REKLAMA




Na salę sądową za 40 kg marihuany

Przemyt 40 kilogramów marihuany i wprowadzenie jej do obrotu, to zarzuty jakie stawia szczecińska prokuratura 5 Polakom i Holendrowi, którzy stanęli w środę przed Sądem Okręgowym.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1575

Przemyt odbywał się w latach 1998-99. Według aktu oskarżenia, narkotyki z Holandii dostarczał Lambertus J., kurierem był mieszkaniec Szczecina Krzysztof Z. Polak przyznał się do winy. Krzysztof Z. przewoził marihuanę przez przejście graniczne w Kołbaskowie, najczęściej w kilogramowych porcjach ukrytych w oponie zapasowego koła samochodu. Narkotyk przejmowali w Szczecinie odbiorcy marihuany, którzy przekazywali ją do detalicznej sprzedaży. Na ławie oskarżonych zasiadają również główni odbiorcy narkotyku oraz kobieta, która prawdopodobnie skontaktowała odbiorców z dostawcą.

Wszystkim im grozi od 3 do 15 lat pozbawienia wolności. Na ślad przemytniczo-narkotykowej szajki natrafiono dzięki informacji z telefonu zaufania.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

co za konfitura (niezweryfikowany)
&quot;Na ślad przemytniczo-narkotykowej szajki natrafiono dzięki informacji z telefonu zaufania &quot; <br>Konfi, Konfi, KONFIDENT, elo!
das (niezweryfikowany)
czte...czte...czteee..czteerdziesci kilo.........8| <br>slinka cieknie norlmlanie jak se to wyobraze:] az szkoda ze taki dostawca poszedl siedziec:]
yy (niezweryfikowany)
czte...czte...czteee..czteerdziesci kilo.........8| <br>slinka cieknie norlmlanie jak se to wyobraze:] az szkoda ze taki dostawca poszedl siedziec:]
tomek (niezweryfikowany)
czte...czte...czteee..czteerdziesci kilo.........8| <br>slinka cieknie norlmlanie jak se to wyobraze:] az szkoda ze taki dostawca poszedl siedziec:]
judge (niezweryfikowany)
czte...czte...czteee..czteerdziesci kilo.........8| <br>slinka cieknie norlmlanie jak se to wyobraze:] az szkoda ze taki dostawca poszedl siedziec:]
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

późny wieczór, godzina 22 po kinie wraz z drugą połówką, wyluzowanie ale podekscytowanie przed paleniem

Trip może być opisany nieskładnie i czasem niezrozumiale, nigdy nie miałem styczności z pisaniem tripów.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

jesienny wieczór ze znajomymi, w domu i w mieście, trzeźwy przewodnik.

Jesień 1996 – to były czasy! Papierek załatwił mi Marcin, mój kumpel z liceum – po prostu wszedł do pierwszej lepszej szulerni przy Piotrkowskiej i wróciwszy po chwili, nie kryjąc się specjalnie, wręczył mi dilerkę z kartonikiem. W akademiku czekał na mnie Witek, znajomy mojej dziewczyny oraz Luke, doświadczony podróżnik, który miał nas (samemu będąc trzeźwym) prowadzić w pierwszą podróż. Podkreślam jeszcze raz – był to jeden kartonik, więc wszystko co stało się potem było efektem działania połowy dawki!

  • Szałwia Wieszcza

To była moja 3 próba i jak dotąd najbardziej udana :) Salvia pochodziła z

botanic-art (tak tak, z tej majowej promocji, dzięki Black za infosa :),

nabiłem równowartość 3 lufek drobno pokruszonych liści do bongosa i nie

odrywając zapalniczki od stuffu sciagnąłem 4 duże buchy, długo

przetrzymując dym w płucach.


  • 1P-LSD
  • Inne
  • Marihuana
  • Miks

Ponury lipcowy wieczór w środku tygodnia, deszczowo. Wnętrze mieszkania.

– To w końcu bierzemy dwa papiery czy jeden? – dopytuje się F.

– Bierzemy dwa. Ja się nie boję. – odpowiadam.

– Dobra, to po jednym z każdego.