"Mieli oczy szeroko otwarte". Polscy policjanci odwiedzili coffeeshop w Holandii

Grupa policjantów z Polski odwiedziła Zutphen w środkowej Holandii. Wspólnie z holenderskimi mundurowymi zwiedzili centrum miasta oraz ośrodek dla uchodźców. Przy okazji podglądania codziennej pracy miejscowych policjantów oraz sposobów walki z przestępczością narkotykową odwiedzili również coffeeshop.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

polsatnews.pl
grz/dro/

Odsłony

330

Grupa policjantów z Polski odwiedziła Zutphen w środkowej Holandii. Wspólnie z holenderskimi mundurowymi zwiedzili centrum miasta oraz ośrodek dla uchodźców. Przy okazji podglądania codziennej pracy miejscowych policjantów oraz sposobów walki z przestępczością narkotykową odwiedzili również coffeeshop.

Zdaniem holenderskiej policji, które zrelacjonowała na Facebooku wizytę, polskich mundurowych zdziwiła łatwość, z jaką holenderscy funkcjonariusze nawiązywali kontakt z mieszkańcami.

"To nie była jedyna sytuacja, w której mieli oczy szeroko otwarte ze zdumienia" - informują policjanci z Zutphen. Wyjaśnili, że ich polskich kolegów zaskoczyła wizyta w coffeeshopie, których nie ma w Polsce, a w których można kupić marihuanę lub haszysz.

Handel miękkimi narkotykami jest w Holandii wprawdzie nielegalny, ale jednocześnie jest on "gedoogd", czyli tolerowany - nie jest karalny.

Lokalne media, które informują o wizycie polskich funkcjonariuszy, nie ujawniają, czy polscy policjanci poprzestali na zwiedzeniu lokalu, czy też może dokonali jakichś małych zakupów.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Środek nocy; własny pokój; sam; chęć osiągnięcia dysocjacji; dobre samopoczucie, wypoczęty pomimo późnej pory; dzień spędzony w całości na prokrastynacji.

Około północy, leniwie oglądając filmiki w internecie, pomyślałem, 'czemu nie?'. Dzień miał się już ku końcowi, nie miałem żadnych planów na następnych kilka dni, a ostatnia paczka acodinu spoglądała na mnie z szuflady już od jakiegoś czasu. Sięgnąłem po nią, skoczyłem do kuchni po wodę i pięć minut później czekałem niecierpliwie na efekty. Niestety ten środek ładuje się dość długo, więc postanowiłem w tym czasie obejrzeć jakiś film. Specjalnie przygotowana na tą okazję luźna komedyjka wprawiała mnie w jeszcze bardziej pozytywny nastrój i odwracała uwagę od oczekiwania.

  • DMT
  • Pozytywne przeżycie

Pozytywnie, ciekawość tego "co mi dziś pokaże DMT". Cel: Przesłuchać album Shpongle - "Museum of Consciousness" Miejsce: Niewielkie mieszkanie. Podróż w samotności

Trzecie użycie DMT - tym razem w samotności. Jeśli chodzi o doświadczenie poprzednie być może pojawi się oddzielny trip raport.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

17:00 różowe listeczki LSD

1. Tusz i eyeliner - wodoodporny!

2. I lecimy po kanałach. Z Tymi kilogramami szczęścia zza uszu. Śladem Ikara

3. Nie będziemy więcej chodzić do sklepu po lsd. NEVER! Ani do apteki. We will promice. 

4.Więc daj Skarbie. Co zostanie.

5. Pójdziemy do piekła.

Ludzie są kosmitami, ale są raczej mili. Dlaczego ona nie ma włosów? Ma raka? Nie stałaby na drabinie. Może jest lesbijką? Czemu ten ochroniarz tak dziwnie na nas obcina? Pewnie to jej chłopak.

Ten sklep jest taki miły i pluszowy. Wyjdźmy stąd. Ej, ale my trochę też jesteśmy - tylko w środku.

  • DPT

100 mg DPT wrzuciłem do 4 ml destylowanej wody, rozpuściłem dokładnie. Nie było z tym większego problemu. Cieżko było wywalić cały proch z samarki, sporo się przylepiło do ścianek, a nie chciałem go niczym wygrzebywac aby zachować możliwie dużą czystość materiału. Dawkę zatem zaokrąglam raczej w dół.





Trip I