Nowa szczepionka antynikotynowa

Najnowszą szczepionkę antynikotynową, która silnie pobudza układ odporności do usuwania nikotyny z organizmu, opracowali naukowcy z USA. Wyniki publikuje pismo "Journal of American Chemical Society"

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl/PAP 2003-05-28

Odsłony

4282
Przy opracowywaniu najnowszej szczepionki zespół pod kierunkiem dr. Michaela M. Meijlera z The Scripps Research Institute (TSRI) w La Jolla w stanie Kalifornia wykorzystał doświadczenia zdobyte w trakcie tworzenia własnej szczepionki przeciw uzależnieniu od kokainy (obecnie w trakcie testów klinicznych).

Ponieważ organizm ludzki nie produkuje białek odporności, tzw. przeciwciał łączących się z nikotyną, badacze zastosowali w szczepionce związek bardzo do niej podobny.

Wprowadzenie go w postaci szczepionki do krwiobiegu zwierząt laboratoryjnych pobudzało komórki odporności do produkcji przeciwciał zdolnych łączyć się z nikotyną. Dzięki temu mogła ona być usuwana z organizmu jeszcze zanim zdążyła przedostać się do mózgu, gdzie wywiera swój uzależniający efekt.

W trakcie badań nad szczepionką, autorzy napotkali na kilka poważnych przeszkód. Najważniejszą był fakt, że cząsteczka nikotyny jest bardzo podatna na zmiany kształtu, co utrudnia wytwarzanie przeciwciał, które by ją rozpoznawały.

Badacze zdecydowali się więc wykorzystać w szczepionce związek, którego cząsteczka była "sztywna" i przypominała wyłącznie jedną z form nikotyny. Okazało się, że taka szczepionka była w stanie pobudzić silną reakcję układu odporności, a produkowane przeciwciała bardzo ściśle wiązały się z cząsteczką nikotyny.

Po sukcesach w leczeniu uzależnienia nikotynowego u zwierząt w laboratorium, badacze planują obecnie rozpocząć kliniczne testy szczepionki w grupie pacjentów. Jeśli metoda się sprawdzi, można ją będzie stosować jako rodzaj terapii wspomagającej leczenie nałogu nikotynowego u ludzi.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

wiki (niezweryfikowany)
Nauczyciele palą lekarze palą nie ma mądrych uświadamiających prelekcji w szkołach Natomiast "ały instruktaż "jakie są narkotyki i jak je stosować t.z.n. jest często i wszechstronnie podany .Papierosy są za bardzo bagatelizowane mamy chore słabe społeczeństwo m.innymi przez paierosy i niedożywienie
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Wieczór, wolna chata; przygotowane świeczki, kadzidła, muzyka; pierwszy samotny grzybowy trip, lekka obawa i duża ciekawość

22.30
Spożywam radośnie gorący kubek borowiko-psylocybinowy. Mniam, mniam. Z najwyższej jakości suszonych grzybów, jak twierdzi napis na opakowaniu :)
Jeszcze nie skończyłem posiłku, a ściany pokoju już przybierają cieplejszą barwę. Jaki on przytulny!

  • 4-HO-MET
  • Tripraport

Opisany dokładnie w raporcie.

Nastawienie psychiczne: Pamiętam jak bardzo byłem napalony na spróbowanie 4-ho-met. Setki pozytywnych opinii o tej substancji, opisy mistycznych stanów, pięknych wizualizacji i przyjemnej euforii - to wszystko sprawiało, że chciałem jej spróbować. Dzień testów odkładał się przez kilka tygodni. Ten fakt złościł jakoś część mnie, która miała ogromną ochotę na przygodę z tym psychodelikiem. W końcu jednak doczekałem się. Mój wewnętrzny potwór żywiący się mocą psychodelików ożywił się, podpowiadał mi cichym głosem, że będzie to przewspaniałe przeżycie.

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie na nowe doświadczenie. Oszołomiony ciekawością działania grzybków. Las okalający wioskę w której spędziłem sporą część dzieciństwa. Starannie dobrane miejsce. Zagajnik otoczony mokradłami. Śpiew ptaków, szum drzew.

Godzina mniej więcej 14:50, bardziej mniej niż więcej.
Wyciągam odmierzoną porcję pieczarek. Waga wskazywała 1,5 grama. Odrzucam kilka egzemplarzy, nie wyglądają apetycznie. Finalnie wyszło pewnie z 1,2-1,3 grama. Z niechęcią rozgryzam suche kapelusze i łodygi, popijam sokiem pomarańczowym...

  • 4-HO-MET
  • Przeżycie mistyczne

Pogoda: Pierwszy naprawdę słoneczny i ciepły dzień roku Miejsce: środek lasu Nastawienie: raczej dobre, niewielki stres spowodowany oczekiwaniami i podnieceniem Ludzie: z przyjacielem

Prolog

Z G. Spotykam się wieczorem nad rzeką. Odpalamy jointa aby lepiej nam się planowało jutrzejszy wyjazd.

- Las? – pyta G.

Od dłuższego czasu obiecaliśmy sobie hometa w lesie. W sumie to ja zawsze na to naciskałem bo obawiam się psychodelików w mieście. Miasto jest królestwem paranoi, hałas, smród, zamknięci, smutni ludzie – samo w sobie jest złym set and settings. Co innego las – natura, miliony bodźców, miliony kolorów.