Pocahontas atakuje
Miejsce: drewniana dacza w Roztoczańskim Parku Narodowym nieopodal Zamościa.
Czas operacyjny: Godzina 15.00, piękna złota jesień.
Znaczna większość Amerykanów uważa, że palenie papierosów jest bardziej szkodliwe dla zdrowia niż palenie marihuany. I mają rację.<
Znaczna większość Amerykanów uważa, że palenie papierosów jest bardziej szkodliwe dla zdrowia niż palenie marihuany. I mają rację.
Wiele badań dotyczących długoterminowych skutków zdrowotnych wynikających narażenia na dym z marihuany obala mit, że palenie marihuany wiąże się z takimi samymi, dobrze udokumentowanymi zagrożeniami dla układu oddechowego jak palenie tytoniu.
Na przykład badania finansowane przez rząd w University of California, Los Angeles oceniały ryzyko zachorowania na raka płuc wśród ponad 2000 długoterminowych palaczy marihuany, tytoniu i niepalących.
Badacze stwierdzili, że osoby regularnie palące papierosy miały 20-krotnie wyższe ryzyko zachorowania na raka płuc w porównaniu z niepalącymi. U osób, które paliły tylko marihuanę, nie stwierdzono podwyższonego ryzyka zachorowania na raka płuc.
“Zakładaliśmy, że będzie pozytywny związek między używaniem marihuany a rakiem płuc,” wyjaśnił główny autor badania. “Zamiast tego nie znaleźliśmy żadnego związku, a nawet sugestię pewnego efektu ochronnego.”
Niedawno zespół ekspertów ds. zdrowia pisał w czasopiśmie Chronic Obstructive Pulmonary Diseases, że ani byłe, ani obecne palenie marihuany “w jakiejkolwiek ilości w ciągu życia” nie było związane z postępem lub rozwojem przewlekłej obturacyjnej choroby płuc.
Inne badania pokazują, że dym z marihuany i tytoniu nie jest równie rakotwórczy, a osoby palące wyłącznie marihuanę są mniej narażone na szkodliwe toksyny i substancje kancerogenne niż palacze tytoniu. Niektórzy naukowcy twierdzą także, że działanie przeciwnowotworowe kannabinoidów może niwelować niektóre z zagrożeń związanych z wdychaniem dymu.
Według wyników ostatnio opublikowanego artykułu w American Journal of Respiratory and Critical Care Medicine, “coraz bardziej oczywiste jest, że marihuana ma inne działanie na funkcję płuc niż tytoń i skutki powszechnego używania marihuany niekoniecznie będą odzwierciedlać szkody spowodowane paleniem tytoniu.”
Odrębne opracowanie, niedawno opublikowane przez badaczy z University of Arkansas, jest jeszcze bardziej bezpośrednie. “Dane na temat marihuany kontrastują z dowodami na szkodliwość tytoniu, największego legalnego zabójcy na świecie,” stwierdzili. “Ewentualna toksyczność marihuany jest niczym w porównaniu do tytoniu.”
Nie oznacza to, że narażenie na dym z marihuany jest całkowicie nieszkodliwe. Dym z marihuany zawiera niektóre z tych samych toksyn i cząstek stałych, które znajdują się w dymie tytoniowym. Niektóre badania wskazują również na tymczasowy wzrost produkcji flegmy i występowania “świszczącego oddechu”, a także na zwiększone ryzyko zapalenia oskrzeli.
Jednak narażenie na toksyny spalania można znacząco zmniejszyć, używając waporyzatora. W badaniach laboratoryjnych waporyzatory do marihuany okazały się “skutecznym i bezpiecznym środkiem do podawania THC […] które nie prowadzi do narażenia na szkodliwe skutki palenia.”
Związki z marihuany można także włączyć do wielu produktów, które nie wymagają palenia, w tym produktów spożywczych i napojów. Wyniki tych badań są jasne i spójne: ryzyko związane z dymem z marihuany i tytoniu jest dalekie od równości.
Miejsce: drewniana dacza w Roztoczańskim Parku Narodowym nieopodal Zamościa. Czas operacyjny: Godzina 15.00, piękna złota jesień.
Pocahontas atakuje
Miejsce: drewniana dacza w Roztoczańskim Parku Narodowym nieopodal Zamościa.
Czas operacyjny: Godzina 15.00, piękna złota jesień.
Salvia Divinorum
Poziom doświadczenia: pogranicze 5 i 6.
Sposób zażycia: palenie
Dawka: zioło wzmocnione 10x, jeden mały buch.
Jestem raczej doświadczonym użytkownikiem.
Praktykuję różne metody pracy z umysłem, szamanizm, etc. więc intencją moich podróży z SD było badanie świadmości.
Poprzednie moje doświadczenie z Szałwią było na poziomie 3 i było bardzo przyjemne.
A to był hardcore z którym NIC, żadna inna substancja, nie może się równać...
prawie 3 tyg. po niemal bad tripie po fatalnym przedawkowaniu doc; własny pokój, łóżko, noc, różnorodna muzyka, tlące się kadzidło, półmisek ze świeżymi owocami, nastawienie na samotną podróż, autoeksploracja
+30min Pierwsze delikatne efekty, a po kolejnych 5min byłam już całkiem po drugiej stronie. Ho-met jest dość delikatny dla umysłu, dlatego też przez całą podróż bardziej świadomie musiałam ukierunkowywać się na psychodeliczne doświadczenie.
Dobry humor, prawie wolny dom
13:20- Mówię do Kleofasa: Wat de fak, czytam Ci w myślach? Zróbmy eksperyment! Mandarynka! Kurwa, zdradziłem ci zakończenie!
Kleofas: -Haha nawet spalone śmieszne!
Ja: -Nie, pomyśl o jakimś owocu, a ja zgadnę, jaki to! Tylko innym niż mandarynka!
K: -Yhym...
J: -Malina!
K: -Banan! Jedzony HORYZONTALNIE!
J: -Hahaha nie wyszło! A zgadnij, o jakim ja myślę!
K: -Jabłko?
J: -Pierdol się! [Myślałem wtedy o kiwi najprawdopodobniej]