Na pomysł takiego miksu wpadłem po wspaniałej podróży na bolivian torchu. Ogólnie dawki psychodelików u mnie zazwyczaj musiały być większe więc nie bałem się o swoje zdrowie psychiczne czy cokolwiek tam innego. Zaczynajmy, arrrr!
Koniec z piwem z listkiem marihuany, koniec z reklamami napojów energetycznych, po których mamy czuć się jak "na haju". Jak dowiedziało się TOK FM, w przygotowanej przez resort sprawiedliwości nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii znalazł się zapis, który zabrania reklamowania produktów w sposób sugerujący, że działają one jak narkotyki.
Koniec z piwem z listkiem marihuany, koniec z reklamami napojów energetycznych, po których mamy czuć się jak "na haju". Jak dowiedziało się TOK FM, w przygotowanej przez resort sprawiedliwości nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii znalazł się zapis, który zabrania reklamowania produktów w sposób sugerujący, że działają one jak narkotyki. Przepis dokładnie zabrania "prowadzenia reklamy i promocji środków spożywczych lub innych produktów poprzez sugerowanie, iż posiadają one działanie zbliżone do działania substancji psychotropowych lub środków odurzających."
Jak tłumaczy współautorka projektu Barbara Wilamowska, resort uznał, że taki sposób reklamowania produktów sprawia, że ludzie oswajają się z narkotykami i zaczynają traktować stan odurzenia jako coś normalnego.
- Jest to instrument bardzo niebezpieczny, bo niejako zachęca do odurzania. Ten przepis ma mu przeciwdziałać - stwierdziła w rozmowie z Radiem TOK FM. Przykładem tej formy reklamy może być piwo z listkiem marihuany na etykietce, które można znaleźć w wielu polskich supermarketach. Co prawda, w rzeczywistości napoje tego typu zawierają jedynie śladowe ilości tetrahydrokanabinolu (substancji odurzającej), jednak po wejściu w życie nowej ustawy będą musiały zniknąć ze sklepowych półek.
To także uderzenie w dopalacze. Za pomocą tego przepisu resort chce też uderzyć w rynek dopalaczy. Zwykle reklamowane są one bowiem właśnie w ten sposób. Jak tłumaczy Barbara Wilamowska, dopisywanie kolejnych substancji do listy zakazanych to bardzo żmudny i czasami pozbawiony sensu proces. Ministerstwo nie chce stawać do wyścigu z chemikami, którzy cały czas wymyślają nowe związki działające podobnie do tych już zabronionych.
- Wydaje nam się, że ten instrument, który zaproponowaliśmy będzie bardziej skuteczny. - dodaje Wilamowska. Jednak zdaniem psychologa reklamy z Uniwersytetu Warszawskiego i jednocześnie analityka agencji reklamowej Momentum Marka Rosłana, oddziaływanie na ludzki tego typu przekazów wcale nie jest takie proste, jak to przedstawiają autorzy projektu.
- Jednym z aspektów "kultury narkotykowej" jest przecież taki zakazany owoc. Jeżeli o czymś się nie mówi, jeżeli coś jest "podziemne", to smakuje bardziej - tłumaczy Rosłan. Jego zdaniem, równie dobrze, wprowadzenie tego zapisu w życie może mieć efekt przeciwny niż zakłada resort.
Solówka z naturą, nastawienie jak najlepsze. Nie pierwszy samotny trip, ale pierwszy w miksie takich dawek.
Na pomysł takiego miksu wpadłem po wspaniałej podróży na bolivian torchu. Ogólnie dawki psychodelików u mnie zazwyczaj musiały być większe więc nie bałem się o swoje zdrowie psychiczne czy cokolwiek tam innego. Zaczynajmy, arrrr!
Znakomita miejscówka, słoneczko świeci, najlepszy kumpel u boku- tripy w takim set&settings wychodzą dobrze :) Myśli optymistyczne, jednak trochę niedowierzania, bo myślałem, że zostało mi za mało towaru do upalenia się, a tu proszę =D
WSTĘP
Wiek - 31 lat.
Doświadczenie: Wiele razy MJ, kilka razy DXM, benzydamina, ecstasy, raz klonazepam.
Wcześniejsze doświadczenia z grzybkami - ok. 10 razy (ilości od 20 - 50 sztuk), wszystkie je zaliczam jako kształcące i ostatecznie pozytywne.
Godzina ok. 22 Nastawienie pozytywne. Chęć na mocny, pełnowartościowy trip.
Moja perspektywa:
Moje ego zostało rozbite na drobne cząsteczki tworząc chmurę miliona drobnych cząsteczek. Pomimo, że są one niemal nieruchome to czuje ogromne tarcie i twardość. Jest to strasznie nieprzyjemne uczucie, która narasta w sile. Gdy osiąga apogeum poszczególne cząsteczki zapadają się w sobie i przechodzą do innego wymiaru. Wtedy tarcie i twardość spada do zera. Po czym znowu zaczyna narastać aby po odpowiednim czasie sytuacja mogła się powtórzyć. Temu wszystkiemu towarzyszą błyski światła.
Komentarze