Palisz "trawę", jesteś agresywny

To palenie wywołuje agresję czy kontakt z czarnym rynkiem narkotyków?

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl/PAP

Odsłony

3343
Palący marihuanę młodzi mężczyźni pięć razy częściej okazywali agresję niż ich niepalący rówieśnicy - ogłoszono na konferencji Royal College of Psychiatrists trwającej od 9 do 13 lipca Londynie.

Palenie marihuany kojarzy się raczej z łagodnymi rastafarianami i muzyką reggae niż z agresją. Wiele osób chciałoby legalizacji tego narkotyku, a nawet uznania go za lekarstwo.

Tymczasem według badań dr Louise Arseneault, psychologa z Instytutu Psychiatrii w Londynie, palący marihuanę mężczyźni pięć razy częściej dokonywali aktów agresji. Dla porównania, młodzi ludzie którzy regularnie nadużywają alkoholu, trzykrotnie częściej zachowują się agresywnie niż ich niepijący rówieśnicy. Zdaniem uczonych częstotliwość agresywnych zachowań może być jednak nie tyle skutkiem palenia marihuany, co kontaktów z czarnym rynkiem narkotyków.

Badania przeprowadzono w Nowej Zelandii. Obserwowano 961 młodych ludzi urodzonych w miejscowości Dunedin pomiędzy kwietniem 1972 r. a marcem 1973 r. Sprawdzano, co się z nimi działo w wieku 15, 18, 21 i 26 lat. U 40 proc. stwierdzono różnego rodzaju szeroko pojęte zaburzenia psychiczne (obejmujące lęki, depresję, manie i zaburzenia w przyjmowaniu pokarmu).

Okazało się, że agresywne zachowania wiązały się głównie ze schizofrenią, alkoholizmem i paleniem marihuany - osoby z przynajmniej jednym z tych czynników ryzyka stanowiły jedną piątą populacji, ale odpowiadały za połowę agresywnych zachowań.

W wieku 21 lat, 34 proc. palących "trawkę" miało za sobą sprawę sądową związaną z agresywnym zachowaniem w poprzednim roku. Odsetek ten wynosił zarówno dla schizofrenii, jak i alkoholizmu 25,5 proc.

Wcześniejsze badania nie uchwyciły takiego związku, gdyż koncentrowały się na mężczyznach w wieku od 25 do 40 lat, zaś najwięcej agresji wykazują młodsi - twierdzi dr Arseneault.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Prezes (niezweryfikowany)

Znowu jakieś pirdolenie
Forma (niezweryfikowany)

Owszem środek działa, lecz w sumie nie powoduje wiekszych zmian psychicznych. Przynajmniej na mnie. Głównie lekkość ciała bardzo przypominającą tą z MDMA, przyjemną pustke w głowie. Sensacje wzrokowe to w sumie jedynie pływanie obrazu poza głównym polem widzenia, latające plamki i smugi. Przed zamkniętymi oczami pojawiające się kształty, ale nic konkretnego. <br>Moja dziewczyna jak i znajoma mówią jednak o znacznie silniejszym działaniu. Obydwie są bardzo wrażliwe na MDMA. To sygnał o zwiększenie dawki? O ile mnie pamięć nie myli najwyższa dawka którą spożyłem to 4-5 tabletek. Póki co nie planuje dalszych prób z ową substancją. <br>Musicie zadowolić się tą niewielką ilością wiadomości, ale korzystałem z tego środka ponad rok temu, podczas którego wspomnienia jako, że nie były niczym wspaniałym uległy zatarciu.
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Opisane we wprowadzeniu do raportu.

 

Przeżyłem podróż wgłąb siebie.

Tam i z powrotem.

 

Gdy dziś się obudziłem i chciałem podsumować moją wczorajszą przygodę, w moich myślach było tylko jedno zdanie:

 

<strong>Byłem na krańcu Wszechwymiaru, gdzie czas i materia przestały mieć jakiekolwiek znaczenie, zgniecione w papkę sensu istnienia.</strong>

 

<strong>Rozdział 1: Preludium</strong>

 

  • Bieluń dziędzierzawa

Wszystko wydarzyło się kilka lat temu. Kumpel organizował małą imprezkę dla znajomych w swoim domu. W pewnym momencie przyniósł coś co wyglądem przypominało kasztan i rozkroił to na stole, po czym wyciągnął ze środka sporą ilość małych ziarenek. Owy owoc pochodził od rośliny rozkwitającej u niego na balkonie. Nie miałem zielonego pojęcia co to jest. Po chwili powiedział mi że owa roślina ma podobno właściwości halucynogenne i chcą to wyprobować. Zjedli 80 ziarenek bo niby tyle trzeba było. Ja zjadłem dużo mniej nie pamiętam już ile.

  • Bieluń dziędzierzawa

Wydarzenia te miały miejsce w październiku 1997. Był dzień nauczyciela więc nie było szkoły

i postanowiłem przyjechać do domu. I tak jakoś wyszło że znalazłem się na imprezie u kumpla.

Nic nadzwyczajnego, każdy coś pił, leciala muza itp. W pewnym momencie kumpel wyciągnął kilka

randomness