Najpoczytniejsi autorzy

Co czytaja dzieci i jak to sie ma do polityki drakońskiej prohibicji?

Anonim

Kategorie

Źródło

Donosy

Odsłony

3183

Wśród polskich nastolatków to Tolkien i Joanne K. Rowling, ale na następnych miejscach znalazły się Barbara Rosiek ("Pamietnik narkomanki") i Christianne F. ("Dzieci z dworca Zoo"). Z ankiety przeprowadzonej przez Instytut Ksiazki i Czytelnictwa Biblioteki Narodowej wśród gimnazjalistów wynika, że mlodzież chętnie czyta książki poświęcone narkomanii. Często czytane są takie powieści jak "Ćpun" Mervina Burglessa, "Hera moja milość" Anny Onichimowskiej, "Heroina" Tomasza Piątka, "Narkomanka" Jozefa Stompa. Psycholodzy uważaja, że mlodzież pociaga inny, wyklęty świat. Należy się pocieszać, że wśród 10 najpoczytniejszych autorów znaleźli się też: Krystyna Siesicka, Małgorzata Musierowicz i Henryk Sienkiewicz.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

warchlak (niezweryfikowany)
""Hera moja milość" Anny Onichimowskiej" - wszystkie egzemplarze tej ksiazki winno sie spalic na stosie!
jahguar (niezweryfikowany)
a Niziurski? a Lem? a Dostojewski? a Hemingway?! i Kubus Puchatek niesmiertelny! <br>Tyle jest suuuper ksiazek... <br> <br> <br>cauje <br>RBD. <br>
xxx (niezweryfikowany)
nie czytałem.
gwadera (niezweryfikowany)
nie czytałem.
.chudy. (niezweryfikowany)
Heniek S. to chyba tylko dla tego że to lektura
Armageddon (niezweryfikowany)
Heniek S. to chyba tylko dla tego że to lektura
.chudy. (niezweryfikowany)
całe szczęście, że oprócz tych książek o narkotykach, młodzi czytają też Sienkiewicza. Przecież oprócz dragów muszą mieć pojęcie o mordowaniu szablą, podpalaniu chałup, gwałceniu kobiet, wbijaniu na pal i piciu miodu. <br>PS Ten artykuł to &quot;ironia niezamierzona&quot;, Tolkien i Sienkiewicz też lubili zapalić. <br>Zagłoba zapytany o żródło swej mądrości, podał... konopie! Bo w konopiach oleum się znajduje.
Mzimu (niezweryfikowany)
całe szczęście, że oprócz tych książek o narkotykach, młodzi czytają też Sienkiewicza. Przecież oprócz dragów muszą mieć pojęcie o mordowaniu szablą, podpalaniu chałup, gwałceniu kobiet, wbijaniu na pal i piciu miodu. <br>PS Ten artykuł to &quot;ironia niezamierzona&quot;, Tolkien i Sienkiewicz też lubili zapalić. <br>Zagłoba zapytany o żródło swej mądrości, podał... konopie! Bo w konopiach oleum się znajduje.
Dionizos (niezweryfikowany)
całe szczęście, że oprócz tych książek o narkotykach, młodzi czytają też Sienkiewicza. Przecież oprócz dragów muszą mieć pojęcie o mordowaniu szablą, podpalaniu chałup, gwałceniu kobiet, wbijaniu na pal i piciu miodu. <br>PS Ten artykuł to &quot;ironia niezamierzona&quot;, Tolkien i Sienkiewicz też lubili zapalić. <br>Zagłoba zapytany o żródło swej mądrości, podał... konopie! Bo w konopiach oleum się znajduje.
szekspir (niezweryfikowany)
całe szczęście, że oprócz tych książek o narkotykach, młodzi czytają też Sienkiewicza. Przecież oprócz dragów muszą mieć pojęcie o mordowaniu szablą, podpalaniu chałup, gwałceniu kobiet, wbijaniu na pal i piciu miodu. <br>PS Ten artykuł to &quot;ironia niezamierzona&quot;, Tolkien i Sienkiewicz też lubili zapalić. <br>Zagłoba zapytany o żródło swej mądrości, podał... konopie! Bo w konopiach oleum się znajduje.
wentek (niezweryfikowany)
całe szczęście, że oprócz tych książek o narkotykach, młodzi czytają też Sienkiewicza. Przecież oprócz dragów muszą mieć pojęcie o mordowaniu szablą, podpalaniu chałup, gwałceniu kobiet, wbijaniu na pal i piciu miodu. <br>PS Ten artykuł to &quot;ironia niezamierzona&quot;, Tolkien i Sienkiewicz też lubili zapalić. <br>Zagłoba zapytany o żródło swej mądrości, podał... konopie! Bo w konopiach oleum się znajduje.
jahguar (niezweryfikowany)
a Niziurski? a Lem? a Dostojewski? a Hemingway?! i Kubus Puchatek niesmiertelny! <br>Tyle jest suuuper ksiazek... <br> <br> <br>cauje <br>RBD. <br>
Mzimu (niezweryfikowany)
...jeśli uważają, że &quot;dzieci z dworca zoo&quot; to książka &quot;zachęcająca do zażywania&quot;, to chyba czytali jakąś inną książkę niż ja.
zewsząd i znikąd (niezweryfikowany)
a Niziurski? a Lem? a Dostojewski? a Hemingway?! i Kubus Puchatek niesmiertelny! <br>Tyle jest suuuper ksiazek... <br> <br> <br>cauje <br>RBD. <br>
jahguar (niezweryfikowany)
a Niziurski? a Lem? a Dostojewski? a Hemingway?! i Kubus Puchatek niesmiertelny! <br>Tyle jest suuuper ksiazek... <br> <br> <br>cauje <br>RBD. <br>
Zajawki z NeuroGroove
  • Metoksetamina
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie dobre, to już n-ty raz z mxe. Wszystko odbywa się w moim mieszkaniu wraz ze współlokatorami, także pod wpływem. Nie odgrywają oni jednak roli.

Pozwoliłem sobie zaniedbać standardowe cechy tripraporu. Czasu i tak nie czułem. Opowiadanie.

 

  • Grzyby halucynogenne

Witam! Ludziska co ja wczoraj przezylem... nie wyobrazalna faza. Zjadlem 56 sztuk. I to byl blad. Chyba za duzo jak na pierwszy raz. Zjadlem o 22.10. Do godziny 2.30 bawilem sie zajebiscie. Potem zaczal sie myslotok, lezalem sam w lozeczku i myslalem, myslalem i myslalem.... wstydze sie przyznac, ale przechodzily przez moja glowe mysli samobojcze (oczywiscie z decyzja chcialem poczekac do zejscia fazy). Pozniej tak gdzies okolo 3.20 zrobilo mi nie dobrze i ruszylem w strone lazienki. Niestety obudzilem sie na podlodze w przedpokoju, a scislej mowiac obudzil mnie stary.

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Byłem otwarty na nowe doświadczenie, z lekkimi obawami. Podróż miała miejsce w drewnianej chatce w górach, pod lasem z dala od cywilizacji. Moi dwaj towarzysze, doświadczeni w przyjmowaniu tej substancji, otaczający ciepłem, i dający poczucie bezpieczeństwa. Muzyka pozytywna, snująca się powoli. Album solowy "Fever Ray", którego już nigdy nie zapomnę.

 

Doświadczenie nadchodziło bardzo wolno, jak na palcach po jakiejś godzinie od wzięcia pierwszej dawki. Zaczęło się od dziwnego kojarzenia rzeczy znajdujących się w pomieszczeniu. Tylko gra wyobraźni i skojarzeń. Majtki na sznurku miały coś wspólnego z twarzą, albo napis na butelce Sprite bardzo domagał się przeczytania. Brzmiał on „DUŻO, DUŻO”. Potem zobaczyłem, że łóżka nie są do siebie równolegle. To wszystko można określić jako niesamowite wyostrzenie uwagi na szczegóły z otoczenia.

  • Muchomor czerwony
  • Tripraport

spory las ok. 6 km za miastem, następnie autobusy komunikacji miejskiej, mieszkanie w centrum

9 ususzonych naturalnie muchomorów czerwonych spożytych samotnie w lesie. Początkowe efekty tak jak przy wywarach z mniejszej ilości suszu tj. dysocjatywna poprawa humoru, wyostrzenie zmysłów, zastrzyk energii etc. no i mdłości naturlich, ale ku mojemu zdziwieniu bez spawania. Już po ok. 20 minutach pierwsza halucynacja słuchowa - wzmocniony odgłos przytłumionego bicia serca dobiegający jakby spod ziemi. Z czasem coraz większe oddzielenie od więzi z własną osobą, jak również zanik tego podłego posmaku związanego ze świadomością bycia zamkniętym w tzw.