Wtorek 05.06.1*
Ma dopiero osiem miesiecy, ale już wiadomo, że pójdzie do gimnazjum, potem - do liceum. I to nie do jednego. Na razie Noki dowie sie jak pachną... narkotyki.
Myli sie jednak ten, kto uważa, że mowa o zdegenerowanym uczniu. Noki to czekoladowy labrador kupiony przez straż miejska, który od czerwca bedzie szukał narkotyków w łódzkich szkołach. Czworonożny funkcjonariusz zamieszka u jednej ze strażniczek, która bedzie jego przewodniczka. Wkrótce oboje wyjada na szkolenie w ośrodku tresury psów dla Straży Granicznej w Lubaniu ślaskim. Tam przez blisko pół roku Noki bedzie uczył sie wyczuwania narkotyków, zaś jego przewodniczka - odczytywania sygnałów przekazywanych przez psa.
Noki przyszedł na świat w prywatnej hodowli w pobliżu Bełchatowa. Na podstawie specjalnych testów psa pomogli wybrać strażnikom miejskim łódzcy celnicy. Dotychczas to ich pies - ośmioletnia Brita (także labradorka) szukała narkotyków w łódzkich szkołach.
- Od dawna chcieliśmy mieć własnego psa, bo wypożyczanie Brity było dość kłopotliwe. Dzieki Nokiemu bedziemy mogli kontrolować znacznie wiecej szkół niż dotychczas - mówi Sławomir Seliga, komendant SM.
Łódzka straż miejska miała około 2 tys. zł na zakup psa do szukania narkotyków. Kolejne 10 tys. zł pochłonie szkolenie Nokiego i jego przewodniczki. Łódzka straż miejska jako pierwsza w Polsce ma własnego psa do szukania narkotyków.
Piękna pogoda, brak obowiązków, tylko kobiete rano obudzic :D
Wtorek 05.06.1*
Było super, genialny okres w moim życiu.
Jakieś trzy kwartały temu, dzień po dekszeniu, raczyłem się marihuaną i kodeiną. Mocno porobiony za szybko wstałem z łóżka i zemdlałem, dostając jeszcze ataku drgawek. Na szczęście ludzie na [h] mówili bzdury mówiąc, że to na pewno padaczka i będę miał częste ataki. Na nieszczęście, znów się doprowadziłem do takiego stanu i przeżyłem to ponownie.
Najpierw lufka i spacer, pół godziny później 135mg.
1.5 godziny później lufka, pół godziny później 135mg i lufka. Pół godziny później lufka.
humor gituwa bo zaraz się fajnie ukopce, podekscytowanie, własny pokój i miejscówka do jarania
20:00
Dzień, jak codzień po ciężkim dniu nauki postanowiłem się trochę znieczulić, a akurat była ku temu świetna okazja bo kilka godzin wcześniej dostałem maila, że moja paczuszka ze świeżą amnezją dojechała do paczkomatu. Skończyłem robić zadanka i z lekką dozą niepokoju udałem się odebrać łakocie.
20:40
LSD-pierwszy raz
Wtajemniczenie: zioło- wiele razy, extasy- 5 razy, amfetamina- 2 razy
Jeden cały papierek pod język
O LSD myślałem już od dawna. Miałem próbować już w wakacje, ale moja ówczesna dziewczyna zdrowo mnie ochrzaniła za takie pomysły, więc odłożyłem to na później. Teraz, będąc już do wzięcia, postanowiłem zrealizować swoje marzenie.
Komentarze