REKLAMA




Napalił w piecu dopalaczami

23-letni sprzedawca w sklepie z dopalaczami przy ul. Zielonej w Pabianicach, na widok policjantów napalił towarem w piecu. Gdy policjanci forsowali drzwi, on pospiesznie dorzucał do pieca poporcjowany susz.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Express Ilustrowany

Odsłony

1007

23-letni sprzedawca w sklepie z dopalaczami przy ul. Zielonej, na widok policjantów napalił towarem w piecu. Gdy policjanci forsowali drzwi, on pospiesznie dorzucał do pieca poporcjowany susz.

W piątek rano policjanci zaplanowali obławę na sklep z dopalaczami przy ul. Zielonej w Pabianicach. Najpierw zatrzymali klienta z trzema torebkami suszu, a następnie sami postanowili wejść do środka. Wystraszony widokiem mundurowych handlarz nie otwierał, więc zadzwonili po strażaków.

- Gdy kryminalni strażackim sprzętem forsowali drzwi, sprzedawca zaczął palić w kominku dopalaczowy towar, co było widać prosto z ulicy po ulatniającym się dymie z komina oraz specyficznym zapachu unoszącym się wokół sklepu - informuje kom. Joanna Szczęsna z Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach.

Mężczyzna, mieszkaniec Chorzowa, został zatrzymany.

Po około 30 minutach kryminalni bezpiecznie weszli do środka i dokładnie przeszukali pomieszczenie. W lokalu ujawnili towary nieznanego pochodzenia, na które nie było żadnej dokumentacji księgowej oraz niezarejestrowaną kasę fiskalną. Policjanci ujęli i doprowadzili do komendy 23-letniego sprzedawcę, pochodzącego z Chorzowa. Niewykluczone, że mężczyzna usłyszy zarzuty karno-skarbowe związane ze sprzedażą towarów poza ewidencją fiskalną oraz odpowie karnie za sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia innych osób, co zagrożone jest karą do 8 lat pozbawienia wolności. Sprawa pozostaje nadal rozwojowa. Na chwilę obecną lokal został zabezpieczony pod kątem wykonania kontroli przez straż pożarną w kierunku zagrożeń przeciwpożarowych.

Oceń treść:

Average: 8.3 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Własny pokój, spokój i cisza...

Jest godzina 12:30. Wstałem i wpadło mi do głowy, że zarzucę dziś mieszankę kody i DXM. Wczoraj próbowałem ale za małe dawki wziąłem więc powtarzam to wszystko pisząc ten TR. Napisałem nawet pokażnego TR ale komp postanowił się zaktualizować i wszystko poszło w dupę... Więc dziś od nowa to samo. Może nawet lepiej, ze tak się stało bo mam bardziej poukładane w głowie co i jak. Dziś przede wszstkim robię co jakś czas kopię w pliku TXT tego co napisałem.

No to jedziemy...

Godzina 13:00.

Wziąłem 300 mg Kody + 300 mg DXM na pusty żołądek. Zapiłem zimną Colą.

  • 25C-NBOMe
  • Pierwszy raz

Lekko deszczowy wieczór. Miejsce: Wynajmowana przeze mnie stancja, na której obecnie jestem sam. Nastawienie: Chęć spróbowania czegoś nowego, poczucia nowych psychodelicznych doznań.

17:34

Siedząc przed kompem biorę jeden malutki magiczny kartonik pod górne dziąsło. W oczekiwaniu na pierwsze efekty czytam sobie opisy przeżyć innych użytkowników tego specyfiku.

18:05

  • LSD-25

ja pierwszy raz zapodałem połówkę (rzecz nazywała się OM i miała taki dziwny

wzorek) i pojechałem do Katowic.Cóż,było dziwnie,raczej lajtowo, udało mi

się dostrzec głębię trzeciego wymiaru(mam to do dziś - ten efekt nie mija)-

mój kumpel nazwał to 4D i to jest chyba najlepsze określenie.Do dziś też

pamiętam melancholijną podróż pociągiem przez brudny Śląsk z muzyką DCD na

słuchawkach,widok starych ,zczerniałych kamienic,brudnego słońca, zmęczonych

życiem współpasażerów ...eeh...



  • Pozytywne przeżycie
  • Silene Capensis

Nastawiony na senne podróże.

17.11

randomness