Pijana sprzedawała w sklepie, policjantom chciała dać alkohol

W czwartek wieczorem policjanci z Lubartowa otrzymali informację, że w sklepie spożywczym w jednej z miejscowości w gminie Lubartów obsługuje klientów nietrzeźwa ekspedientka. Informacja potwierdziła się.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Lubartow24.pl

Odsłony

367

W czwartek wieczorem policjanci z Lubartowa otrzymali informację, że w sklepie spożywczym w jednej z miejscowości w gminie Lubartów obsługuje klientów nietrzeźwa ekspedientka. Informacja potwierdziła się.

Jak wykazały badania sprzedająca tego dnia właścicielka sklepu była pod wpływem 2,5 promila alkoholu. Policjanci poinformowali kobietę, że podejmowanie przez nią pracy w takim stanie jest wykroczeniem i zostanie na nią sporządzony wniosek o ukaranie do sądu. Wtedy kobieta, chcąc uniknąć odpowiedzialności, postawiła na ladę sklepu reklamówkę z butelką drogiego markowego alkoholu oraz butelkę „popitki” i zwróciła się do policjantów aby wzięli to sobie i nie robili jej żadnej sprawy.

Mundurowi nie dali się skusić na ekskluzywny trunek i poinformowali kobietę o popełnionym przestępstwie. Za usiłowanie wręczenia korzyści majątkowej, kodeks karny przewiduje karę do 8-lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

krAK (niezweryfikowany)

Pamiętam jak miałem jakieś 10 lat i zauważyliśmy z bratem i kolegą że właściciel małego sklepiku w mojej miejscowości wyjebał małpkę duszkiem stojąc za ladą :D Trochę się chwiał, więc pewnie już nie pierwsza, a jak nas zobaczył to zaczął gonić kawałek XD Ehh, to były czasy...
patrykkutkiewicz

Jestem zdania,ze za bycie pod wplywem posiadanie czy handel powinny byc kary finasowe sa skuteczniejsze od wiezienia,nie trzeba utrzymywac takiego czlowieka moze pracowac do tego rynek malo szkodliwych substancji dopuszczonych do handlu opodatkowanych i kontrolowanych. Jesli cos jest malo szkodliwe to nie karzemy za handel ,posiadanie kupno, za reszte kary finansowe.
KapitanAizen

Prawdziwi bohaterowie.
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina

Set & Setting : deszczowy smętny dzień, jakoś pierwsza niedziela Maja, zapowiadało się całkiem nudnie. Impreza rodzinna - tzw. komunia. Spontaniczne opuszczanie imprezy i powrót do nadciągającej, wiszącej w powietrzu benzy. Jako iż spacerowaliśmy podczas tripa i jeździliśmy autem miejscówek było sporo czyt. niżej

  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Pozytywne przeżycie

Od pleneru w stolicy, przez jazdę pociągiem aż po tripowanie w domu :)

Część pierwsza

  • 4-ACO-DMT
  • Pierwszy raz

Domowe zacisze, gdzie czuję się najbezpieczniej. Chęć odkrycia nowej substancji, radosne podniecenie z możliwości tripowania, samotność, chęć tworzenia sztuki, chęć głębszych przemyśleń, ale też staranie się by nie nastawiać się na nic konkretnego - tak doradził mi przyjaciel.

Do psychodelicznych substancji już od dawna czułam wielkie pożądanie, ale nie było mi dane spróbować ich wcześniej. Gałka i marihuana chyba się nie liczą, prawda? Psychodelia fascynuje mnie już od dłuższego czasu, nie tylko ze względów czysto-narkotycznych, ale także ze względów kulturowych, historycznych, filozoficznych. Obecnie piszę pracę licencjacką dotyczącą sztuki psychodelicznej - więc aż grzechem by było nie spróbować jakiegokolwiek psychodelika. ;) Tak naprawdę to marzyły mi się od dwóch lat grzybki, ale niestety nie mam ani dostępu do nich, ani też nie jestem dobrą grzybiarką.