Narkotyczne leki na łódzkim bazarze

Na Rynku Bałuckim nielegalnie, ale jawnie handluje się narkotycznymi lekami przeciwbólowymi i psychotropowymi

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

7647
Między parkingiem a rzędem kiosków na tyłach rynku przy ul. Dolnej sprzedaje się wszystko - od używanych butów po kasety z filmami porno i przemycany alkohol. Tu pani Beata codziennie rozkłada swoją "aptekę". Na stoliku masa pudełek z tabletkami i ampułkami do zastrzyków, buteleczki, maści. Wśród nich haloperidol i depakine - silne leki psychotropowe. - To jest dobre na uspokojenie, jak nie można zasnąć. Silniejsze niż relanium, mówię pani. A to drugie dobrze robi po przepiciu, jak boli głowa i człowiek się trzęsie - sprzedawczyni robi wykład zainteresowanym. Oferuje też tramal i poltram na silne bóle. - Niech pan z tym uważa, bo to jest właściwie narkotyk. Za dużo nie można brać - ostrzega. W asortymencie jest jeszcze relanium (w żargonie handlarzy zwany "rolką"), estazolam i oxazepam "na spanie", globulki "na choroby kobiece" (gynalgin), pasta na "chore nerki" (debelizyna). Antybiotyki, kilka preparatów potasu i leki przeciwzapalne.

Kobieta handluje razem z mężem już od czterech lat. Skąd bierze leki? - Kilka razy w tygodniu przychodzą tu jacyś ludzie z torbami pełnymi tego wszystkiego. Sprzedają za grosze. Podbijam cenę o połowę i mam czysty zysk. Można też od nich kupić recepty. Realizuję je bez problemu w aptece - opowiada.

Dostawcy leków to głównie dawni honorowi dawcy krwi, którzy mają zagwarantowaną 50-procentową zniżkę na część leków, a niektóre dostają nawet za darmo na legitymację - przywilej zachowują do końca życia. - Zamiast się leczyć, sprzedają lekarstwa i recepty. Z tego mają pieniądze na wódkę - mówi mąż pani Beaty, sam od kilku lat uzależniony od morfiny. Kobieta sugeruje, że jednym z hurtowników jest pielęgniarka. - Rozpoznała ją moja koleżanka, która leżała w szpitalu na jej oddziale. Pielęgniarki podbierają leki z magazynów, a potem sprzedają. Wiem o tym, bo moja córka też jest pielęgniarką i niejedną rzecz widziała - twierdzi.

Leki sprzedawane na rynku są o kilkadziesiąt procent tańsze niż w aptekach. Tramal w zastrzykach można kupić w cenie 10 zł za pięć ampułek. Relanium kosztuje 10 zł, silny antybiotyk sumamed - 15 zł. Jednym z najtańszych leków jest haloperidol (2 zł za 20 tabletek). To wszystko silne leki sprzedawane tylko na receptę. - Na Barlickim i Górniaku biorą drożej, ale ja też mam z tego całkiem niezły zysk. Na miesiąc wyjdzie koło tysiąca złotych- mówi pani Beata.

Policja rzadko spotyka się z handlem lekami. - Kilka lat temu złapaliśmy Rosjan, którzy na rynku sprzedawali rosyjskie odpowiedniki polskich medykamentów. Raz trafiliśmy na handlarzy viagrą. Potem proceder ucichł. Teraz jak widać rozwija się z powrotem, dlatego przyjrzymy się sprawie - mówi Witold Kozicki, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji.

Aneta Sikora

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Absurd (niezweryfikowany)

Ej, ja tam jade.
Anonim (niezweryfikowany)

<p>Sorry &nbsp;haloperidol??? Halopopierdol? normalny z własnej woli chciał by to wziąśc? na detoxie &nbsp;widzialem jak zostal podany nerwowemu pacjątowi &nbsp;i zrobil z niego sliniace sie wazywo..Jezyk kolkiem &nbsp;wystawal z gęby ( suchy jak kamien) &nbsp;bol w oczach &nbsp;bo kumasz &nbsp;baze &nbsp;ale &nbsp;ciało nie działa tak jak powinno &nbsp;męczarnia w czystej postaci &nbsp;nie bez kozery nazywaja haloperidol &nbsp;halopopierdol &nbsp; odradzam &nbsp;WSZYSTKIMktóży chcą spróbowac &nbsp;w celach relaxacyjnych .. odradzam &nbsp;bardzoooo</p>
mieciu (niezweryfikowany)

na stadionie tez ktos sprzeadje jak tak to dajcie cynk ktory sektor ;)
chilum (niezweryfikowany)

..ELE ;-). <br>Na każdym bazarzesprzedają co ino;-) się nawinie. <br>Leki wszelkiego autoramentu. <br>Przeterminowane często,w innych opakowaniach,tak,ze ryzyko jest. <br> <br>Od miliona lat wszyscy wiedzą o tym,że na bazarach w całej Polsce handluje się lekami. <br> <br> <br>-- <br>&quot; Talk is cheap &quot;
.chudy. (niezweryfikowany)

Nadal będą sprzedawać leki, filmy porno, pirackie cd i dvd i Bóg wie co jeszcze. Tak samo jest z górniakiem mówili że zrobią porządek, a nadal można tam wszystko kupić złoto, papiery, leki, filmy i duuużo innych rzeczy.
mark (niezweryfikowany)

do póki jest popyt , doputy trwać będzie wiecznie <br>każda forma &quot;zycia&quot;
mark (niezweryfikowany)

do póki jest popyt , doputy trwać będzie wiecznie <br>każda forma &quot;zycia&quot;
QrA (niezweryfikowany)

no jasne, depakine silny lek psychotropowy... sure... typiara nawet nie wie na co to jest i tak wszystkim &quot;doradza&quot; na uspokojenie... nc
Gordon (niezweryfikowany)

haa, chciałbym móc kupić sobie tramal albo morfine na targowisku... <br> <br>normalne leki przeciwbólowe nie działaja na mnie tak jakbym chciał
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa

Sama w domu, podniecenie z pierwszego spotkania z DXM

Piękny sierpniowy dzień, wolna chata... Cóż można zrobić? Można iść do apteki, kupić jakiś specyfik i odlecieć do Krainy Czarów. Tak pomyślałam i ja. I tak też zrobiłam. Poszłam do apteki i poprosiłam panią o Tussidex. Brak. Druga apteka- brak. Trzecia apteka- jest! Wróciłam cała w skowronkach do domu i wzięłam się za Tussidex. Wspomnę że to moja dziewicza przygoda z DXM, więc doświadczenia w tym nie mialam.

13.30 Połykam pierwsze pięć tabletek.

13.45 Następne 5 tabsów. Już nie mogę się doczekać efektów.

  • Inne
  • Przeżycie mistyczne

Las, środek nocy, podekscytowanie.

POCZĄTEK:
Zaopatrzyłem się w 6 gram filtrowanego C19H24N3O, oraz 15 tabletek po 30mg dekstrometorfanu na jedną tab, a dodatkowo kupiłem słuchawki i pobrałem muzykę satanistyczną by lepiej wkręcić halucynacje. Plan był prosty, około 20 przejdziemy się do lasu i tam mamy spędzić całą noc. Wraz z Moimi dwoma kompanami Krzysiem & Damianem (imiona zmienione) byliśmy zadowoleni. Krzyś miał przy Sobie dodatkowo dopalacze z kanna ab-pinaca, ustaliliśmy że Krzyś bierze dopalacze a my C19H24N3O (+ Ja dodatkowo te 15 tabletek).

  • Dekstrometorfan

poziom doswiadczenia: dxm, grass, gałka, hash, tableta (niewypał)


dawka i metoda zazycia : 45 tabletek acodin czyli 675mg


set & setting: mialo nikogo nie byc, wjebalem tablety i wpadaja starzy z siora ;(, ogolnie dobre nastawienie

efekty: jedyne co przychodzi na mysl to " o ja pierdole" :)

czy doswiadczenie mnie zmienilo: przestraszylem sie DXM


czym roznil sie od poprzednich srodkow: wszystkim

  • Pozytywne przeżycie
  • Szałwia Wieszcza

Meeeega strach. U siebie, puste mieszkanie, a towarzyszem był kolega, z którym rozmawiałem na cam.

Nagranie z tripa: 

https://youtu.be/sFwKBDLS1h8

 

Biorę bucha szałwi meksykańskiej (ekstrakt x 10) z fajnej, dużej fajki. Łoops. Momentalnie robi się inaczej. Biorę drugiego. Gigantycznego. Mówię tylko:

- O kurwa, ooo, Domino, ratuj mnie. O chuj. O kurwa. - do kolegi, który mi towarzyszy przez internet.

Domino pyta "Co? aż tyle się zaciągnąłeś?", a ja nie odpowiadam. Patrzę się na swoje nogi i nagle (relacja zgodnie z nagranym filmikiem) mówię:

- O o! O o! U u!