Nitras zbada się na obecność narkotyków? Nie widzi "ku temu powodów"

"Nie straciliśmy głowy, byliśmy trzeźwi, choć padały sugestie, że jestem pod wpływem narkotyków. Ja narkotyków nigdy nie brałem"

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

niezależna.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Ze swej strony chcielibyśmy zwrócic na bezsasadność testów z krwi czy moczu po upływie tak długiego czasu. Trzeba by na bieżąco wszystkim posłom robić po przyjściu do pracy, a potem jeszcze w porze obiadowej... co nie musiałoby być zresztą głupim pomysłem.

Odsłony

1435

"Na czym ty dziś jedziesz?" - pytał poseł PiS Krzysztof Zaremba wyjątkowo pobudzonego 16 grudnia Sławomira Nitrasa, parlamentarzystę PO. Dziś pytania o korzystanie z używek przez Nitrasa wracają.

W rozmowie z portalem Onet.pl Nitras - wspominając wydarzenia 16 grudnia - powiedział:
– Nie straciliśmy głowy, byliśmy trzeźwi, choć padały sugestie, że jestem pod wpływem narkotyków. Ja narkotyków nigdy nie brałem.

Wiele osób zwróciło uwagę, zwłaszcza po obejrzeniu filmu "Pucz", że poseł PO wyglądał na niezwykle pobudzonego. Sam Nitras nie pomaga w rozwianiu wszystkich wątpliwości. Onetowi mówi:
- Przyjaciele radzili mi, żebym zrobił badania i zakwestionował te sugestie, ale ja nie widzę ku temu powodów.

Warto przypomnieć, że kilka lat temu dwóch działaczy szczecińskiej PO, podległych Nitrasowi, zostało przyłapanych na jeździe samochodem pod wpływem narkotyków. "Dziennik" pisał wówczas, że po Szczecinie krąży plotka, iż działacze związani z Nitrasem masowo robią sobie badania na obecność narkotyków w organizmie. Wówczas na pytanie o to, czy poddałby się badaniu na obecność narkotyków, Nitras odpowiadał: "Nikt ode mnie tego nie oczekiwał, nikt nie stawiał mi też takiego zarzutu".

(niezależna.pl)

***

Podczas jednego z live streamów, Nitras został zapytany o narkotyki przez Błażeja, jednego z internautów.

"Nie wiem idioto jakie są Twoje doświadczenia z narkotykami, ale ja nigdy narkotyków nie używałem".

(Pikio.pl)

Oceń treść:

Average: 4.4 (5 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

po miesiącu?? :) niech da do analizy włosy z tyłka, wszystko wyjdzie
Zajawki z NeuroGroove
  • Ruta stepowa

Postanowiłem napisać coś o rucie, co mam nadzieję przyda się innym podrożnikom, jako że

osobiscie prawdopodobnie nie spotkam sie z nią już więcej. Brałem Rute stepową (Peganum harmala)

kilka razy w dawkach 3-8g. Najpierw opiszę swoją ostatnią podróź, którą przebyłem parę dni temu.

  • 25I-NBOMe
  • Przeżycie mistyczne

Pomagałem koledze nauczyć się do kolokwium. Kiedy skończyliśmy był już późny, piątkowy wieczór, czułem silne zmęczenie psychiczne. Wcześniej wypiłem 300ml piwa. Byłem zmęczony i raczej nastawiony na typowo rozrywkowo/ imprezowy trip. Tymczasem substancja zrobiła mi niespodziankę fundując mistyczne przeżycie.

Rzeczy nieoczywiste zaczęły zdawać się trywialne. Miejsce racjonalnego myślenia zajęło postrzeganie abstrakcyjne. Z każdą sekundą zalewała mnie fala nowych doznań. Moja percepcja zmieniła się w nieznany mi dotąd sposób.

Otaczający mnie świat zacząłem postrzegać jako czterowymiarowy. Pokój stał się czaso-sześcianem. Jak mogłem być takim głupcem i nie dostrzec tego wcześniej? - pytałem raz po raz w myślach sam siebie.

  • Muchomor czerwony

Zjadlem ok. 7-10 sztuk suszonych w cieniu kapeluszy.

Po ok. 30 min. język zesztywniał i chciało się żygać. Później wypilem herbate i nieprzyjemne uczucie minelo. Spiesze sie, nie wiem gdzie, czuje sie inny niz zawsze. Po zamknieciu oczu widze kolorowe tunele. Przed oczami pojawiaja sie ukosne kratki, cos a`la siatka ogrodzeniowa. Przezroczyste linie lataja przed oczami. Nie wiem ile trzeba zjesc, zeby powiedzec "[...] ja nie chcalem wracac [...]" - pol kilo?

Zapalilem ok. 3 fifki ziela (slabego). PRzed oczami kolorowe wzory lataja.

  • Mefedron
  • Pozytywne przeżycie

idealne!

O - ja

P, Z - też ćpaki

 

Nudziło mi się w moim mieście, śmierdząca chujolandia, cholera, to chyba najnudniejsze urodziny w moim życiu, może po prostu zadzwonię, zadzwonię i poczekam na skutki, mały kroczek w stronę przerwania obrośniętej łojem chujozy w jaką się wpakowałem z rozbiegu.