Pierwsza "amfefabryka" w tym roku

Pierwsze w tym roku zamknięcie fabryki przez policję.

Anonim

Kategorie

Źródło

wp.pl/PAP/RadioZet

Odsłony

1845
Pierwszą w tym roku wytwórnię amfetaminy zlikwidowała policja. Dwie linie produkcyjne przestępcy ukryli w budynku hurtowni w podwarszawskiej Lesznowoli.

Zatrzymano dwie osoby - Polaka i obywatela Ukrainy. Zatrzymano także kierowcę, który kilka minut przed wkroczeniem policji przywiózł do wytwórni półprodukty, z których miała powstać amfetamina.

Na miejscu policjanci znaleźli 3,5 kg amfetaminy oraz półprodukty, z których można było wyprodukować kolejne 30 kg narkotyku.

W 2002 r. policja zlikwidowała 15 wytwórni amfetaminy.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

shahid (niezweryfikowany)

i tak dzięki polskiej policji <br>bezrobocie w kraju wzrasta <br>jak tu fabryki zamykają;)
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa


Nazwa Substancji: Gałka muszkatołowa cała firmy KAMIS



Doświadczenie: Salvia Divinorum, Datura Innoxia, Ipomea Purpurea, Sceletium tortuosum, Salvia Officinalis, Atropa balladonna L., Cannabis, Psilocybe semilanceata, Conium maculatum, Equisetum telmateia, Convallaria majalis, hofmann, extasy i alko oczywiście oraz parę innych roślinek,których nazw nie pamiętam.


  • 25I-NBOMe
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Impreza z ostrą muzyką hardcorowo, breakcorowo, speedcorowo, terrorcorową :)

   Tak sobie pomyślałam, że warto by było uzupełnić neurogroove o moje doświadczenia :) Publikowałam tutaj trip raporty z początków mojej psychoaktywnej kariery, które były średnio udane. Nie jest łatwo teraz opisać te długie lata licznych doświadczeń. 

    Niedawno wpadłam na pomysł, żeby wkleić tutaj fragment mojej (nieskończonej jeszcze) książki, w której opisałam najpiękniejszego tripa w moim życiu. Wycięłam zbyt osobiste momenty a zostawiłam te, które dotyczą samego tripa. Miłej lektury :)

  • Marihuana
  • Metoksetamina
  • Pozytywne przeżycie

4 osoby brały to, co ja, dwie tylko jarały. Pokój w małym mieszkanku, muzyka z laptopa, na początku Carbon Based Lifeforms, później nie ogarniałam i puszczałam swoją na słuchawkach. Wczesny, jasny wieczór. Na początku nie byłam przekonana, ale jak zajarałam, to się wyluzowałam. Nawet nie byłam jakoś specjalnie podekscytowana. Po prostu wciągnęłam i dałam się ponieść. Świeciło ciepłe, wieczorne światło, bardzo ciepło było. Czasem wręcz zbyt duszno, zwłaszcza jak towarzysze zaczęli jarać fajki.

08.06.2011

Jak wciągaliśmy, to już byliśmy nieźle zbakani, nie byłam pewna czy brać, bo nie wiedziałam jak to zadziała. Ale jeden z współćpaczy już tego próbował i polecał, więc lusterko poszło w ruch.

Godz ok. 19, jasno jeszcze było. Może 18:30.

  • Marihuana

randomness