REKLAMA




Nowa przychodnia dla uzależnionych studentów w Krakowie

W połowie października w Krakowie ruszy Poradnia Chorób Środowiskowych dla Studentów. Młodzi ludzie będą mogli leczyć w niej uzależnienia od narkotyków, alkoholu, hazardu i komputera.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

4164
Przychodnia będzie działać na terenie Szpitala Uniwersyteckiego przy ul. Śniadeckich 16. Student będzie mógł przyjść do niej z ulicy i oddać się pod opiekę psychologa, psychiatry, toksykologa. Na razie przychodnia utrzymywana będzie ze środków Collegium Medicum UJ. - Mamy jednak nadzieję na zawarcie kontraktu na jej prowadzenie z Narodowym Funduszem Zdrowia. Niewykluczone, że zbiorowa psychoterapia studentów uzależnionych będzie się odbywała w Kopalni Soli w Wieliczce, tak by przez jakiś czas odizolować ich od reszty środowiska - poinformował wczoraj prof. Janusz Pach, szef Instytutu Toksykologii Collegium Medicum UJ. Motorem powstania przychodni jest program ogólnopolskiej akcji antynarkotykowej "Uczelnie wolne do narkotyków", prowadzonej z inicjatywy Barbary Labudy, sekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta RP.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

szowinista (niezweryfikowany)
poco si eto babsko pcha w takie rzeczy? <br> <br>może ja ktory wreszcie na stosie spali albo dopchnie dobrze. . . . . . <br> <br>pff typiara wyglada mi na taka co pasowala by do pedalskiej parafii biskupa Kurt Krenn- a i dawala by tam radeeee dosłownie <br> <br>http://info.onet.pl/986787,12,item.html <br> <br> <br>pokój ide do wieliczki :/
j23 (niezweryfikowany)
Pomyslcie. Grupowe bakanie w Wieliczce :P <br>Hmmmm.....
q (niezweryfikowany)
juz widze jak sie tam pchaja =]
NiVX (niezweryfikowany)
Ta labuda naprawde nie widzi innych problemow niz narkotyki Ehhhh.... intelektualna slepota
xxx (niezweryfikowany)
Ta labuda naprawde nie widzi innych problemow niz narkotyki Ehhhh.... intelektualna slepota
El Igorro (niezweryfikowany)
Witamy w Krainie Wielkiej Paranoi. Chyba faktycznie odizolowanie się w Wieliczce to dobre wyjście. A może by tak odizolować tam Królową Paranoi - Labudę?
UTY (niezweryfikowany)
DKL U 360 + ....
W.Hartford (niezweryfikowany)
Labuda to ma ciekawe incjatywy. Ciekawe co sie kryje pod tak szeroko zakrojona akcja &quot;NARKOTYKOM NIE!&quot;. Ciekaw jestem jak wygladaly jej studenckie lata. <br>Jak te paranoiki - politycy, z gomrowiczowskimi gebami - chca naprawde walczyc z dragami, a nie czerpac z nich korzysci, niech zaczna kontrolowac obrot miekimi. Durnie. Ale u Nas jeszcze na to nie czas...ciekawe jak dlugo? Czy tylko dlatego, ze malo podatny grunt? umiarkowanie, ale konserwatywne spoleczenstwo nie da poparcia podobnym dazeniom. Pamietacie ostatnie glosowanie nad zwiekszeniem kar za posiadanie w Sejmie (tak mi sie wydaje, ze ostatnie)? przeszlo prawie jednomyslnie...1 wstrzymujacy czy cos podobnego... <br>W oczekiwaniu na lata tluste...
Anonim (niezweryfikowany)
smiech na sali
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan
  • Miks

Na początek nie wyszła mi ekstrakcja- Benza wsiąkła w ,,sączek". Bardzo mocny sobotni, wieczorny chill out i chęć zaznania halucynacji, które zaczną robić coś ambitniejszego niż po prostu bycia. Oczywiście sam w domciu głównie ze względu na DXM, 18 wieczorkiem, grudniowa sobota. Do wieczora oglądałem sporo fantasy w celu uruchomienia swojej fantazjii

Drogi czytelniku.

Ten Trip Report będzie moim pierwszym trip reportem w którym nie będę owijał w bawełnę- Opiszę po prostu swoje odczucia.
Tak więc trochę czasu, ciepła cherbatka, ciasteczka, wczucie się w tekst i psychodeliczna muzyka jest wskazana. ;)

Był to dzień wczorajszy, a raczej dzisiejszy, bo tejże nocy najprawdopodobniej nie zasnąłem, a bynajmniej sobie tego nie przypominam.

  • DOC
  • Katastrofa
  • Marihuana
  • MDMA

Domówka, kilkanascie osób każdy naćpany, głośna muzyka techno / electro

Po tym tripie ledwo uszliśmy z życiem, całość trwała od soboty do około wtorku. Całość postaram się opisać w wielkim skrócie. Był to Mój największy i najbardziej niebezpieczny trip w życiu.

Sobota 17:00, T:00

Zarzucam z Damianem 4mg doca, i udajemy się do reszty ekipy która czeka na pixy. Później idziemy na impreze do jednego z nas.

Sobota 21:30 - 23:00, T:3:30 / 5:00

  • 3-MMC
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne. Po towar do rodzinnego miasta - łącznie 2h drogi. Trochę się jednak cykam i źle mi z myślą, że złamałem kolejną granice jaką sobie ustawiłem - nie tykać RC. Feta to miał być mój ten "najgorszy" drug z mojej listy używek. I miałem zostać przy "tradycyjnych" i aptecznych okazjonalnie.

Często zarzucając fetę wieczorem, bo clearhead świetnie mi się sprawdza w pracy naszła mnie ochota na białe. Właściwie moją drugą połówkę. On jest strasznie podatny na uzależnienia więc muszę trzymać rękę na pulsie. No, ale jak już mu zmotam to jak tu nie skorzystać? Ale moje obydwa źródła przez dwa dni puste. Po przetrzepaniu forum i biciu się z myślami porzuciłem moje postanowienie o nie tykaniu substytutów tradycyjnych dragów i bum - mam RC. Czyli sięgamy coraz głębiej. Nie dobrze.

  • MDMA (Ecstasy)

Substancja: MDEA

Drogi Neurogroove!

Dawno już tu nie zawitałem z swoim TRem, a że namawiał mnie pewien pan ze szczerbatą mordą i podbitym okiem, a nadarzyła się okazja by podzielić si z wami doświadczeniami więc jestem i piszę :)
Warto się podzielić gdyż mowa tu nie o MDMA jak mniemałem swego czasu lecz o jej pokrewnej postaci, trochę lżejszej substancji EVĄ też zwaną.

W ową panią zaopatrzyłem się już jakiś czas temu, oczywiście miała to być ta najprawdziwsza z prawdziwych esktaza. 170/g, cena całkiem znośna.

randomness