Parlament Irlandii przyjmuje ustawę o medycznej marihuanie bez głosowania

Dáil (irlandzki parlament) przyjął ustawę, ustawiającą w Irlandii dostępność marihuany do celów leczniczych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

BBC
Komentarz [H]yperreala: 
"Minister Harris poprosił (...) o udzielenie mu informacji na temat naukowych i klinicznych przesłanek na temat wartości marihuany jako leku." - oto kontrast między cywilizowanymi standardami, a folwarkiem Pinkasów i Radziwiłłów.

Odsłony

177

Dáil (irlandzki parlament) przyjął ustawę, ustawiającą w Irlandii dostępność marihuany do celów leczniczych.

Rząd irlandzki poinformował, że nie będzie sprzeciwiał się wprowadzeniu regulacji, która ma na celu legalizację i uregulowanie medycznego wykorzystania marihuany i jej pochodnych.

Gino Kenny, poseł partii People Before Profit, który jest autorem projektu ustawy, wyjaśnił mediom, że decyzja o zastosowaniu marihuany należeć będzie do lekarza.

Obawy

Po tym, jak ustawa została przyjęta, pan Kenny chwalił postawę Ministra Zdrowia, który nie sprzeciwił się ustawie oraz podziękował wszystkim, którzy poparli regulację.

Pan Kenny wyraził nadzieję, że środowisko lekarskie będzie popierać stosowanie leku po tym, jak zostanie on zatwierdzony przez Urząd Regulacji Produktów Zdrowotnych.

Minister zdrowia Simon Harris powiedział, że choć niektóre szczegóły ustawy budzą jego obawy, nie będzie się sprzeciwiać skierowaniu jej do komisji opiniującej.

Minister Harris poprosił Urząd Regulacji Produktów Zdrowotnych o udzielenie mu informacji na temat naukowych i klinicznych przesłanek na temat wartości marihuany jako leku. Powiedział, że chciałby otrzymać te informacje przed wykonaniem dalszych kroków legislacyjnych.

Sygnał

Minister wskazał również, że do proponowanej ustawy będą musiały być wprowadzone zmiany, dla uniknięcia niezamierzonego udostępnienia legalnych konopi do celów rekreacyjnych.

Powiedział też, że debata, jak miała miejsce w Dáil była ważna i że ma nadzieję, że wysyłano tym samym sygnał do pacjentów w całej Irlandii, że politycy są naprawdę zainteresowani postępami w tej sprawie.

Dodał jednak, że jako minister zdrowia musi przeprowadzić odpowiednie kontrole.

Oczekuje się, że regulacja zostanie poparta rzez większość posłów.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Poddenerwowanie, niepewność co do chęci na tripa,strach,złe nastawienie psychiczne, złe przeczucia.

Był grudzień 2015, wieczór.. śnieg. Było zimno na zewnątrz. Siedziałam z chłopakiem *Tomkiem i naszym kumplem *Przemkiem w mieszkaniu tego pierwszego i kosztowaliśmy sobie właśnie oparów ganji z bongo, gdy nagle jeden z nich dostał sms-a. Koleś proponował nam ususzone grzybki . Byliśmy już dosyć mocno ujarani,ale postanowiliśmy pojechać po nazwijmy to..temat. Gdy już byliśmy spowrotem odliczylismy sobie po okolo 50 (oni po trochę więcej z racji tego ,ze ja jestem drobna i podatna,a oni..faceci) .

  • 3-MMC
  • Mefedron
  • Tripraport

Późny niedzielny wieczór, sam w domu. Czuję spokój ducha, ale też zmęczenie, po powrocie od dziewczyny. Wziąłem u niej 150mg Pregabaliny, także mnie zmuliło (albo doszło do mnie zmęczenie po niezbyt dobrze przespanej nocy) i prawie u niej zasnąłem, ale już mi trochę lepiej po tym jak się przewietrzyłem wracając. Wczoraj i przedwczoraj również wziąłem kolegę mateusza, poniżej napiszę ile dokładnie co i jak, bo może kogoś ciekawić, a drugich już niezbyt. Kontynuując - dobry dzień, myślałem że będę miał zjazd lub że się nie obudzę zbyt wcześnie i jak zawsze kolega mnie zdziwił, bo było wszystko dobrze, spokój i radość ducha (już na trzeźwo oczywiście). Jedyne co mnie irytuje w cholerę to dekoncentracja, za nic w świecie nie mogę się skupić, jutro pewnie będę miał to ponownie, ale chce to ograniczyć najbardziej jak się da, dlatego biorę pare suplementów, ale to opisze kiedy co i jak już w tripraporcie poniżej. Dzisiaj biorę to tylko, aby napisać swój pierwszy raport, bo bardzo mnie to "kręci", wiem kiedy dać upust i jak już czuję, że coś jest nie tak, to przestaje. Przy zjazdach następnego dnia nie kusi mnie aby zapodać znowu, ale właśnie przeciwnie - wiem, że to koniec i muszę przestać na dłuższy czas. Więc na najbliższy czas nie będę spotykał się z tym kolegą. Piątek - zapodałem wtedy doustnie jakieś 300mg-350mg, nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się że było to 350mg. Trochę wtedy mi się problemów nazbierało i pomyślałem "czemu nie i tak nie mam co zrobić w aktualnej sytuacji, a dawno nic nie brałem". Następnie zrobiłem parę ważniejszych rzeczy, które wydaje mi się że trochę pomogły mi na dłuższą metę z tymi wspomnianymi problemami, których wole nie zdradzać. Sobota - ok. godziny 23 zapodałem donosowo 60mg, było wszystko czuć dobrze, nie było to tak mocne i inwazyjne jak za każdym razem (chodzi mi tu o euforie i uczucia miłości, empatii itp. ; nie lubię tego odczuwać w taki sposób, na ogół jestem osobą miłą i bardzo współczującą, co nie oznacza, że jak ktoś mi zrobi krzywdę to ja mu nadstawię drugi policzek, co to to nie ;)) wracając, czułem dobry speed, czyli to co tak uwielbiam i dość dobre, ale nie inwazyjne uczucia empatii itp. jak to jest w wyższych dawkach. Z tego co zauważyłem to przy mefedronie i jego izomerach przy niższych dawkach głównie wzrasta "uczucie szybkości", a już przy wyższych głównie euforia i empatia. Następnie 2-3h po tym jak mi zaczęło schodzić, zapodałem doustnie 240mg, poczułem wydłużenie efektu zejścia i może lekko większe pobudzenie, i tyle. Zasmuciło mnie to, ale cóż czasami tak bywa. WAGA - 80kg (wzrostu nie podaje, bo jeszcze ktos mnie namierzy, ale mega niski ani ulany nie jestem)

*Od razu chciałbym powiedzieć, że jestem na cyklu testosteronowym enanthate, 300mg/E7D, więc może to dawać lekkie różnice. Nie, nie jestem trans, przygotowywuje się do zawodów sportowych i zgadzam się, próbowanie mefedronu raz czy dwa w porównaniu do cyklu w tym wieku to całkowita głupota, i nikomu nie polecam tego robić, ale oczywiście robicie wszystko na własną kartę. No i przecież ten mój wiek to może być fikcja haha. Miłego czytania.*

22:40 - T-50m -  wziąłem ok. 1g Witaminy C.

 

*ODTĄD PISAŁEM JUŻ PO WZIĘCIU!*

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

bardzo pozytywny nastrój jak i oczekiwania, otoczenie równie sprzyjające

Swoją przygodę z grzybami zaczynałem od skromnych dawek, pierwszy raz zjadłem ich 13 toteż nie odczułem najmniejszego efektu, za drugim razem przekroczyłem rzekomy próg odczuwalności i zjadłem ich 20, niestety nie odczułem ich działania lub po prostu mi się tak wydawało - wpływ na to może mieć wypalenie sporej ilości marihuany zapijając równie sporą ilością alkoholu, dlatego błędnie uznałem iż 40 grzybów nie wywoła u mnie jakiegoś niesamowitego efektu i szybko zajmę się innymi substancjami zapominając o tym że zjadłem kilka grzybków, na szczęście pomyliłem się i to bardzo.

randomness