 300 mikrogramów).
Ayahuasca (proporcje na 3 osoby):
17:00 różowe listeczki LSD
1. Tusz i eyeliner - wodoodporny!
2. I lecimy po kanałach. Z Tymi kilogramami szczęścia zza uszu. Śladem Ikara
3. Nie będziemy więcej chodzić do sklepu po lsd. NEVER! Ani do apteki. We will promice.
4.Więc daj Skarbie. Co zostanie.
5. Pójdziemy do piekła.
Ludzie są kosmitami, ale są raczej mili. Dlaczego ona nie ma włosów? Ma raka? Nie stałaby na drabinie. Może jest lesbijką? Czemu ten ochroniarz tak dziwnie na nas obcina? Pewnie to jej chłopak.
Ten sklep jest taki miły i pluszowy. Wyjdźmy stąd. Ej, ale my trochę też jesteśmy - tylko w środku.
Poddenerwowanie, niepewność co do chęci na tripa,strach,złe nastawienie psychiczne, złe przeczucia.
Był grudzień 2015, wieczór.. śnieg. Było zimno na zewnątrz. Siedziałam z chłopakiem *Tomkiem i naszym kumplem *Przemkiem w mieszkaniu tego pierwszego i kosztowaliśmy sobie właśnie oparów ganji z bongo, gdy nagle jeden z nich dostał sms-a. Koleś proponował nam ususzone grzybki . Byliśmy już dosyć mocno ujarani,ale postanowiliśmy pojechać po nazwijmy to..temat. Gdy już byliśmy spowrotem odliczylismy sobie po okolo 50 (oni po trochę więcej z racji tego ,ze ja jestem drobna i podatna,a oni..faceci) .