Na przemycie i sprzedaży narkotyków mogli zrobić miliony

Członkowie rozbitej przez CBŚP zorganizowanej grupy przestępczej mogli zarobić na przemycie i sprzedaży środków odurzających i substancji psychotropowych około 9,5 mln zł.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

CBŚP

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

437

Członkowie rozbitej przez CBŚP zorganizowanej grupy przestępczej mogli zarobić na przemycie i sprzedaży środków odurzających i substancji psychotropowych około 9,5 mln zł. Według funkcjonariuszy grupa mogła wprowadzić do obrotu nawet pół tony amfetaminy i marihuany. Śledztwo jest nadzorowane przez Prokuraturę Okręgową w Bydgoszczy.

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego Policji w Zarządu w Bydgoszczy zatrzymali 7 osób (2 kobiety i 5 mężczyzn) podejrzanych m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym. Z ustaleń śledczych wynika, że członkowie grupy, w większości powiązani ze sobą rodzinnie, mogli przemycać narkotyki przez granice Polski, Niemiec i Holandii. Środki odurzające i substancje psychotropowe następnie były rozprowadzane na terenie tych krajów. Według śledczych, podejrzani z tych przestępstw uczynili sobie stałe źródło dochodu.

Wszystko wskazuje na to, że członkowie grupy działali od 2005 roku głównie na terenie województwa kujawsko – pomorskiego oraz Niemiec. Z zebranego materiału wynika, że wówczas wprowadzono do obrotu około 250 kg amfetaminy i 250 kg marihuany. Śledczy oszacowali czarnorynkową wartość tych narkotyków na blisko 10 mln zł.

W Prokuraturze Okręgowej w Bydgoszczy zatrzymanym przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym oraz przemytu i obrotu znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Jeden z mężczyzn usłyszał także zarzut podżegania do popełnianie zbrodni zabójstwa dwóch osób.

Na podstawie zebranego materiału dowodowego, sąd podjął decyzję o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania wobec wszystkich zatrzymanych na okres 3 miesięcy.

Sprawa jest rozwojowa i policjanci nie wykluczają dalszych zatrzymań.

Oceń treść:

Average: 9 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Bardzo dawno temu wybrałem się na obóz żeglarski nad Wdzydze (to takie duże jezioro koło Kościeżyny - woj. gdańskie). Oczywiście na obozie ponowały jasne zasady: żadnego alkoholu, fajek, nie mówiąc już o dragach. A że organizator był trochę pojebany to przestrzegał tych zasad, w każdym razie trzeba było strasznie uważać. Do wyjazdu długo się przygotowywałem i ostatecznie zabrałem kilka lufek i ze 4 gramy dobrego skunika. Jedengo wieczora uznałem, że czas już iść przypalić. Było już ciemno i niepostrzeżenie mogłem się oddalić z obozu.

  • Grzyby halucynogenne
  • Miks

Jego: mieszkanie, muzyka Estas Tonne, zasłonięte okna, trip 'leżący na kanapie'. Mój: nad wodą pod namiotem.

Na pomysł zażycia grzybków wpadłam niejako z desperacji. Byłam wtedy 25 - letnią alkoholiczką, i to na naprawdę strasznym poziomie (ok. 0,7 wódki dziennie). Ewidentnie zapijałam pewne traumatyczne wydarzenie z przeszłości. Próbowałam odstawić alkohol wielokrotnie, bezskutecznie. Gdy trafiłam na informacje, że psylocybina może mi pomóc chwyciłam się tej myśli jak tonący brzytwy. <SPOJLER - nie udało mi się rzucić picia dzięki psylocybinie. Za to niewyobrażalnie pomogło mikrodawkowanie Amanity Muscarii, na ten moment nie piję od ośmiu miesięcy.

  • Lactuca virosa

Rodzina Compositae - złożone



Rodzaj Lactuca L.- Sałata






Rodzaj Lactuca L. - Sałata


1 Liście poziomo odstające, kolczasto ząbkowane. Owoc szeroko obrzeżony.

1059. L. virosa - S. jadowita



1* Liście pionowo ustawione, z ząbkowanymi odcinkami. Owoc wąsko obrzeżony.

1060. L. serriola - S. kompasowa

  • Grzyby halucynogenne

Jednej jesieni przyszedł do mnie kuzyn. miał ze sobą litrowy słoik grzybków i zapytał mnie (i moich braci), czy

chcemy spróbować. jak nie jak tak. wzięliśmy chleb, masło :) i grzyby i poszliśmy na siłownię miejscowego

budynku stowarzyszenia kulturalno oświatowego. oczywiście nigdy tu nie ćwiczyliśmy ale o tej porze nikogo tu

nie było. przygotowaliśmy sobie kanapki (po pięćdziesiąt) i po zjedzeniu poszliśmy do baru. tu po piwku i prosto

ze słoika jeszcze po 20. do tego paluszki :).