Napalił w piecu dopalaczami

23-letni sprzedawca w sklepie z dopalaczami przy ul. Zielonej w Pabianicach, na widok policjantów napalił towarem w piecu. Gdy policjanci forsowali drzwi, on pospiesznie dorzucał do pieca poporcjowany susz.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Express Ilustrowany

Odsłony

1156

23-letni sprzedawca w sklepie z dopalaczami przy ul. Zielonej, na widok policjantów napalił towarem w piecu. Gdy policjanci forsowali drzwi, on pospiesznie dorzucał do pieca poporcjowany susz.

W piątek rano policjanci zaplanowali obławę na sklep z dopalaczami przy ul. Zielonej w Pabianicach. Najpierw zatrzymali klienta z trzema torebkami suszu, a następnie sami postanowili wejść do środka. Wystraszony widokiem mundurowych handlarz nie otwierał, więc zadzwonili po strażaków.

- Gdy kryminalni strażackim sprzętem forsowali drzwi, sprzedawca zaczął palić w kominku dopalaczowy towar, co było widać prosto z ulicy po ulatniającym się dymie z komina oraz specyficznym zapachu unoszącym się wokół sklepu - informuje kom. Joanna Szczęsna z Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach.

Mężczyzna, mieszkaniec Chorzowa, został zatrzymany.

Po około 30 minutach kryminalni bezpiecznie weszli do środka i dokładnie przeszukali pomieszczenie. W lokalu ujawnili towary nieznanego pochodzenia, na które nie było żadnej dokumentacji księgowej oraz niezarejestrowaną kasę fiskalną. Policjanci ujęli i doprowadzili do komendy 23-letniego sprzedawcę, pochodzącego z Chorzowa. Niewykluczone, że mężczyzna usłyszy zarzuty karno-skarbowe związane ze sprzedażą towarów poza ewidencją fiskalną oraz odpowie karnie za sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia innych osób, co zagrożone jest karą do 8 lat pozbawienia wolności. Sprawa pozostaje nadal rozwojowa. Na chwilę obecną lokal został zabezpieczony pod kątem wykonania kontroli przez straż pożarną w kierunku zagrożeń przeciwpożarowych.

Oceń treść:

Average: 8.5 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina

Doświadczenie : Alkohol,marihuana,haszysz,lsd,extasy,(met)amfetamina,efedryna,DXM,benzodiazepiny


Set&setting: 8 rano, wolna chata do 16,chęć przeżycia czegoś nowego, a zarazem groza




        Ten dzionek zapowiadal się wyjatkowo.W przeddzien tego zajścia będąc na dropsie postanowilem ze wybadam coś nowego, a że benzia jest tania i dobra jak słyszałem zdecydowałem się właśnie na nią.


        • 5-MeO-MiPT

        Piękna pogoda, piękny (choć zaniedbany) Park Pałacowy z ogromną ilością zieleni i starych drzew, tęsknota za radosnymi, Pięknymi podróżami psychodelicznymi.

         Po dotarciu na miejscówkę w Parku Pałacowym (pałac jest zamurowany i niszczeje, a park dziczeje) zażyłem z ekipą po 17mg 5-MeO-MiPT. Wchodzić zaczęło zaskakująco szybko, gdzieś po 20 minutach. Zaczęło się robić dziwnie, pląsały jakieś zarodki wizuali. Źle obliczyliśmy odległość miejscówki od ścieżki, po której dość często przechadzali się ludzie, więc szybko się przenieśliśmy, póki nas nie zmiotło. Już przeniesieni, odpalamy muzykę z nieśmiertelnego magnetofonu Hitachi. Brzmi inaczej, piękniej, euforycznie, ale jest zmieniona jeszcze w niewielkim stopniu.

        • Gałka muszkatołowa

        Zjadłem rekordową dawkę gałki - 45gr!!!


        Nie wiem jak to zrobiłem (najgorszy smak jaki kiedykolwiek był mi poznawany), ale zapodałem 3 opakowania gałki z firmy Kamis - efekt był taki, że do dziś gdy chociażby powącham gałkę chce mi się rzygać i to dosyć ostro. :)


        randomness