Peru: Polka wpadła na przemycie kokainy

Polka zatrzymana w Peru przy próbie przemytu kokainy. Do polskiej ambasady w Limie dociera coraz więcej informacji o aresztowaniach osób próbujących przewieźć narkotyki.

Koka

Kategorie

Źródło

TOK FM

Odsłony

3642

Polka zatrzymana w Peru przy próbie przemytu kokainy. Do polskiej ambasady w Limie dociera coraz więcej informacji o aresztowaniach osób próbujących przewieźć narkotyki. W sumie, tylko w peruwiańskich więzieniach jest już 30 osób! Nie jesteśmy rekordzistami. Rumunów siedzi prawie 80, a są jeszcze Bułgarzy, Holendrzy, Niemcy...

Wioleta R. ma 20 lat. Polka wpadła na lotnisku. Jak typowy "muł" (tak określani przez Interpol i handlarzy są drobni przemytnicy). Miała przerzucić prawie 4,5 kg kokainy. Za taki kurs można dostać do 5 tysięcy dolarów... albo kilkanaście lat więzienia.

Polka jest w tej chwili w policyjnym areszcie. Jeszcze w tym miesiącu trafi do kobiecego więzienia na terenie Limy. Już w tej chwili są tam cztery inne Polki. jak ustaliło Radio TOK FM oprócz śledztwa prowadzonego przez Interpol i peruwiańską policję antynarkotykową, sprawę badają też służby w Polsce.

Podobnie jest w Ekwadorze. Tylko w tym roku do zakładów trafiło tam prawie dziesięciu Polaków. Sądy w Ekwadorze i Peru skazują przemytników na wyroki od 8-14 lat więzienia. Dla osadzonych to piekło. Ciągła walka o jedzenie, miejsce do spania i strach o własne życie.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

bluelotus (niezweryfikowany)

<p>szkoda dziewczyny ,zmarnowała sobie najlepszy czas swego życia ,</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>ale za to ile radości taka 20-stka dostarczy więźniarkom - sweet ;)</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>nie sadze zeby wiola dostarczyla radosci wiezniarkom jest mala atrakcyjna wazy ze 100kg:)</p>
Zajawki z NeuroGroove

Na wstępie pragnę poinformować, że jest to mój pierwszy TR, który napisałem wspólnymi siłami z 'jak napisać trip raport' także proszę o wyrozumiałość

Do rzeczy:

...

SET & SETTING: Dobrze znany park, pobliskie osiedle, towarzyszem był kolega

(w dalszym tekście oznaczany jako K.) na końcówce tripu, czerwcowe popołudnie, całość wynikła na spontanie, w planach miałem po prostu spotkanie ze starym kolegą, nastrój raczej dobry,

  • 25B-NBOMe
  • Pierwszy raz

Lekki lęk, ale i ogromna ciekawość. Domowka przezemnie organizowana w gronie bliskich znajomych.

Siema!
Na wstępie zaznaczę, że nie wiem dokladnie co jadłem, ale było gorzkie i na kartoniku.
No to lecim:

  • Grzyby halucynogenne

Zdarzyło się to kilka dni temu. Konkretnie trzynastego października, w

mieszkaniu osoby D (chciala zostac anonimowa a jest mi to dosc bliska

osoba). Z pozoru miało to być inicjacyjne grzybienie jej w konkretnej ilości

(40 sztuk). O ironio, chciałem z nią przy tym być wiedząc że mnie grzyby nie

czeszą w sposób znaczący. Nawet dzień

wcześniej wygłaszałem Mancie alias Lwu, że utarta kontroli nad grzybami to

raczej cecha osobowościowa niż coś dotyczące każdego i że mnie nigdy to nie

  • Bad trip
  • LSD-25
  • Marihuana

Domowe Zacisze z przyjacielem, pusta chata na wsi, rodzina wyjechała. Nastawienie pozytywne.

Trip ten miał miejsce około 4 lata temu, skutki tego przeżycia odczuwam w małym stopniu do dziś. Jako, że było to dawno temu i działo się wtedy bardzo dużo, przy czym background też jest ważny, postaram się utrzymać fakty zwięźle i rzeczowo.

Background: