Narkotyki w Lublinie. W piwnicy na Czubach ukryli marihuanę i amfetaminę

Narkotyki ukryte były w jednej z piwnic na lubelskich Czubach. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to blisko pół miliona złotych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Kurier Lubelski
Marcin Koziestański

Komentarz [H]yperreala: 
Na głównym zdjęciu zwraca uwagę dbałość o dobre imię firmy Tesco ;)

Grafika

Odsłony

357

Policjanci z Lublina zabezpieczyli ponad 8 kg marihuany i prawie 1,5 kg amfetaminy. Narkotyki ukryte były w jednej z piwnic na lubelskich Czubach. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to blisko pół miliona złotych.

- W niedzielne popołudnie policjanci z Wydziału Kryminalnego KWP w Lublinie realizując własne ustalenia przeszukali jedną z piwnic na terenie dzielnicy Czuby. Z informacji jakie posiadali funkcjonariusze wynikało, że znajdują się tam duże ilości narkotyków – informuje Kamil Gołębiowski z KWP w Lublinie.

W związku z tym, że piwnica była zamknięta, funkcjonariusze zmuszeni byli do wejścia siłowego. - Wewnątrz znajdowała się zamknięta na kłódkę duża walizka oraz czarna torba. Po otwarciu walizki i torby okazało się, że są tam duże ilości marihuany – relacjonuje Gołębiowski. Narkotyki spakowane były w foliowe, hermetyczne worki. Podczas przeszukania za stojącym w kącie materacem policjanci odnaleźli jeszcze reklamówkę z foliowymi pakunkami. Była tam schowana tam amfetamina. - Właściciel narkotyków, wewnątrz pomieszczenia rozwiesił choinki zapachowe, by zgubić zapach konopi – dodaje Gołębiowski.

Łącznie policjanci podczas niedzielnego przeszukania zabezpieczyli 8,3 kg marihuany i prawie 1,5 kg amfetaminy. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych narkotyków to około pół miliona złotych. Jak informuje Gołębiowski, trwają obecnie czynności zmierzające do zatrzymania właściciela nielegalnych substancji. Za posiadanie znacznych ilości narkotyków grozi mu kara do 10 lat więzienia.

To już kolejna taka duża akcja kryminalnych z KWP w Lublinie. - W tym roku przechwyciliśmy już około 40 kg narkotyków i dopalaczy, blisko 1000 tabletek ecstasy oraz prawie 5 tys. roślin konopi – wylicza Gołębiowski.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Odrzucone TR
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

S&S: Szczegółowo - > Dzisiaj niedziela. W środę brałem dxm, w czwartek efedrynę, w piątek zrobiłem sobie przerwę, dzisiaj zapaliłem zioło. Wcześniej miałem jeszcze kilka dni przerwy od brania czegokolwiek (alkoholu nie piję teraz wcale). Dzisiejszy dzień spędziłem na chilloucie niedzielnym w domu przy kompie. O 19. poszedłem bez spiny po zioło (przez kilka godzin wydzwaniałem do gościa, a on ma taki zwyczaj, że zwykle odbiera telefon najwcześniej o 15. O 4 dogadałem się, że po 19. się u niego pojawię. Pojechałem, wróciłem tramwajem, w okolicę swą, wszedłem w bramę i skręciłem bata w tutce papierosowej, wymieniłem tylko filtr.

[ poprawiono literówki ]

To jest chyba to, co nazywają Sativą. Raz w życiu paliłem takie coś, choć dotychczas przepaliłem pewnie z pół kilo zioła w życiu (kiedyś przez 3 lata paliłem codziennie). Delikatny lecz wyrazisty, w 100 % naturalny haj. Zmysły wyostrzone, lecz w 100 % trzeźwe, widzące wszystko jak na dłoni. Wyrażanie zdania - bez problemu. Doskonała harmonia z ludźmi w sklepie, w domu i na ulicy. Doskonałość wszelkich okoliczności i czynności. Wyborne, "trzeźwe" rozkminy, prowadzone z niesamowitą fantazją. Gadatliwość i umiejętność słuchania.

 

  • Bad trip
  • Diazepam
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana

Pewnego dnia odbyławy się zawody sportowe w biegach długo dystansowych jak i krótko dystansowych. Ja brałem udział w biegu na 1500. Dobór substancji użytych dla dopalenia jest swoistym nieporozumieniem, wszystkie substancje zostały zażyte z pełną świadomośćią konsekwencji utraty siły fizycznej.

Ku zdziwieniu wszystkich wcale nie planowałem zająć pierwszego miejsca w zawodach, były raczej oderwaniem od strasznej rzeczywistości przytłaczającej mnie każdego dnia. Postaram się jakoś klarownie zredagować moje przeżycia. Więc jedziemy!

8:00

Przyjeżdżam do punktu samochodem ze staraszym. Atmosfera dziwna, nikogo nie ma, no cóż.  Czas walnąć sobie 3 tabletki w kiblu.

8:30

Zaczyna się bardzo przyjemne wejśćie Relanium. Wszystko wokół staje się bardzo spokojne. Cała atmosfera nakręca się całkiem całkiem.

8:47

  • Kannabinoidy
  • Katastrofa

Wizyta u znajomych, przyjemna atmosfera

Napisałam ten artykuł, żeby przestrzec zwłaszcza osoby zaczynające doświadczenia z substancjami psychoaktywnymi i tych, którzy zażycie ich planują.
20.12.15

  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Tripraport

Luźny wiosenny dzień na łonie natury

Siódma rano. Na przystanku kolejowym wycyckujemy ze starym ziomkiem po połówce kartona. Nie mogę doszukać się żadnego smaku więc konkluduje że może w końcu trafił się nam kwas. Wspinamy się na okoliczne wzgórze - w międzyczasie porywisty wiatr nawiewa chmury, które zasłaniają całe niebo. Siedzimy na wzgórzu - gadka szmatka - śmiechawka. TO jest DOBRE - tak jak mówił "sprzedawca". Złocista energia rozgrzewa moje ciało - lekko pobudza i wprawia w doskonały nastrój. Mija pół godziny. Ponieważ dawka śmierdzi mi malizną - myślę tylko o tym, żeby dorzucić.