Wiek: 22 lata
Niemiecka policja w Hanowerze przechwyciła we wtorek transport 78 kilogramów heroiny. Narkotyki prosto na komisariat przywiózł kierowca, który zeznał po angielsku, że realizuje kurs na zlecenie polskiej firmy przewozowej. Narkotyki warte "siedmiocyfrową kwotę w euro" zostały skonfiskowane przez funkcjonariuszy.
Niemiecka policja w Hanowerze przechwyciła we wtorek transport 78 kilogramów heroiny. Narkotyki prosto na komisariat przywiózł kierowca, który zeznał po angielsku, że realizuje kurs na zlecenie polskiej firmy przewozowej. Narkotyki warte "siedmiocyfrową kwotę w euro" zostały skonfiskowane przez funkcjonariuszy.
Transport narkotyku odkrył kierowca, który przyjechał we wtorek na komisariat policji przy ulicy Waterloostraße w Hanowerze, stolicy kraju związkowego Dolna Saksonia i poinformował funkcjonariuszy po angielsku, że najprawdopodobniej wiezie nielegalny towar. Po sprawdzeniu zawartości podejrzanych pakunków okazało się, że jest to 78 kilogramów heroiny, a jej czarnorynkowa wartość w euro to kwota co najmniej siedmiocyfrowa - podaje policja.
Narkotyki były przewożone przez 24-letniego kierowcę w niedużym dostawczym aucie ciężarowym z plandeką. Policjanci z załogi wysłanego na miejsce radiowozu odkryli podczas przeszukania pojazdu sześć pudeł, a w nich szereg mniejszych pakunków. Okazało się, że była to heroina w postaci 50 płytek.
"Podczas przesłuchania kierowcy funkcjonariusze ustalili, że był on w drodze z Belgii do Hanoweru, wykonując zlecenie dla polskiej firmy transportowej" - poinformował Marcus Szchmieder, rzecznik prasowy komendy w Hanowerze.
Narkotyki zostały zarekwirowane. Śledztwo w sprawie importu heroiny przez 24-latka prowadzi teraz Centralna Służba Kryminalna w Hanowerze. Miejscowa prokuratura zdecydowała, że kierowca będzie odpowiadał w tej sprawie z wolnej stopy. Śledczy wzięli pod uwagę okoliczność łagodzącą, za jaką uznali fakt, że całą sprawę zgłosił, przywiózł ładunek na policję oraz złożył zeznania.
Śledczy wyjaśniają teraz pochodzenie narkotyków, m.in. w jaki sposób dostały się na ciężarówkę. Nie jest także jasne dlaczego zawartość paczek wzbudziła podejrzliwość kierowcy.
Jest to największy taki transport wykryty przez policję w tym mieście.
Wiek: 22 lata
Świeże powietrze, ruiny kościoła
Start +00
Rozrabiam 50mg 2c-d w 500ml wody. Po pierwszym łyku już wiem, że użycie tak dużej ilości rozpuszczalnika było niewybaczalnym błędem. Eliksir jest straszliwie gorzki. Wykrzywia mi twarz i przyprawia mnie o mdłości.
Start +15.
Strasznie mi niedobrze. Musze się powstrzymywać, żeby nie zwymiotować przyjętej cieczy. Przez chwilę miałem wrażenie, że coś zaczynało się dziać, jednak było to bardzo subtelne uczucie.
Set: Wewnętrznie jestem spokojny i w miarę wypoczęty. Jest też uczucie, abym nie jadł tyle oregano, tylko coś normalnego i abortował tripa, zapewne dlatego, że jestem na czczo i nie jadłem wczoraj kolacji ze zmęczenia. Jest ze mną Ajlo i nasza Psinka, lecz tripuję sam. Setting: Jesteśmy rozbici namiotem w najbardziej naturalnym zakątku, do którego mogliśmy dotrzeć na piechotę od domu. Obok wału, zaraz przy rzecze, jak najdalej od jakichkolwiek zabudowań i konstrukcji ludzkich, dokładnie w tym samym punkcie, w którym zakończyliśmy naszego poprzedniego tripa - na pregabalinie. Jest rano, zaraz po obudzeniu się.
Substancja: Oregano, ~17,5 g. Zostało ono wyhodowane i wysuszone na działce, nie wiem jak dawno temu. Dlatego też celowałem w górną granicę dawki zalecanej na forum, 20g, lecz nie byłem w stanie dojeść wszystkiego, no i minimalną ilość rozsypałem.
Set: Wewnętrznie jestem spokojny i w miarę wypoczęty. Jest też uczucie, abym nie jadł tyle oregano, tylko coś normalnego i abortował tripa, zapewne dlatego, że jestem na czczo i nie jadłem wczoraj kolacji ze zmęczenia. Jest ze mną Ajlo i nasza Psinka, lecz tripuję sam.
nazwa substancji: benzydamina (tantum rosa)
poziom doświadczenia: pierwszy raz benzydamina, wczesniej mj, dxm, alkohol
metoda zażycia: doustnie
set&setting: najpierw w mieszkaniu, pozniej wycieczka po pubach
czy dane doświadczenie mnie zmieniło? : jak kazde inne