REKLAMA




Matka, która straciła 2 synów, ostrzega innych rodziców

Becky Savage z prosi rodziców i uczniów, aby wyobrazili sobie siebie siebie na jej miejscu w dniu, w którym straciła dwóch ze swoich czterech synów, którzy zmarli z powodu przypadkowego przedawkowania alkoholu i oksykodonu na imprezie

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

infolinia.com
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

495

Wyobraź sobie, że próbujesz rano obudzić swojego nastoletniego syna, a zamiast tego widzisz jego martwe ciało.

Wyobraź sobie, że próbujesz go reanimować, dzwonić pod numer 911, a potem krzyczysz, aby ratownicy nie przerywali resuscytacji, chociaż nawet oni nie mogą go już uratować.

Potem wyobraź sobie, że podobna scena ma miejsce w innej części twojego domu i dotyczy twojego drugiego syna.

Becky Savage z Granger, w Indianie, prosi rodziców i uczniów, aby wyobrazili sobie siebie w koszmarze, którego sama doświadczyła. Wyobrazili sobie siebie na jej miejscu w dniu, w którym straciła dwóch ze swoich czterech synów – Nicka i Jacka, wtedy 19- i 18-letnich – którzy zmarli w dniu 14 czerwca 2015 roku z powodu przypadkowego przedawkowania alkoholu i oksykodonu na imprezie.

Kobieta mówi, że jej synowie podjęli „jedną złą decyzję” i zastanawia się, czy nadal by żyli, gdyby wiedzieli więcej na temat niebezpieczeństw związanych z opioidami i tego, że są one szczególnie niebezpieczne po zmieszaniu z alkoholem.

W ciągu ostatnich kilku lat Savage podejmuje wysiłki, aby inne rodziny dowiedziały się, iż „jedna mała pigułka może kogoś zabić”. Podróżuje do szkół, bierze udział w konferencjach i innych organizowanych wydarzeniach, aby opowiedzieć swoją historię, z nadzieją, że uczniowie podejmą lepsze decyzje i zaoszczędzą swoim rodzicom niewyobrażalnego bólu. Savage i jej mąż, Mike, założyli także Fundację 525, organizację non-profit, której nazwa pochodzi od hokejowych numerów ich zmarłych synów. Jej celem jest dostarczanie rodzicom i uczniom informacji na temat takich substancji, zwłaszcza opioidów oraz zachęcanie do rozmowy, której oni nigdy nie odbyli.

Eksperci twierdzą, że takie rozmowy są ważne dla nastolatków przez cały rok, zarówno odbywane w szkole, jak i w domu, ale stają się szczególnie istotne w okresie promów i zakończenia szkoły, kiedy więcej dzieci decyduje się na eksperymentowanie z alkoholem i narkotykami. A przykłady z życia ludzi takich jak Savages, mogą mieć wpływ na młode osoby, wkraczające w dorosłość.

„To ciągle mnie prześladuje” – powiedziała Savage grupie uczniów ze szkoły St. Charles East High School w ubiegłym tygodniu, kiedy opisywała, jak jej syn, Jack, leżał bez oznak życia na łóżku w swojej sypialni, tego niedzielnego poranka, który na zawsze zmienił życie jej rodziny. Prezentacja była pierwszą, która odbyła się w szkole w rejonie Chicago.

„Byli dzieciakami, jak większość z Was” – powiedziała, zwracając się do wypełnionej, pogrążonej w ciszy sali i pokazując zdjęcia swojej rodziny. „To były mądre dzieci… mające przed sobą wspaniałą przyszłość, które dokonały bardzo złego wyboru”.

„Mój mąż i ja wyrywaliśmy sobie włosy z głowy, ciągle pytając dlaczego, dlaczego” – powiedziała Savage uczniom. „Dlaczego po prostu nie powiedzieli nie?”

Nick i Jack Savage, urodzeni w okresie zaledwie 18 miesięcy od siebie, byli wesołymi, aktywnymi i utalentowanymi w sporcie nastolatkami, którzy byli również swoimi najlepszymi przyjaciółmi – powiedziała.

W noc przed śmiercią, Nick, który właśnie przyjechał do domu po pierwszym roku na Uniwersytecie Indiana, oraz Jack – świeży absolwent szkoły średniej, którzy jesienią wybierał się na Ball State University – wyszli z przyjaciółmi na imprezę po zakończeniu szkoły. Savage powiedziała, że widziała, jak jej synowie wracali do domu około północy, ale potem poszła spać, zostawiając ich w kuchni podczas przygotowania sobie przekąski.

Następnego dnia zaczęła zbierać brudne pranie w pokoju Jacka, a potem chciała obudzić syna. Kiedy zdała sobie sprawę, że chłopak nie oddycha, kobieta, pielęgniarka, zadzwoniła pod numer 911 i zaczęła resuscytację, krzycząc do Nicka, który poszedł spać do piwnicy razem z przyjaciółmi. Mike Savage wyjechał na weekend do rodzinnego domu nad jeziorem z dwoma młodszymi synami.

Kiedy na miejsce przybyli sanitariusze, próbowali ratować Jacka, ale w pewnym momencie przerwali wysiłki i pobiegli do piwnicy, do drugiego chłopaka. Becky Savage powiedziała, iż nie zdawała sobie z tego sprawy, ale przyjaciele Nicka, znajdujący się w jej piwnicy, obudzeni krzykiem kobiety, również zadzwonili pod numer 911, kiedy nie mogli obudzić kolegi. Następnie usłyszała, jak ratownicy dzwonią po koronera.

Savage wysłała wiadomość do swojego męża, aby wrócił do domu, ale nie powiedziała mu, że ich obaj synowie nie żyją, dopóki nie dotarł do domu, otoczonego karetkami i policją. Później tego samego dnia, w domu dziadków, małżeństwo powiedziało młodszym synom o tym, co stało się z ich braćmi.

„Żaden rodzic nie powinien musieć tego robić” – powiedziała Becky.

Po roku od tej tragedii małżeństwo zostało poproszone o wypowiedzenie się na temat picia alkoholu przez nieletnich na spotkaniu dla rodziców. Byli niezdecydowani, ale postanowili jednak opowiedzieć swoją historię. Becky Savage powiedziała, że spodziewała się niewielkiej ilości rodziców, ale na spotkaniu pojawiło się 200 osób. „To było jak pobudka. To był pokój pełen ludzi, którzy byli przerażeni, że to samo może przytrafić się także im”.

Od tego momenty szkoły zaczęły dzwonić i prosić o to, aby Savages porozmawiali z ich uczniami. „Może to coś, na czym moglibyśmy skupić nasze wysiłki” – pomyślała wtedy Becky. Wkrótce potem rodzina postanowiła utworzyć Fundację 525, aby rozmawiać o tym problemie i skupiać się na profilaktyce.

„Pomaga mi to dojść do siebie” – powiedział Mike Savage. „To dziedzictwo (Nicka i Jacka)”.

Becky Savage powiedziała, że nie zdawała sobie sprawy z zasięgu problemu opioidowego i faktu, że nastolatki używają leków na receptę podczas imprez, aż do śmierci swoich synów. Chociaż w rodzinie prowadzono rozmowy na temat niebezpieczeństw związanych z używaniem narkotyków i alkoholu, kobieta wyjaśnia, że nigdy nie mówiła konkretnie o lekach na receptę. I podejrzewa, że nie jest w tym odosobniona.

Chociaż wciąż pozostają pytania bez odpowiedzi, dotyczącego tego, co dokładnie wydarzyło się tej nocy, Savages twierdzą, że ich synom zaoferowano i przyjęli tam oksykodon. Dwoje nastolatków zostało później oskarżonych o przyniesienie narkotyków i alkoholu na imprezę, ale nie w związku ze śmiercią braci Savage. Kyle Trebel stanął w obliczu oskarżeń o rozprowadzanie narkotyków, ale ostatecznie przyznał się do winy posiadania narkotyków i został skazany na 90 dni więzienia i karę w zawieszeniu – wynika z dokumentów sądowych. Lauren Schwindaman została skazana za dostarczenie alkoholu nieletnim – wykroczenie i skazana na karę w zawieszeniu.

„Rodzice wciąż nie zdają sobie sprawy z tego, że dzieci zabierają im lekarstwa” – powiedziała Becky Savage. „Gdybyśmy o tym wiedzieli, rozmawialibyśmy z naszymi dziećmi”.

Poza rozpowszechnianiem tego przekazu wśród rodziców i uczniów, Fundacja 525 zainicjowała także program usuwania leków w swoim mieście.

Najnowszy projekt organizacji, zwany Wise-Up, stworzy arkusze informacyjne na temat różnych substancji, które mają pomóc rodzicom, w tym także pomysły na rozpoczęcie rozmowy.

„Często zdarza się, że rodzice nie podejmują wystarczająco wcześnie tematu narkotyków i alkoholu” – powiedziała Karen Wolownik, pracownik socjalny i dyrektor wykonawczy w Gateway Foundation, które zasiada w grupie zadaniowej ds. zapobiegania narkomanii w powiecie Lake.

„Rodzice nie mogą czekać do czasu balów maturalnych” – powiedziała. „Musimy zacząć rozmawiać z naszymi dziećmi już wcześniej”.

Ale Wolownik twierdzi również, że ważne jest, aby powtarzać te rozmowy, przy okazji promu, graduacji – i tego typu wydarzeń, podczas których zdarza się, że „dzieci, które nigdy nie próbowały narkotyków… podejmują decyzję, aby to zrobić”.

Młodzież powinna być również informowana o niebezpieczeństwach związanych z przyjmowaniem leków, które nie są im przypisane, oraz niebezpieczeństwach związanych z mieszaniem substancji. „Oprócz przesłania ‘nie rób tego’, rodzice również muszą ich edukować. Muszą zrozumieć, że te substancje, jeśli przyjęte razem, mogą być śmiertelne”.

„Rodzice muszą strategicznie podejść do tych rozmów” – dodała Wolownik. „Powinny być krótkie, ale skoncentrowane i odbywać się często”.

Administratorzy szkół również opracowują nowe sposoby, w jaki prowadzone są rozmowy z uczniami – powiedziała Lisa Danre, asystentka dyrektora w St. Charles East. Kilka lat temu podczas spotkań przed balem maturalnym i graduacją pokazywano symulacje wypadków, aby ostrzec uczniów przed jazdą pod wpływem alkoholu. Teraz, po wysłuchaniu opinii uczniów, administratorzy szkół szukają „prawdziwych historii”.

Po opowiedzeniu swojej historii uczniom St. Charles East i pokazaniu nagrań wideo przedstawiających jej synów, Becky Savage błagała ich o to, aby nie ulegali presji rówieśników. Zapytała, czy wiedzieli o prawie obowiązującym w stanie Illinois, które chroni ich przed aresztowaniem za posiadanie narkotyków, jeśli zadzwonią pod numer 911, aby pomóc któremuś z przyjaciół. Podniosła się tylko garstka rąk.

„Powiedź coś, bądź częścią rozwiązania problemu” – powiedziała. Później kilku uczniów zatrzymało się, żeby jej podziękować i powiedzieć, że jest im przykro z powodu jej tragedii.

Po kilku dniach dostała wiadomość email od jednego z uczniów, z pytaniem, gdzie można znaleźć film, który pokazywano podczas spotkania.

„Chcę go obejrzeć z moimi rodzicami” – zacytowała Savage słowa chłopca. „O to właśnie zabiegamy”.

Oceń treść:

Brak głosów
randomness