REKLAMA




Miało być obywatelskie ujecie, tymczasem za rozbój i posiadanie marihuany

Zajechał drogę swojej znajomej, a potem przydusił ją do fotela, zabrał kluczyki i radioodtwarzacz. Chwilę później tłumaczył się mundurowym ze znalezienia w jego aucie marihuany.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Policja Lubelska
MJ

Odsłony

687

Miało być obywatelskie ujecie, tymczasem za rozbój i posiadanie marihuany odpowie 29-latek z pow. radzyńskiego. Mężczyzna najpierw zajechał drogę swojej znajomej, a potem przydusił ją do fotela, zabrał kluczyki i radioodtwarzacz. Policjantom tłumaczył, że chciał w ten sposób uniemożliwić pijanej kierującej kierowanie samochodem. Jak się okazało, mężczyzna chwilę później tłumaczył się mundurowym ze znalezienia marihuany w jego aucie.

W sobotni wieczór dyżurny łukowskiej komendy policji został powiadomiony o rozboju dokonanym na 31-latce. Z przekazanej informacji wynikało, że kierującej vw passatem kobiecie drogę zajechał samochód typu mini van. Kierujący tym autem mężczyzna szarpiąc się z 31-latką „przydusił” ją do fotela a następnie zabrał z jej auta kluczyk ze stacyjki i radioodtwarzacz.

Policjanci którzy udali się we wskazane miejsce, ustalili iż znajdująca się w passacie kobieta nie doznała żadnych obrażeń ciała. Z przekazanej przez pokrzywdzoną informacji wynikało, że sprawcą rozboju jest jej znajomy 29-latek z powiatu radzyńskiego.

W trakcie rozmowy funkcjonariusze stwierdzili, iż 31-latka jest nietrzeźwa. Badanie wykazało ponad 0,5 promila alkoholu w organizmie kobiety.

Kiedy policjanci wykonywali na miejscu czynności, w międzyczasie dojechał 29-latek, który tłumaczył policjantom iż zabrał kluczyki od samochodu znajomej, by uniemożliwić nietrzeźwej kierowanie autem. Miało to być obywatelskie ujęcie nietrzeźwej kierującej, jednak o tym fakcie nie powiadamiał Policji.

Mężczyzna mówił dodatkowo, że zabrał z passata radioodtwarzacz, bo to jego własność i nie chciał, by ktoś go ukradł z niezamkniętego auta. Chwilę później 29-latek tłumaczył się mundurowym ze znalezionej z kolei w jego aucie marihuany i substancji psychotropowej. Mężczyzna został zatrzymany w policyjnym areszcie.

Kobieta usłyszała już zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Wkrótce też, zarzuty usłyszy zatrzymany 29-latek. Sprawa będzie miała swój finał w sądzie.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Otoz wszystko to co mam zamiar opisac, wydarzylo sie mniej wiecej 1,5 roku temu, we wczesna wiosne... jezeli mnie pamiec nie myli, byl to zapewne marzec lub kwiecien. Mielismy z jakiejs okazji (nie pamietam juz niestety dlaczego) kilka dni wolnych od budy, i zeby bylo smiesznie, na te kilka dni, moii starzy wybyli z domu na jakas wycieczke za granice... Szkoly nie bylo, chata wolna... czegoz jeszcze do szczescia potrzeba ??? Stwierdzilismy z moim najlepszym kumplem (psedonim Rochu), iz mozna by ten wolny czas wykorzystac i pokrecic sie troche na czyms naturalnym, a najlepiej na skunie.

  • LSD-25

LSD... moje trudne dziecko







Wydawca dziękuje Bebemu za inspirację i pomoc




Tytuł oryginału:


LSD - mein Sorgenkind.


Die Entdeckung einer "Wunderdroge"











  • Bad trip
  • Marihuana

Bardzo dobry set & settings: sam na stancji, zaliczona sesja letnia, piwo i szama w lodówce. Znakomity humor i wielka ochota na bombę.

To mój drugi w życiu bad trip z MJ, chociaż wydawało mi sie, że jest to niemożliwe w warunkach w jakich zapodałem inhalację. W skrócie - nie lubię palić w towarzystwie, bo właśnie w taki sposób doznałem naprawdę nieprzyjemnego bad tripa i od tamtej pory wolę robić to gdy jestem sam. Kiedy jestem sam faza jest znakomita, bądź po prostu łapie mnie zwykła zamułka. Tym razem było inaczej...

  • 2C-P
  • 4-MEC
  • GBL (gamma-Butyrolakton)
  • Tripraport

Samopoczucie doskonałe, przed, w trakcie i po tripie, dzięki ludziom, muzyce i nastawieniu. Nastawienie: "eksperymentujmy! bo kto jak nie my?" Miejsca: Dom, trasa przez miasto, klub, dom.

2C-P jest definitywnie moim ulubionym RC z półki z psychodelikami, a ten piątek miałem spędzić korzystając z jego uroków i pięknej pogody. Okazało się jednak, że w jednym z większych klubów w moim mieście jest "ponoć dobra" impreza...