info:
autor: molasar [ja :)] [mam 21 lat]
doświadczenie z dragami: tylko psychodeliki, 4 lub 5 podróży w przeciagu 3
lat
rodzaj i ilość substancji: [informacja zawarta w tekscie właściwym]
witam wszystkich amatorów psychodelicznych podróży!
Od piątku prasa antynarkotykowa ekscytuje się badaniem, które rzekomo miałoby sugerować, że palenie marihuany odmiany skunk "dewastuje mózgi". Tyle tylko, że - jak wskazuje NHS - z badania nie wynika nic takiego.
Od piątku prasa antynarkotykowa ekscytuje się badaniem, które rzekomo miałoby sugerować, że palenie marihuany odmiany skunk "dewastuje mózgi".
Tyle tylko, że - jak wskazuje NHS - z badania nie wynika nic takiego.
NHS wypowiedziało się w związku z "uproszczonym" nagłówkiem The Sun o treści "Naukowcy ostrzegają, że palenie skuna dewastuje mózgi", twierdząc, że gazeta wyolbrzymiła wnioski z małego badania akademickiego.
Wg. NHS:
To badanie nie mówi nam, czy te zmiany strukturalne są powodem jakichkolwiek szkód i czy niosą jakiekolwiek negatywne skutki dla zdrowia psychicznego - dlatego nagłówek The Sun jest przesadzony. Badanie po prostu nie dotyczyło tej kwestii.
Naukowcy użyli skanerów MRI do przeskanowania mózgów 99 dorosłych osób - niektórych z psychozą, niektórych bez - szukając jakichkolwiek powiązań pomiędzy drobnymi zmianami w strukturach ich mózgów i ich nawykami związanymi z zażywaniem konopi.
Okazało się, że u użytkowników odmiany skunk - a także tych, którzy używali jakiegokolwiek rodzaju konopi codziennie – wykryto zmiany strukturalne w obrębie ciała modzelowatego różne od tych u osób, które paliły mniej lub odmiany niższej mocy.
Skutki zażywania konopi indyjskich - zarówno krótko, jak i długoterminowe - nie są jednoznacznie ustalone.
info:
autor: molasar [ja :)] [mam 21 lat]
doświadczenie z dragami: tylko psychodeliki, 4 lub 5 podróży w przeciagu 3
lat
rodzaj i ilość substancji: [informacja zawarta w tekscie właściwym]
witam wszystkich amatorów psychodelicznych podróży!
Doświadczenie i wiek : Benzydamina, alkohol, MJ, dopalacze, nikotyna.. 17 lat.
Dawkowanie : 450mg dxm w postaci Acodinu, doustnie-co ~10min po 5 tabletek. 47kg/168cm.
Set'n'Setting : Dawkowanie zaczęło się około 15:50 przed wyjściem z domu do kolegi. Cel? Ten sam co dzień i dwa temu-chęć lepszego odbierania dźwięków, kolejny raz doznania uczucia zapadającej się ziemi etc, i najlepiej jakieś małe halucynacje (no może nie takie małe).
A wiec tak zaczeło to sie wszystko gdy mialem prawie 17 lat wiec czyli 4 lata temu.Kiedys palilem trawe i bylo maksymalni dobrze ale nie nalłogowo raz po raz.Przyszło mi zdawac prawo jazdy nie chcialo mii sie uczyc wiec kolega dal mi grama fetki i powiedzial z tym nauczysz sie spiewajaca wzialem i pojechalem do domu.Kiedy starsi poszli spac to ja sobie posypalem kreseczke i jazda uczylem sie ale nic nie czulem wiec nastepna nastepna i bylo mi super testy wyrylem na pamiec a potem siedzialem w oknie i gadalem ze soba.Nic nie spalem rodzice wyjechali gdzies na imprezke wiec ja wzialem d