Nie mógł zjechać z ronda Dmowskiego w Rzeszowie. Był pod wpływem środków odurzających

Dziś po północy rzeszowscy policjanci zostali zawiadomieni o kierującym oplem, który jeździł po rondzie Dmowskiego i nie mógł go opuścić. Wstępne badanie wykazało, że był pod wpływem środków odurzających.

Dziś po północy rzeszowscy policjanci zostali zawiadomieni o kierującym oplem, który jeździł po rondzie Dmowskiego i nie mógł go opuścić. Wstępne badanie wykazało, że był pod wpływem środków odurzających.

Jak informuje policja, podczas kontroli mężczyzna zachowywał się nienaturalnie, nie potrafił odpowiedzieć na pytania policjantów i unikał kontaktu wzrokowego. Jego zachowanie wskazywało, że może być pod wpływem alkoholu lub innego środka odurzającego. Badanie trzeźwości nie wykazało jednak aby był pijany. Natomiast przy 27-latku policjanci znaleźli niewielką ilość krystalicznej substancji oraz suszu roślinnego.

W związku z tym mężczyzna został przewieziony do komendy, gdzie przeprowadzono kolejne badania, tym razem na zawartość środków odurzających. Powtórzono również badanie trzeźwości. Alkomat ponownie nic nie wykazał, natomiast wynik badania na zawartość środków odurzających okazał się pozytywny. Policjanci zbadali również zabezpieczone substancje. Wstępnie badanie wykazało, że może to być metamfetamina i marihuana. Od 27-latka pobrano krew do dalszych badań po czym osadzono go w policyjnym areszcie.

Zatrzymanemu grozi teraz odpowiedzialność za kierowanie samochodem pod wpływem środka odurzającego. Odpowie też za posiadanie narkotyków.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • GHB

Czesc wam ludzie ! To ja ! Andrzejek J. !




Andrzejek oprowadzi was po swoim swiecie ! - Swiecie Andrzejka !!!




Andrzejek ponownie zapisal sie na liste by moc byc z wami, cieszmy sie i

radujmy alebowiem nowy sort ghb wydaly na swiat sutki samego Jozuego !

Andrzejek lubi was i cieple ghb prosto spod wymienia starej zrzedliwej

sprzedawczyni nocnego z alkoholem.




  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

 

Do spróbowania 4-ho-met szykowaliśmy się już od pewnego czasu. Ja, Stefan, Dina i Sara (piszę imiona ponieważ mieszkam w dość odległym kraju więc chyba to nie ma różnicy, a łatwiej będzie rozróżnić o kogo chodzi). Kiedy list z biało-szarą tryptaminą w końcu doszedł do nas nie czekaliśmy długo i postanowiliśmy zarzucić substancję dnia następnego.

  • Marihuana

Piszę, bo nie mam z kim o tym pogadać a ciąży to na mnie od jakiegoś czasu....czuję że jest to najlepsze miejsce.....to nie będzie typowy tripreport... chociaż są w nim również opisy paru faz... więc jeśli nie chce Ci się czytać mojej historii to po prostu ją pomiń....ale jeśli zdecydujesz się ją przeczytać to proszę nie bluzgaj na mnie w komentach...potrzebuję pomocy...




  • Odrzucone TR
  • Szałwia Wieszcza

Dobry humor, spokój, opanowanie. Miejsce: Duży biały pokój z kolorowymi kafelkami.

Wszystko zaczęło się około godziny 17, postanowiliśmy zapalić ową szałwie, jednak ostatnim razem wyrzuciliśmy lufkę, a więc z braku czasu i pomysłu, wzięliśmy butle (0,7l).

Gdy wszystko było już przygotowane, ja położyłam się wygodnie na łóżku z butelką w ręce - zaczęłam palić, trzymałam jak najdłużej dym w płucach, coś około 20 sekund i wypuszczałam powoli, tak trzy razy.