Wstęp (piątek):
Wiek: 18 lat
Wzrost: Około 175cm
Waga: Około 60kg
Śródmiejscy policjanci zatrzymali 51-latka podejrzanego o posiadanie narkotyków. Mężczyzna wpadł, gdy przeszkadzał policjantom przy udzielaniu pomocy.
Śródmiejscy policjanci zatrzymali 51-latka podejrzanego o posiadanie narkotyków. Mężczyzna wpadł, gdy przeszkadzał policjantom przy udzielaniu pomocy. Podejrzany posiadał przy sobie „działkę” marihuany. Kolejne porcje tego narkotyku posiadał w domu. Teraz za swoje postępowanie odpowie przed sądem.
Do zdarzenia doszło nad ranem, wówczas patrol z bydgoskiego Śródmieścia zauważył na jednej z ulic w centrum miasta leżącego na środku jezdni mężczyznę. Mundurowi udzielili mu pomocy i przenieśli na chodnik. Okazało się, że mężczyzna nie może poruszać się o własnych siłach. Kontakt z nim był bardzo utrudniony. Było też czuć od niego alkohol. Funkcjonariusze wezwali na miejsce pogotowie.
W trakcie oczekiwania na karetkę, podszedł do nich inny mężczyzna, który oferując swoją „pomoc” zaczął przeszkadzać policjantom. Mężczyzna ten, mimo próśb funkcjonariuszy o nie utrudnianiu im czynności, stawał się coraz bardziej agresywny i nadpobudliwy. Mundurowi postanowili go obezwładnić.
W tym momencie z kieszeni kurtki mężczyzny wypadł woreczek z zielonym suszem roślinnym i szklana lufka. 51-latek został zatrzymany i dowieziony do komisariatu na bydgoskim Szwederowie. Badanie narkotesterem wykazało, że zabezpieczony susz to marihuana.
Dalej sprawą zajęli się kryminalni z komisariatu, którzy pojechali sprawdzić mieszkanie zatrzymanego. Tam znaleźli kolejne porcje marihuany.
Śledczy z bydgoskiego Szwederowa na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego przedstawili podejrzanemu zarzut posiadania narkotyków. Teraz może mu grozić kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Pierwsze przyjęcie dawki MDMA zdarzyło się w piątek około godziny 21:00. Talerz podzielony na dwie części, obie zostały wzięte w przeciągu 15 minut. Posiadówka na około 10 osób, na noc zostały 4 osoby. Miejsca to mieszkanie znajomego w dobrze wyglądającej kamienicy. Przyjęcie dawki LSD-25, sobota, godzina około 11:00. Towarzystwo kolegi z klasy, jego dziewczyny, którzy byli trzeźwi oraz kolegi, z którym zarzucałem karton. Miejsca; Park w dużym Polskim mieście, centrum dużego miasta, moje mieszkanie, kolejna impreza. Generalnie bardzo dobry stan psychiczny, ze względu na ostatnie przeżycia. Nastrój bardzo przyjemny, w gronie bliskich znajomych, brak większych oczekiwań ze względu na poprzednie przeżycie z tym samym kartonem, lecz w 2x mniejszej dawce. Setting można uznać za dość spokojny podczas piątkowej nocy z MDMA i ogromnie intensywny podczas soboty.
Wstęp (piątek):
Wiek: 18 lat
Wzrost: Około 175cm
Waga: Około 60kg
Nastawienie psychiczne: Dobre. Okoliczności: W parku z kolegą. Oczekiwania: Na pewno nie „bad trip” ;)
Rano, wraz z kolegą, na potrzebę trip raporta nazwijmy go „R”, udaliśmy się po temat. Jest około godzina 19, idziemy wraz z naszą zdobyczą do parku gdzie zazwyczaj nikogo nie ma gdyż o tej porze jest ciemno i nikt się nie kręci. R wyciąga pakunek zawinięty w sreberko i kruszy w crusherze, razem z nim nie mogę się doczekać aż już zapalimy. R zanim zaczął kręcić spliffa ze sztuki palenia, włączył muzykę, spokojną, jakiś chilloutowa składanka na YouTubie.
Substancja: Salvia Divinorum
Dotychczasowe doswiadczenia: THC, THC i THC :), LSD, grzyby, amfetamina,
extasy
Na informacje o istnieniu takiej rosliny jak szalwia divinorum natknalem
sie na hypciu. Na poczatku po wnikliwszym wczytaniu sie stwierdzilem, ze
to zbyt grozna substancja, jednak po paru dniach postanowilem sprobowac.
Suszone liscie nabylem pod www.getsalvia.com (na adres w Niemczech). 15
gram wraz z kosztami przesylki kosztowalo mnie 23,5 euro, przesylka
Ten wieczor zaczal sie calkiem niewinnie. Siedzialem upalony, saczylem
browarek i pisalem list do kumpla. W trakcie pisania (moze dlatego, ze
niejedno zjedlismy z tym kumplem) wpadl mi do glowy pomysl, coby sie dobrac
do grzybow, ktore czekaly w szufladzie. Mialem paczuszke ok. 100. Rozsypalem
je na teczce obok siebie i zaczalem pogryzac jak chipsy do piwka. Zwykle
jadam
ok. 50 i tak tez chcialem zrobic tym razem. Na skutek rozkosznego i