REKLAMA




Ochroniarz dilerem

Ochroniarz jednego z dużych centrów handlowych w Będzinie (Śląskie) handlował narkotykami w sklepie, w którym pracował - ustaliła policja, która zatrzymała 26-letniego mężczyznę.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2374

Zespół prasowy śląskiej policji poinformował, że ochroniarza-dilera udało się ująć dzięki pracy operacyjnej będzińskich policjantów.

W szafce pracownika ochrony na terenie centrum handlowego znaleziono kilkadziesiąt porcji marihuany, amfetaminy i haszyszu oraz kilkanaście tabletek ekstazy - powiedział Adam Jachimczak z zespołu prasowego.

Policjanci nie wykluczają, że diler, mieszkaniec Dąbrowy Górniczej, handlował narkotykami również w innych miastach Śląska i Zagłębia.

W czasie przeszukań w jego mieszkaniu funkcjonariusze znaleźli też duże ilości sprzętu RTV i telefonów komórkowych. Policja przypuszcza, że przedmioty te zostały wcześniej skradzione.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Mith (niezweryfikowany)
W prawdziwym supermarkecie nie może niczego zabraknąć, klient musi być zadowolony!
malpa (niezweryfikowany)
:DDD
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Znajduje się w raporcie

Dawno mnie tu nie było i jakoś nie miałem ochoty zabrać się za raporty ale mam trochę czasu więc opowiem wam moje doświadczenia z wojownikami psylocybami. Opiszę tu 6 tripów - 3 samotne i 3 z towarzyszami oraz to jak na mnie wpłynęły.

Pierwsza wycieczka: 2G

  • Alprazolam
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Tripraport

Ciepłe mieszkanie. Przyjazny dyskont. Chłodna ławka w parku. W zasadzie to podczas działania mieliśmy "wyjebane". Ciekawość Xnanaxu - jako środka występującego dość często w popkulturze. Zmęczenie i chęć relaksu po ciężkim tygodniu w pracy.

Ktoś jadł z mojego talerzyka.

Obudziłem się całkiem wyspany. Niedziela. Wreszcie wolne. Dalej w mocno sennym nastroju podnoszę głowę i słyszę głos A "Co tu się działo?". Od łóżka aż po kuchnię totalny rozpierdol. Powoli wracają wspomnienia...

  • 2C-E
  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa

Sam w domu. Nastawienie na silne doświadczenie psychodeliczne.

 

Około 3 w nocy spożyłem 450mg DXM. Pół godziny wcześniej zjadłem także 3 ząbki czosnku i 7,2 gram lecytyny. Faza była lekka, brak OEV i lekkie CEVy. Prawdziwa faza zaczęła się dopiero później.

O 7 rano tego samego dnia wziąłem kolejne 300mg DXM, poprzedziłem to zjedzeniem 3 ząbków czosnku i 3,6 gram lecytyny. Odczekałem dwie godziny i spożyłem 40mg 2C-E. Była godzina 9 rano i to uznaje za początek tripa.

  • Inne

To jest. To jest zdanie. To jest ten krótszy przekaz będący wstępem dla tego dłuższego przekazu z drugiej strony innej strony lustra, odczuwanej pesymistycznie jako odbicie w pierwszej stronie takiej samej strony lustra, zorientowanej jako subiektywna, rzeczywistości Redakcji, przez Ciebie, Czytelniku...Niestety, nie jesteśmy w stanie poinformować Cię, po której stronie lustra { Ty } jesteś Naprawdę, bo mamy za krótkie Rączki aby dokonać Aktu Podziału. Pogódź się z tym, albo zrób coś wprost przeciwnego, na przykład zjedz mandarynkę lub wypij mleko względnie przeciwnie wprost.