Palenie fajki wodnej wcale nie jest nieszkodliwe

Fajki wodne zyskują coraz większą popularność, szczególnie wśród młodych osób. Wiąże się to z powszechnym przekonaniem, że palenie sziszy jest nieszkodliwe dla zdrowia. Nic bardziej mylnego!

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

zdrowie.pap.pl
Monika Grzegorowska

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

86

Fajki wodne zyskują coraz większą popularność, szczególnie wśród młodych osób. Wiąże się to z powszechnym przekonaniem, że palenie sziszy jest nieszkodliwe dla zdrowia. Nic bardziej mylnego!

Najnowszych dowodów w tej sprawie dostarczają wietnamscy naukowcy, którzy przebadali ponad 39 tys. swoich rodaków. Uczestnicy badania mieli co najmniej 15 lat. Po 11-letnim okresie obserwacji rozpoznano u nich 554 nowotwory.

Z badania opublikowanego w JAMA Oncology wynika, że osoby palące regularnie fajkę wodną miały 2,6 razy większe ryzyko zgonu z powodu nowotworu niż osoby niepalące tytoniu.

Palenie fajki wodnej związane było z większym ryzykiem raka: wątrobowokomórkowego (3,9-krotnie), płuc (3,5–krotnie), nosowej części gardła (2,8-krotnie) i żołądka (aż 4-krotnie). Ryzyko było najwyższe u osób, które rozpoczęły palenie sziszy w młodym wieku i paliły przez ponad dziewięć lat.
Skutki zdrowotne palenia fajki wodnej są mniej znane niż innych produktów tytoniowych, szczególnie w odniesieniu do ryzyka zachorowania na raka.

Tymczasem eksperci alarmują, że wraz ze wzrostem ograniczeń dotyczących palenia papierosów w miejscach publicznych nastąpił szybki i potencjalnie niebezpieczny wzrost liczby barów oferujących klientom szisze – często wyłączone z przepisów dotyczących palenia w pomieszczeniach zamkniętych.

Zdaniem specjalistów popularność lokali z fajką wodną rośnie także dlatego, że koszt jej palenia bywa niższy niż papierosów, które w większości krajów są wysoko opodatkowane. Ponadto palenie sziszy jest często doświadczeniem towarzyskim w wyznaczonym miejscu, gdzie kilka osób korzysta z tego samego urządzenia.

Jak tłumaczą lekarze, osoby palące fajki wodne wdychają substancje toksyczne wydzielane w trakcie palenia tytoniu (często aromatyzowanego) i węgla używanego do jego podgrzewania, a także dym wtórny. Miłośnicy sziszy palą na ogół rzadziej, ale z większą intensywnością niż osoby wybierające inne produkty tytoniowe. Sesje na ogół trwają długo (20–90 minut), narażając palaczy na długotrwałą ekspozycję na dym tytoniowy.

„Osoby palące fajki wodne mają również tendencję do wdychania dymu głęboko do płuc z powodu większej siły potrzebnej do wciągnięcia powietrza przez warstwę wody. Efekt «schłodzenia» wywołany przepływem dymu tytoniowego przez wodę może powodować większą liczbę zaciągnięć i tym samym wdychanie większej ilości substancji rakotwórczych znajdujących się w dymie. Przepływ dymu przez wodę nie powoduje odfiltrowania substancji toksycznych występujących w dymie tytoniowym” – przestrzegają specjaliści Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Miks
  • Szałwia Wieszcza

dom, popołudnie, własny pokój, fotel przed kompem

05.08.2008

Nazbierałem ostatnio sporą ilość suszu z mojej szałwii, nadszedł więc czas na ich spalenie. Ilość, oceniając na jakieś 5 gramów, postanowiłem przeznaczyć na ekstrakt, co też uczyniłem. Z suszu uzyskałem troszkę ponad pól grama (może 0,6 - 0,7) ciemnozielonego ekstraktu. Mówiąc szczerze, nie byłem przekonany o jego mocy, dotychczas nie paliłem jeszcze liści, ani ekstraktu z własnej rośliny.

  • Etanol (alkohol)

Czytam te wasze trip reporty... no ciekawe to jest, nawet bardzo zachęcające. Więc ja opowiem o moim kontakcie z legalnym narkotykiem zatwierdzonym przez nasze jedynie słuszne kapitalistyczne państwo.


  • Mefedron
  • Przeżycie mistyczne

wieczór spokojny, noc z zaufanym sąsiadem z bloku, następny dzień już gorzej i pojutrze. Waga: 105 kg.

Ten TR jest kontynuacją poprzedniego (nie wiem, czy przejdzie przez moderację). Po południu zszedłem do sąsiada kontynuować fazę. To stary pijak i ćpun. Pozwala mi u siebie chillować więc jest OK. Jest bardzo wyrozumiały i spokojny. OK. Zaczynamy.

20.00

  • Dekstrometorfan

Substancja: DXM (Acodin) drugi raz (zajrzyj do TR z pierwszego razu)

Dotychczasowe doświadczenia: to było dawno i nieprawda ;)

Efekty: podobały mi się aż za bardzo, a potem odwrotnie ;)

Czy to doświadczenie zmieniło cię, i w jaki sposób: Mnie chyba niespecjalnie, ale za to już nie mam ochoty na DXM