Ogromna, w pełni zautomatyzowana i doskonale ukryta plantacja konopi

Na powierzchni 400 m2, w podziemiach budynku zakładu produkcyjnego przestępcy zbudowali w pełni zautomatyzowaną, skomputeryzowaną uprawę konopi.

Koka

Kategorie

Źródło

policyjni.pl

Odsłony

4263

Na powierzchni 400 m2, w podziemiach budynku zakładu produkcyjnego przestępcy zbudowali w pełni zautomatyzowaną, skomputeryzowaną uprawę konopi. Policjanci zabezpieczyli 6 400 roślin, susz roślinny, urządzenia i materiały niezbędne do uprawy. Szacowana wartość skonfiskowanych narkotyków i urządzeń to około pięć milionów złotych.

Kryminalni z Gniezna zlikwidowali wczoraj kolejną nielegalną uprawę konopi indyjskich. Budynek, w którym znajdowała się plantacja, zdaniem policjantów, powstał specjalnie z myślą o założeniu plantacji. W środku znajdowały się specjalne zapadnie, maskownice przez które prowadziły kanały do podziemi, a następnie do hal z uprawą roślin. Sadzonki uprawiane były za pomocą specjalistycznych urządzeń, które sterowały wilgotnością, nawadnianiem i naświetlaniem i wentylacją roślin. Cały obszar posesji był monitorowany przez system kilku kamer. Budynek był fikcyjnym zakładem produkcyjnym Na posesji miała rzekomo funkcjonować firma zajmująca się produkcją akumulatorów. Była to całkowicie fikcyjna działalność, o czym świadczyły zmagazynowane na paletach atrapy obudów do akumulatorów. W budynku w jednym z pomieszczeń stały atrapy szaf energetycznych . W

ygląd hali miał świadczyć, o tym że akumulatory są produkowane i ładowane. W podłodze tego pomieszczenia policjanci odkryli pod jednym ze stołów ukryte wejście do pomieszczeń piwnicy, w której znajdowała się plantacja. Kryminalni na powierzchni 400 m2 zabezpieczyli 6 400 krzaków konopi w różnej fazie wzrostu -od sadzonek do 1,5 metrowych krzaków. Skonfiskowali również sprzęt zapewniający profesjonalną uprawę tych roślin, 10 kg wytworzonego już suszu oraz ok. pół tony zielonej masy konopi.

To kolejna tak wielka plantacja na terenie Wielkopolski Zatrzymano trzech mieszkańców Poznania, którzy związani byli z tym procederem. Wszyscy wcześniej byli notowani za przestępstwa narkotykowe. Za produkcję znacznych ilości narkotyków mogą trafić do więzienia na nie mniej niż trzy lata. Policjanci nie wykluczają zatrzymania kolejnych osób. Jest to już druga zlikwidowana w ostatnim czasie tak duża plantacja konopi indyjskiej na terenie Wielkopolski. Pod koniec marca pod Poznaniem kryminalni zlikwidowali plantację, w której znajdowało się, aż 10 tys. roślin konopi . Zabezpieczyli wówczas 40 kg marihuany i zatrzymali dziewięciu podejrzanych. Była to największa w Polsce plantacja marihuany zlikwidowana przez policję.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
<p>Szkoda ;(</p>
Anonimen (niezweryfikowany)
<P>i co my teraz bedziem palic...</P><P> </P>
deft (niezweryfikowany)
<p>znowu żałoba narodowa</p>
Anonim (niezweryfikowany)
RIP. Kolejna osoba zawinięta. Teraz znowu będę miał syf u dilera
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina

Niedawno minął rok czasu, od kiedy wzięłam po raz pierwszy. To był dziwny rok. Czasami czuję sie tak jakbym wcześniej nie miała wogóle życia, jakby osoba, którą kiedys byłam była zupełnie kimś innym, obcym. To niesamowite, jak narkotyki potrafią zmienić ludzi. Pierwszy raz marihuany spróbowałam z ciekawości, fascynacji opowiadaiami ludzi którzy twierdzili, że po zapaleniu odkrywają inny świat - pełen magii, niezwykłości, niedostępny dla zwykłych śmiertelników. Może nie za pierwszym, nie za drugim razem ale wkońcu dotarłam do tego świata. Jednak marihuana podobnie jak kwasy jest zdradliwa.

  • 1P-LSD
  • Przeżycie mistyczne

SET: Borykałem się wtedy z depresją i lękiem społecznym. Ale wiedziałem czego oczekuję i byłem w dobrym nastroju. Był to mój 2 lub 3 raz. Ogólnie tripy traktowałem trochę jako kurację (skuteczną, warto dodać, bo dzisiaj - niecałe pół roku później - depresja już prawie odeszła). SETTINGS: Przyjemny dzień, wczesna wiosna. Byłem sam w domu, który dzielę z drugą połówką i paroma przypadkowymi osobami. Wszyscy byli w pracy, więc miałem dwa piętra do dyspozycji.

Wygląda na to, że mój raport będzie pierwszym po 1P-LSD. Niby 150 ug to niewiele, ale ta substancja działa krócej i intensywniej niż jej sławna kuzynka.


Jak zawsze nagrałem swoja podróż; a przynajmniej jej część, zachowując około 40 minut audio i wideo. Wszystkie teksty w cudzysłowach pochodzą z nagrania i, zgodnie z najlepszymi zasadami gonzo dziennikarstwa, są bliskie oryginału, ale bliższe idei. Jak zresztą cały raport.

  • Klonazepam

Różnie: raz tylko potrzeba zrelaksowania się i rekreacyjnego użycia, spędzenia miłego wieczoru. Innym razem w celach uspokajających, żeby polepszyć nastrój, poczuć błogostan.

 

Bezsenna noc, klonazepam właśnie się skończył, recepta jest, lecz w aptece zbrakło. Dziś brałam tylko 1 mg rano, co, jak na ostatnie dni i moje balowanie z klonem, to naprawdę mało. Mogę się cieszyć, że jedynym efektem ubocznym jest bezsenność. Ta noc skłania mnie do przemyśleń na temat tego leku, które miałam już wiele razy wcześniej. Teraz postaram się je ułożyć w sensowną całość.

 

O klonazepamie słów kilka

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Stare, studenckie mieszkanie - niewiele mebli, ale wiele myśli. Współlokatorzy niemal zawsze nieobecni. Wszystkie gorączki zmysłów przebyte na gołym materacu pod ścianą.

Moje przygodne wędrówki z DXM skończyły się pare miesięcy temu, kiedy po dawce 800mg (15mg/kg) straciłem orientację otoczenia, połowę prochów zwymiotowałem na stół, a przechodząc z jednego pomieszczenia do drugiego zdawało mi się, że wchodzę do mieszkania sąsiadów. Ale wszystko po kolei. Poniższy raport jest próbą podsumowania natury wysokich plateau tego nieszczęsnego specyfiku na podstawie własnego doświadczenia dobrych i złych podróży.

randomness