Nastolatki uzależniają się od nikotyny już w kilka tygodni

Badania podważające popularne twierdzenie, że proces uzależniania trwa kilka lat.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

12425
U próbujących papierosów nastolatków nałóg zaczyna się już po kilku tygodniach. Badania podważające popularne twierdzenie, że proces uzależniania trwa kilka lat, prowadził międzynarodowy zespół ekspertów.

Już kilka papierosów dziennie wystarcza, by uzależnić od nikotyny - stwierdził także międzynarodowy zespół badaczy z uniwersytetów Harvardu, Londynu i Massachusetts (UM) na łamach wrześniowego numeru pisma "Tobacco Control". Badania finansował Narodowy Instytut Raka w USA.

"Spodziewałem się, że niektóre dzieciaki szybko się wciągną. Wydawało się jednak, że przeciętny nastolatek, aby się uzależnić, musi popalać kilka lat" - mówi dr. Joseph DiFranza z UM.

"Myślałem, że młodzież szybko się uzależniająca będzie wyjątkiem od reguły. Okazało się, że wyjątkiem byli jednak ci, którzy nie uzależnili się aż tak prędko - dodaje. - Wyniki tego badania każą przemyśleć na nowo to potoczne przekonanie".

Badanie prowadzono przez 30 miesięcy na 679 uczniach, średnio 12- i 13-latków. Co jakiś czas, na potrzeby badań, prowadzono z nimi wywiady.

332 spośród nich próbowało papierosów lub innych form tytoniu. W tej grupie, 40 procent przejawiało pewne cechy uzależnienia, w tym - poirytowanie, trudność z rzuceniem i problemy ze skoncentrowaniem się bez papierosa.

Dziesięcioro spośród badanych paliło średnio dwa papierosy dziennie raz w tygodniu.

Z badań wynika że przeciętnej nastolatce wystarczyły trzy tygodnie aby się uzależnić - nawet, jeśli nie paliła systematycznie, a popalała. Połowa badanych chłopców mocno uzależniła się w ciągu sześciu miesięcy.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Vico (niezweryfikowany)
Ja uzaleznilem sie po jedynie 2 tygodniach palenia szlugów. Tzn. Wrócilem z wakacji i kurna, czegos na maxa, maxa mi brakowalo. Skretka nikotynowa, jezu! Papierosy, musze kupić papierosy! W moim przypadku wystarczyly 2 tygodnie palenia szlugów. To straszny narkotyk jak widac.
kamila (niezweryfikowany)
te strony to najlepsz rzecz o jakiej słyszałam!!! te osoby które teraz palą niech to sobie poczytaja. TO WAM SZKODZI DEBILE!!!!
kamila (niezweryfikowany)
te strony to najlepsz rzecz o jakiej słyszałam!!! te osoby które teraz palą niech to sobie poczytaja. TO WAM SZKODZI DEBILE!!!!
02yry5 (niezweryfikowany)
Zdelegalizować tytoń!!!
artur (niezweryfikowany)
takich stron powinno byc wiecej bynajmniej osoby młode jak i te starsze wiedzą co im szkodzi !!!
tratata (niezweryfikowany)
niech sie wezma za here, to odstawia szlugi
Kamila (niezweryfikowany)
te strony to najlepsz rzecz o jakiej słyszałam!!! te osoby które teraz palą niech to sobie poczytaja. TO WAM SZKODZI DEBILE!!!!
kamila (niezweryfikowany)
te strony to najlepsz rzecz o jakiej słyszałam!!! te osoby które teraz palą niech to sobie poczytaja. TO WAM SZKODZI DEBILE!!!!
@owca@ (niezweryfikowany)
Moim zdaniem!!! <br>coraz rzedziej mowi sie o paleniu jak o nałogu...ale trzeba pamientac ze prosto jest wejść ale wyjść nie tak łatwo:* <br>uwazam ze powinnismy zwalczac palenie bo nietyloko oni trujam siebie ale i nas, nas ,nas nbiepaloncych
Surprise (niezweryfikowany)
<p>Ja sobie pale 1 dziennie, juz ze 4 tygodnie, ale nie czuje sie ani troche uzalezniony, powiedzcie mi czy palac 1 dziennie mozna sie uzaleznic?</p>
dragonfly (niezweryfikowany)
<p>Można. Uzależnienia to problem, który trzeba ropatrywać indywidualnie. palisz od 4 tygodni i podobno nie czujesz różnicy, ale jedna osoba postowała, że starczyły 2, 3 tygodnie. generalnie ma wplyw na szybkość zależności ilość wypalanego tytoniu oraz jego rodzaj. Aczkolwiek, twój organizm jest już przyzwyczajony do tytoniu, gdyż palisz regularnie, codziennie. To jest jak z kawą poranną. Z czasem nie potrzebujesz już śniadania do pewnej godziny, bo organizm chce kofeiny.</p>
l&m (niezweryfikowany)
<P>ja pale 1 papieros na dzien czasem 2 i sie nie uzalezniam . czasem nawet nie musze palic bo nie mam takiej potrzeby</P>
Zajawki z NeuroGroove
  • 25B-NBOMe
  • Bufedron
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Pierwszy raz

Mieszkanie. Godzina około południa.

Zażycie 25B-nbome, było moim drugim spotkaniem z psychodelikami. Pierwszym był 2C-D, które bardzo mi się podobało, ponieważ dawało piękne efekty wizualne (trip raport do przeczytania w moich raportach), dlatego też zdecydowałem się na następne przygody z tymi pięknymi substancjami.

Rzecz działa się trochę ponad miesiąc temu, na spokojnie można było chodzić po dworze w krótkiej koszulce. W tym dniu świeciło słońce, było bezwietrznie oraz bardzo ciepło. Idealny dzień, do tego sobota; wolne.

  • Benzydamina

Doświadczenie : Alkohol,marihuana,haszysz,lsd,extasy,(met)amfetamina,efedryna,DXM,benzodiazepiny


Set&setting: 8 rano, wolna chata do 16,chęć przeżycia czegoś nowego, a zarazem groza




        Ten dzionek zapowiadal się wyjatkowo.W przeddzien tego zajścia będąc na dropsie postanowilem ze wybadam coś nowego, a że benzia jest tania i dobra jak słyszałem zdecydowałem się właśnie na nią.


        • 2C-B

        Sylwester z dwójką zaczął się banalnie i o dziwo bez telewizji.

        Gourmet, kilka butelek wina. Ja, on i ona. No i butla N2O.

        Powoli sączyliśmy wino i pogryzaliśmy kawałki usmażonego (ugourmetowanego?) mięsa.

        - Ty, Mati wpadnie co?

        - Ta, spoko, luz.

        Wpadł Mati. W ruch poszły koks i gin. Coś tam sobie nawzajem makaronu nawinęliśmy, zeszło na temat sajko.

        Eureka! 

        "Zajebiemy lajna dwacebe w kipsztonga"

        A co to, dlaczego, jak kiedygdzieico? Mati nigdy nic takiego nie walił. 

        O jaki ja tajemniczy, kapeczkę tylko powiem, na zanętę.

        • Marihuana
        • Pierwszy raz

        Bardzo zmieszany, zdenerwowany samą sytuacją. To był pierwszy raz, było to w bloku na balkonie w biały dzień. Ogólnie do mj byłem pozytywnie nastawiony, znajomi - najbliższi przyjaciele + moja dziewczyna.

        Cześć. Chce tu opisać moją sytuacja po pierwszym razie, może Wam też się tak zdarzyło, może to normalne. Zaczęliśmy jakoś po południu, było jeszcze jasno na zewnątrz. Nie piliśmy nic przed, ani nic z tych rzeczy, paliliśmy na czysto. Atmosfera ogółem była ekscytująca, bo w sumie każdy pierwszy raz palił. Ja byłem zdenerwowany cała sytuacją, bo co tak w biały dzień palić koło sąsiadów? xD No ale mówię no co tam, zrobimy to w miarę skrycie. Zrobiłem całe oprzyrządowanie wiaderka i wynieśliśmy na balkon. Załadowaliśmy i każdy ściągnął po trochu z jednego wiadra.

        randomness