Narkotyki - lepiej nie próbuj

W kilku tomaszowskich szkołach średnich Stowarzyszenia Pomocy "Arka Noego" oraz Chrześcijańskie Stowarzyszenie Dobroczynne przeprowadziły nietypowe akcje profilaktyczne.

Anonim

Kategorie

Źródło

Dziennik Łódzki
(mbog)

Odsłony

3075

W kilku tomaszowskich szkołach średnich Stowarzyszenia Pomocy "Arka Noego" oraz Chrześcijańskie Stowarzyszenie Dobroczynne przeprowadziły nietypowe akcje profilaktyczne. Dotyczyły one problemów narkomanii wśród młodzieży. Artur Amenda opowiadał o sposobach, jakimi dilerzy nakłaniają młodych do brania narkotyków, mówił jak nałóg się rozwija i co czyni z życiem młodych ludzi. Jego wystąpienie było żywe, pozbawione zbędnego moralizowania, nasączone językiem młodzieży. - Oceniam to spotkanie bardzo pozytywnie - opowiada Ewa Męcina, wicedyrektorka I LO. Młodzież była zainteresowana, sposób przekazywania informacji dotarł do nich, a nie zawsze dzieje się tak w przypadku wykładu nauczyciela czy policjanta.

Akcje w szkołach średnich mają byą w Tomaszowie kontynuowane. - Chcemy uruchomią w nadpilickim mieście stały punkt konsultacyjny dla osób uzależnionych - opowiada Marek Markiewicz ze stowarzyszenia. - Będziemy w nim prowadzią akcje profilaktyczne. Zależy nam też na dotarciu do rodziców, bo wielu z nich uważa, że problem narkomanii nie dotyczy ich dzieci.

Markiewicz zapowiada kolejne spotkania z tomaszowskimi uczniami oraz rodzicami w szkołach. Tylko wtedy możliwa jest pomoc oraz leczenie i wyjście z nałogu.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

LIgnina (niezweryfikowany)

Powiedzcie - dlaczego tego typu akcjami zawsze zajmuja sie stowarzyszenia majace coś wspólnego z kościołem katolickim , majace w nazwie "Chrześcijańskie ", "Święte", "Noe", "Chrystusa", "Sióstr", "Braci" itp, itd ???
ciemnosci (niezweryfikowany)

Powiedzcie - dlaczego tego typu akcjami zawsze zajmuja sie stowarzyszenia majace coś wspólnego z kościołem katolickim , majace w nazwie "Chrześcijańskie ", "Święte", "Noe", "Chrystusa", "Sióstr", "Braci" itp, itd ???
ger (niezweryfikowany)

Powiedzcie - dlaczego tego typu akcjami zawsze zajmuja sie stowarzyszenia majace coś wspólnego z kościołem katolickim , majace w nazwie "Chrześcijańskie ", "Święte", "Noe", "Chrystusa", "Sióstr", "Braci" itp, itd ???
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne


Nazwa substancji: zapewne wysokiej jakości... haszysz

Poziom doświadczenia: za megaeksperta się nie uważam, ale powoli coraz bardziej rozsmakowuję sie w haszyszah i czuję się, że to moje kolejne hobby - o mój boże... ćpun!

Dawka: 0.3-0.4g haszyszu na 2 osoby, o.4g tytoniu odciąganego z nikotyny tytoniu, z fajki wodnej ale bez wody ;)

set & setting: prawie 1.5 dniowe przygotowanie i wielka chęć dokonania tego akurat w Tivoli :D.

efekty: raczej rekreacyjne przy pierwszym razie i duchowe przy drugim.

  • Gałka muszkatołowa
  • Pozytywne przeżycie

Spontan. Bardzo dobry humor, trochę zmęczenia po siłce, samotność, brak traum etc. Otoczenie- własny pokój.

Zakończywszy kilkutygodniowy proces regeneracji (przynajmniej w mojej opinii) ostatnio poczułem chętkę na coś miłego i poleciałem na 15 tussidexach w bardzo fajny stan. Niedługo też wrzucę report, bo działy się rzeczy totalnie odmienne od tego, co mam zawsze. Czułem się świeży jak nigdy. Szczęście, które dzięki dysocjacji zyskałem, rozpierało mnie i niewątpliwie składało się na korzystne S&S do lotu poniżej opisanego. Więc- dwa dni po owej deksowej eskaladzie dałem też szansę innemu środkowi dla biednych nastoletnich triponautów- gałce muszkatołowej. 

Oto co wynikło:

  • 4-HO-MET
  • Katastrofa

Podekscytowanie, bardzo dobry humor, zniecierpliwienie. Oczekiwałem 'syndromu boga', zupełnego odrealnienia, ciekawych przemyśleń. Miejsce: U kumpla w domu, wieczór i noc.

Chciałbym zacząć od wstępu. Miał to być mój pierwszy raz z taką substancją, spodziewałem się po niej wiele, miałem nadzieję na mistyczne przeżycia i doznania. Trip miał wyglądać w ten sposób, że leżymy sobie z kumplem (nazwę go A.) u niego w pokoju (nota bene bardzo przytulnym i pozytywnie nastawiającym) i rozmawiając dzielimy się przeżyciami. Początkowo było zupełnie tak jak sobie wyobrażałem, a nawet lepiej. Co było później? Przeczytajcie.

  • Marihuana

Kto: ja z dwoma kolegami


Gdzie: moje mieszkanie


Kiedy: 26 stycznia 2003