skruszyłem przeźroczysty kryształ i wsypałem zważone 0.6g do chusteczki , po czym ją połknąłem popijając wodą .
Policjanci zatrzymali 16 i 17-latka, u których znaleziono marihuanę.
Takiego przebiegu zorganizowanej prelekcji o narkotykach nikt się nie spodziewał. Podczas zajęć prowadzonych przez funkcjonariuszy Straży Granicznej w jednej ze szkół, pies służbowy „wyczuł”, że dwaj uczniowie mogą posiadać... narkotyki. Policjanci zatrzymali 16 i 17-latka, u których znaleziono marihuanę. Za posiadanie narkotyków, sprawą młodszego z uczniów zajmie się sąd rodzinny, natomiast starszego z nich czeka proces karny.
Wczoraj, w jednej ze szkół w powiecie tarnogórskim, funkcjonariusze Straży Granicznej prowadzili prelekcję na temat odpowiedzialności karnej, grożącej za posiadanie narkotyków oraz ich szkodliwego wpływu na organizm człowieka. Na zajęciach obecny był również pies służbowy, wyszkolony do wyszukiwania środków odurzających. W trakcie powadzonej prelekcji, w pewnym momencie, ku zaskoczeniu funkcjonariuszy Straży Granicznej, pies służbowy „oznaczył” dwóch uczniów, którzy mogli posiadać narkotyki. Mundurowi powiadomili o tym policjantów, którzy przyjechali do szkoły. Podczas rozmowy, „namierzeni” przez psa służbowego 16 i 17-letni chłopcy, przyznali się do posiadania marihuany. W czasie przeszukania, przy 17-latku policjanci znaleźli torebki foliowe z suszem roślinnym. Pozostałe narkotyki, z których można było przygotować ponad 60 „działek” dilerskich, policjanci znaleźli w mieszkaniach uczniów. Teraz sprawą 16-letniego zabrzanina zajmie się sąd rodzinny, natomiast 17-letniego tarnogórzanina czeka proces karny.
dobre nastawienie wraz z miłą świąteczną aurą domową
skruszyłem przeźroczysty kryształ i wsypałem zważone 0.6g do chusteczki , po czym ją połknąłem popijając wodą .
Kto: Osobnik męski gatunku homo-sapiens, 180cm w górę, 74kg wszerz, 20 na karku. Ładne parę lat ćpania za sobą i chęć spróbowania całej chemii i natury tegoż świata. ;)
Co: 30mg 2C-E + mix syntetyków w zielsku o smaku palonego kota zwany „Taifun”.
S&S: Spokojny dzień, dużo słońca i ciepło, topniejący wszędzie śnieg. Nastrój „nie mogę się doczekać aż to zjem! :D”. Lekka poranna zamułka po zbytnim upaleniu się ostatniej nocy.
Podsylam opis przezycia po Peyotlu, ktorego doswiadczyl Bernard
Roseman, gdy wraz z czlonkami Native American Church uczestniczyl
w sakramencie w poznych latach `50. To je ino fragmencik calosci,
a calosc to "The Peyot Story" - Wishire Book Company 1963.
..........................................
Komentarze