Miało być obywatelskie ujecie, tymczasem za rozbój i posiadanie marihuany

Zajechał drogę swojej znajomej, a potem przydusił ją do fotela, zabrał kluczyki i radioodtwarzacz. Chwilę później tłumaczył się mundurowym ze znalezienia w jego aucie marihuany.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Policja Lubelska
MJ

Odsłony

714

Miało być obywatelskie ujecie, tymczasem za rozbój i posiadanie marihuany odpowie 29-latek z pow. radzyńskiego. Mężczyzna najpierw zajechał drogę swojej znajomej, a potem przydusił ją do fotela, zabrał kluczyki i radioodtwarzacz. Policjantom tłumaczył, że chciał w ten sposób uniemożliwić pijanej kierującej kierowanie samochodem. Jak się okazało, mężczyzna chwilę później tłumaczył się mundurowym ze znalezienia marihuany w jego aucie.

W sobotni wieczór dyżurny łukowskiej komendy policji został powiadomiony o rozboju dokonanym na 31-latce. Z przekazanej informacji wynikało, że kierującej vw passatem kobiecie drogę zajechał samochód typu mini van. Kierujący tym autem mężczyzna szarpiąc się z 31-latką „przydusił” ją do fotela a następnie zabrał z jej auta kluczyk ze stacyjki i radioodtwarzacz.

Policjanci którzy udali się we wskazane miejsce, ustalili iż znajdująca się w passacie kobieta nie doznała żadnych obrażeń ciała. Z przekazanej przez pokrzywdzoną informacji wynikało, że sprawcą rozboju jest jej znajomy 29-latek z powiatu radzyńskiego.

W trakcie rozmowy funkcjonariusze stwierdzili, iż 31-latka jest nietrzeźwa. Badanie wykazało ponad 0,5 promila alkoholu w organizmie kobiety.

Kiedy policjanci wykonywali na miejscu czynności, w międzyczasie dojechał 29-latek, który tłumaczył policjantom iż zabrał kluczyki od samochodu znajomej, by uniemożliwić nietrzeźwej kierowanie autem. Miało to być obywatelskie ujęcie nietrzeźwej kierującej, jednak o tym fakcie nie powiadamiał Policji.

Mężczyzna mówił dodatkowo, że zabrał z passata radioodtwarzacz, bo to jego własność i nie chciał, by ktoś go ukradł z niezamkniętego auta. Chwilę później 29-latek tłumaczył się mundurowym ze znalezionej z kolei w jego aucie marihuany i substancji psychotropowej. Mężczyzna został zatrzymany w policyjnym areszcie.

Kobieta usłyszała już zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Wkrótce też, zarzuty usłyszy zatrzymany 29-latek. Sprawa będzie miała swój finał w sądzie.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-P
  • Marihuana
  • Tripraport

Chęć odbycia ciekawej podróży.

                                          Spojrzenie przez pryzmat

 

 

Mały wstęp: czas spędzałem na zmianę z trzema osobami, nazwijmy ich M – kolega z dalszego osiedla, L – bardzo dobry kumpel i J – brat L, mój przyjaciel.

 

 

TR  (-) parę h

 

  • Mefedron

S&S: ja i R, noc po przeprowadzce do pierwszego wspólnego mieszkania, co samo w sobie jest już bardzo euforycznym doświadczeniem.

Wiek: 19

Dawka: 1g mefedronu na pół

Doświadczenie: MJ, amfetamina, kodeina, efedryna, dxm, bieluń, benzydamina, haszysz

  • Etanol (alkohol)
  • Kofeina
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Mieszkanko studenckie, popołudnie, dobry humor.

Godziny podawane są tylko przybliżone, ponieważ piszę tego tripa kilka dni po zajściu.

17:00

Zaczynamy, w lodówce leży sześć schłodzonych piw. Z kumplem otwieramy pierwsze piwa. Dźwięk syku spod kapsla wywołuje uśmiech na mojej twarzy. Następnie zaczynam kolejne piwo. MJ mieliśmy sobie zostawić na weekend ( jestr czwartek), lecz postanowiliśmy zaszaleć. Kolega zabiera sie za kręcenie lolka, sam nie jest w tym doświadczony, a ja nie potrafię tego robic w ogóle. Lolej zwinięty dośc nieprecyzyjnie, "filter" można nazwać "przelotowym" przez spora dziurę na środku.

18:00

  • LSD-25

ja pierwszy raz zapodałem połówkę (rzecz nazywała się OM i miała taki dziwny

wzorek) i pojechałem do Katowic.Cóż,było dziwnie,raczej lajtowo, udało mi

się dostrzec głębię trzeciego wymiaru(mam to do dziś - ten efekt nie mija)-

mój kumpel nazwał to 4D i to jest chyba najlepsze określenie.Do dziś też

pamiętam melancholijną podróż pociągiem przez brudny Śląsk z muzyką DCD na

słuchawkach,widok starych ,zczerniałych kamienic,brudnego słońca, zmęczonych

życiem współpasażerów ...eeh...