Najmłodszy diler miał osiem lat. Dwa dni bez pamięci, 12 tysięcy długu po dopalaczach

Ataki padaczki, utrata kontroli nad tym, co się robi, zatrzymanie akcji serca i śmierć... O tym, jak trudno mimo to wyjść z uzależnienia dopalaczami przekonał się między innymi Alan Khiel, który opowiedział przed kamerą o swoich doświadczeniach. Materiał magazynu "Polska i Świat".

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN24
ptd/adso

Odsłony

579

Ataki padaczki, utrata kontroli nad tym, co się robi, zatrzymanie akcji serca i śmierć - tak może zakończyć się zażywanie dopalaczy. O tym, jak trudno mimo to wyjść z uzależnienia dopalaczami przekonał się między innymi Alan Khiel, który opowiedział przed kamerą o swoich doświadczeniach. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Po zbiorowym zatruciu dopalaczami w województwie zachodniopomorskim wraca temat walki z tymi substancjami odurzającymi. Problem jest ogólnokrajowy, a eksperci nie mają wątpliwości - trzeba szybciej działać i bardziej karać dilerów.

Nawet widmo śmierci nie odstraszyło

O tym, jak groźne są tak zwane nowe narkotyki doskonale przekonał się Alan Khiel. Zaczął je brać w trzeciej klasie gimnazjum, kiedy można je było kupić w sklepach. Wtedy do nowych narkotyków przyciągała cena i dostępność.

- Był taki czas, kiedy wyszły znowu jakieś nowe dopalacze. Przyjąłem za dużo i po dwóch dniach się obudziłem, nie wiedziałem, co się działo. Okazało się, że nabiłem sobie 12 tysięcy długu u dilera - wspomina. Kiedyś obudził się na wieży ciśnień i nie miał pojęcia, jak tam się znalazł.

- Człowiek, zamiast zadzwonić po pomoc do kogoś, żeby mu pomógł zejść, poszukał w kieszeni i miał jeszcze trochę towaru, to go wziął - mówi Alan. Najmłodszy diler od jakiego kupował narkotyki miał 8 lat.

Alan od pięciu lat jest na odwyku. Gdy brał, do narkotyków nie zniechęciła go ani dwukrotna zapaść serca, ani śmierć jego dwóch kolegów. Te same kolorowe torebki z dopalaczami, które kupował, wtedy teraz widzi w internecie i w programach o zatruciach narkotykami.

- Nie było mojego dostawcy, to zadzwoniłem do kolegi, on zaraz znalazł jakiegoś swojego, a jak nie to zawsze zostawał internet - dodaje.

Alan Khiel, który od pięciu lat nie zażywa dopalaczy, dziś ma żonę i rocznego syna.

"Czas gra na niekorzyść"

Znalezienie dopalaczy w internecie naszym dziennikarzom zajęło minutę. Wśród etykiet "środków do czyszczenia" i "soli piorących" rozpoznali te same obrazki, jakie trzy lata temu lekarze znajdowali przy pacjentach trafiających do szpitali w ciężkim stanie.

Temat dopalaczy znów stał się gorący po serii zatruć w województwie zachodniopomorskim. Po jednym z dopalaczy, tylko na początku czerwca do szpitala trafiło 17 osób. Diler usłyszał już zarzuty, na proces zaczeka w areszcie.

Kolejny przypadek zatrucia dopalaczami ujawniono w czwartek wieczorem w Brzegu niedaleko Opola. Według świadków, dwojgu nastolatkom leciała piana z ust. Do szpitala trafili dlatego, że pomogli im sąsiedzi.

Według ekspertów potrzebna jest zmiana całej strategii identyfikowania i karania za dopalacze.

- Taki delikwent trafia do szpitala i nie wiadomo tak naprawdę, jak się z nim obchodzić, żeby jeszcze bardziej mu nie zaszkodzić. A zanim przyjdą wyniki toksykologii, to mija czas, a on nie gra na korzyść. To wszystko powoduje, że to jest tak strasznie niebezpieczne - wskazuje Maria Banaszak, specjalistka terapii uzależnień ze Stowarzyszenia Monar.

Oceń treść:

Average: 6.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina

Set & Setting :

Pora roku – wiosna, 15 kwietnia

Lokacje – dom, miasto, las

Nastrój – świetny, delikatna niepewność

Cel – spełnienie swojej narkotykowej „ambicji” - doznanie halucynacji

Dawkowanie:

Dawka – 2g Benzydaminy

Waga – 90kg

Wiek: 17 lat

Doświadczenie : Dekstrometorfan, Benzydamina, Thc

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

Set: bardzo pozytywny, na fali rozwoju duchowego, intencja osiągnięcia wyższego stanu niż znane mi wcześniej;; Setting: lato, dom na wsi z ogródkiem, zwierzętami. Słońce, ciepło, cicho i spokojnie, towarzystwo koleżanki i kolegi

Opiszę dziś przeżycie, które bardzo zmieniło mój odbiór świata. Był to prawdopodobnie mój "najlepszy" trip w dotychczasowym życiu.

To wydarzenie miało miejsce około pół roku temu. Wcześniejsze miesiące były dla mnie wyzwaniem ze względu na wiele zmian na każdym polu życia. Jednak całe szczęście udało mi się podołać i w lato byłem gotowy na nowe perspektywy. 

  • 5-MeO-DMT

nazwa substancji: 5Meo-DMT


poziom doświadczenia: pierwszy raz


dawka, metoda zażycia: około 2 mg, palenie w fajcie


set & setting: pozytywnie nastawienie, 3 osoby w przyjemnie oświetlonym pokoju

  • MDMA (Ecstasy)

Substancja: MDEA

Drogi Neurogroove!

Dawno już tu nie zawitałem z swoim TRem, a że namawiał mnie pewien pan ze szczerbatą mordą i podbitym okiem, a nadarzyła się okazja by podzielić si z wami doświadczeniami więc jestem i piszę :)
Warto się podzielić gdyż mowa tu nie o MDMA jak mniemałem swego czasu lecz o jej pokrewnej postaci, trochę lżejszej substancji EVĄ też zwaną.

W ową panią zaopatrzyłem się już jakiś czas temu, oczywiście miała to być ta najprawdziwsza z prawdziwych esktaza. 170/g, cena całkiem znośna.