Naprzykrzał się policjantom, wypadła mu trawka

Śródmiejscy policjanci zatrzymali 51-latka podejrzanego o posiadanie narkotyków. Mężczyzna wpadł, gdy przeszkadzał policjantom przy udzielaniu pomocy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Policja Kujawsko-Pomorska
kom. Przemysław Słomski

Odsłony

412

Śródmiejscy policjanci zatrzymali 51-latka podejrzanego o posiadanie narkotyków. Mężczyzna wpadł, gdy przeszkadzał policjantom przy udzielaniu pomocy. Podejrzany posiadał przy sobie „działkę” marihuany. Kolejne porcje tego narkotyku posiadał w domu. Teraz za swoje postępowanie odpowie przed sądem.

Do zdarzenia doszło nad ranem, wówczas patrol z bydgoskiego Śródmieścia zauważył na jednej z ulic w centrum miasta leżącego na środku jezdni mężczyznę. Mundurowi udzielili mu pomocy i przenieśli na chodnik. Okazało się, że mężczyzna nie może poruszać się o własnych siłach. Kontakt z nim był bardzo utrudniony. Było też czuć od niego alkohol. Funkcjonariusze wezwali na miejsce pogotowie.

W trakcie oczekiwania na karetkę, podszedł do nich inny mężczyzna, który oferując swoją „pomoc” zaczął przeszkadzać policjantom. Mężczyzna ten, mimo próśb funkcjonariuszy o nie utrudnianiu im czynności, stawał się coraz bardziej agresywny i nadpobudliwy. Mundurowi postanowili go obezwładnić.

W tym momencie z kieszeni kurtki mężczyzny wypadł woreczek z zielonym suszem roślinnym i szklana lufka. 51-latek został zatrzymany i dowieziony do komisariatu na bydgoskim Szwederowie. Badanie narkotesterem wykazało, że zabezpieczony susz to marihuana.

Dalej sprawą zajęli się kryminalni z komisariatu, którzy pojechali sprawdzić mieszkanie zatrzymanego. Tam znaleźli kolejne porcje marihuany.

Śledczy z bydgoskiego Szwederowa na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego przedstawili podejrzanemu zarzut posiadania narkotyków. Teraz może mu grozić kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 7 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

piękne naturalne otoczenie z raczej takim sobie nastawieniem.

Przychodzi taki dzień w życiu, kiedy trzymasz w swojej dłoni mniej więcej garść grzybów i jest Ci wszystko jedno, gdzie ślepy los zawieje twoje życie. Takiż dzień spotkałem na swojej drodze. Nagły impuls skierował mnie do lasu. Udaję się daleko od bezpiecznego miejsca, zastanawiając się nad sensem bezsensu moich decyzji. Mój pociąg odjechał, a ja rozgościłem się w nim jak czeska prostytutka w stodole. Trzymam fason i idę dalej.

  • Grzyby halucynogenne

Pod koniec kwietnia pojechałam na odludzie-niesamowicie piękna

okolica,las,jezioro,mała plaża.Nie wiedziałam za bardzo,czego się spodziewać,na

wszelki wypadek wzięłam kanapki i soczek Kubuś :).Nastawiłam się głównie na

pływanie i zjednoczenie z wodą,więc rozebrałam się do stroju kapielowego i

położyłam na kocu.Głowę miałam nabitą ostrzeżeniami,ze grzybki to duszki i jak

nie będę ich szanować,to mi wkręcą taką jazdę,że zwariuję.Wzięłam 30,zagryzając

  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Umiarkowane znudzenie i zmęczenie życiem, chęć doświadczenie czegoś przyjemnego. Wieczór. Dom rodzinny.

Jest to mój pierwszy trip report i z góry oświadczam, że bardziej przypomina zapiski z pamiętnika. Moim zdaniem opis działania substancji, w którym brakuje informacji dotyczących wykonywanych czynności dnia codziennego i samopoczucia - nie obrazuje w pełni jej działania. Oczywiście możesz się z tym nie zgadzać. Jeśli nie lubisz czytać takich form trip reportów - nie czytaj :)

A teraz - jeśli jednak zdecydowałeś się przeczytać - przejdźmy do rzeczy...

  • Inne
  • Inne
  • Retrospekcja

Zawsze przygotowany psychicznie z kotwicami jak podczas lucid dreaming :)

Na wstępie zaznaczę, że nie będzie to opis tripa, a raczej próba rozłożenia na części składowe tego, co działo się podczas moich kilku przygód z al-ladem i wnioski nt. obiektywnego działania substancji (tj. bez prywaty). Miałem już wcześniej doświadczenie z tego typu substancjami, mianowicie 1p-lsd, które moim zdaniem nie umywa się do alladyna. Przynajmniej w moim przypadku, bo kończyło się na tym, że miałem dość drastycznych wahań nastroju i zawsze kończyłem tę przekombinowaną gonitwę myśli z pomocą klonazolamu.

randomness