Meksyk: Narkotykowy biznes kwitnie

Kartele narkotykowe rocznie przemycają z Meksyku do Stanów Zjednoczonych towar o wartości 64 mld dol. – szacuje meksykański urzędnik, Garcia Luna.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Alicja Podskoczy

Odsłony

433

Kartele narkotykowe rocznie przemycają z Meksyku do Stanów Zjednoczonych towar o wartości 64 mld dol. – szacuje meksykański urzędnik, Garcia Luna.

Podczas konferencji w mieście Ciudad Juárez były sekretarz Biura Bezpieczeństwa Publicznego w Meksyku, Garcia Luna, zaszokował zebranych szacowaną przez niego skalą przemytu narkotyków do Stanów Zjednoczonych. Jego zdaniem może on sięgać nawet 64 mld dol. rocznie. Jak zaznaczył, sieć nielegalnych karteli działających w Meksyku jest gigantyczna i z powodzeniem zaczęły one wykorzystywać w ostatnich latach cały zakres możliwości, które dała im globalizacja, rozwój technologii oraz rynki finansowe – donosi portal Fox News, powołując się na wenezuelską gazetę Latin American Herald Tribune.

Czy rzeczywiście rzucona przez niego wielkość odzwierciedla prawdziwą skalę brudnych interesów, rozgrywających się na granicy Meksyku i Stanów Zjednoczonych? Według Scotta Stewarta, wiceprezydenta ds. analizy takstycznej agencji wywiadu Stratfor z siedzibą w Teksasie, jest duże prawdopodobieństwo, że tak. – Ten biznes zdecydowanie sięgnął już dziesiątek miliardów dolarów – uważa. Dodał, że w ostatnim czasie szczególnie zwiększyła się nielegalna sprzedaż heroiny i metamfetaminy pochodzenia meksykańskiego, na co wskazuje gwałtowny wzrost liczby przedawkowań tych narkotyków w Stanach Zjednoczonych.

W 2013 roku magazyn Forbes określił Garcię Lunę jako jednego z dziesięciu najbardziej skorumpowanych urzędników w Meksyku ze względu na jego rzekoma powiązania z baronem narkotykowym Joaquinem Guzmánem, występującym często pod pseudonimem “El Chapo”.

Przemyt narkotyków to, poza napływem nielegalnych imigrantów, jeden z głównych argumentów Donalda Trumpa za wybudowaniem muru na granicy Stanów Zjednoczonych i ich południowego sąsiada. Ale czy faktycznie taka fizyczna przeszkoda (której koszty budowy wyceniane są na 21,6 mld dol.) powstrzyma tak złożone kartele narkotykowe przed kontynuacją swojego intratnego biznesu? Niektórzy poplecznicy Trumpa uważają, że mur może nieco zmniejszyć jej skalę.

- Przemytnicy narkotyków są kreatywni i będą zawsze szukać nowych sposobów, by obejść prawo, ale bez żadnego rodzaju infrastruktury zasadniczo zapraszamy ich do tego, by przekraczali granicę albo pojazdem, albo pieszo – powiedział Duncan Hunter, członek Partii Republikańskiej, w rozmowie z Fox News.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Pozytywnie nastawiona, zmęczona po nocy. Wolne mieszkanie, 3 szalone przyjaciółki (J, M, T).

Trochę o tym skąd wziął się pomysł na zażycie tej substancji:

Jako nastolatka lubiłam eksperymentować ze wszytskim - alkohol, tytoń i leki. Lubiłam przedawkowywać leki, szukałam w internecie coraz ciekawszych efektów, aż natrafiłam na Antidol. Poczytałam dużo o kodeinie, a akurat miała przyjechać moja najlepsza przyjaciółka T. Świetna okazja jako że, obie szalone to postanowiłyśmy spróbować. 

I tu przechodzimy do zakupu preparatu:

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Swój własny pokój, ciepły, słoneczny dzień, towarzyszka fazy, muzyka na słuchawkach.

Opis ten zawiera próbę przekazania odczuć związanych ze słuchaniem muzyki pod wpływem dekstormetorfanu.

Spożyłem 900mg. Gdy poczułem pierwsze efekty, założyłem na uszy słuchawki i puściłem sobie krótki (20min.) album Dathura Suavolens - Averni. Dzień wcześniej ściągnąłem tę muzykę i byłem nieco "podjarany" tematyką z jaką jest związana (rytualny dark ambient z Brazylii). Sam również mam niemałe doświadczenie z Daturą/Bieluniem. Także tym bardziej odczucia pod wpływem całej tej "delirycznej" otoczki nabrały dla mnie smaczengo charakteru.

  • Bad trip
  • Marihuana

Dobre nastawienie, mieszkanie na wynajmem kolegi, parę ziomkow w tym najlepszy kolega. Ogólnie wszyscy pozytywni i nakreceni. Choć mieszkanie miało mało mebli co mi akurat przeszkadzało.

Przeszliśmy do kolegi, wszyscy w dobrym nastroju, zapalismy najpierw po lufie. Nikomu z nas nic nie było więc zaczęliśmy robić wiadro. Po okołu 40 minutach walnalem wiadro jako ostatni. Zdusiło mnie w płucach, strasznie bolało aczkolwiek po chwili ból ustał i zaczęło mi się bardzo chcieć sikać. Do kibla oczywiście była kolejka więc czekałem już mocno porobiony, zacząłem sobie wkręcać że zaraz się zesikam, wszystko było tak spowolnione że ledwo trzymałem się na nogach.

  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Różne, czytaj w raporcie

22.02.2019 (albo jakiś inny dzień lutego)

-Idziesz zapalić? - pyta sąsiad
-Nie mam, ale jak dasz to chętnie.
-Pewnie. Ada nie ma nic przeciwko temu, że jarasz?
-Sama jara. Nie dużo, bo tylko w pracy, jak się wkurwi, ale zawsze coś.
-Ta, w pracy? XD
-Noo, a czemu nie?

Sąsiad miał na myśli zioło, a ja myślałem, że chodzi o papierosy

Idziemy chodnikiem, jest ciemno. Nagle wyciąga blanta z kieszeni i odpala tego łotra.

W moim mózgu mały Error. Po chwili już kumam bazę i mówię: