Maroko zamierza zalegalizować marihuanę na potrzeby lecznicze

Jak podaje Reuters, władze Maroka planują zalegalizować uprawę, eksport oraz sprzedaż krajową konopi indyjskich do użytku medycznego, oraz przemysłowego. Rząd tłumaczy decyzję chęcią wsparcia najuboższych rolników w górach Rif.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Donald.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

29

Jak podaje Reuters, władze Maroka planują zalegalizować uprawę, eksport oraz sprzedaż krajową konopi indyjskich do użytku medycznego, oraz przemysłowego. Rząd tłumaczy decyzję chęcią wsparcia najuboższych rolników w górach Rif.

Wcześniejsze próby legalizacji uprawy konopi w Maroku skończyły się fiaskiem. Wszystko zmieniło się odkąd UNODC (United Nations Office on Drugs and Crime) usunęło roślinę z listy najściślej kontrolowanych substancji odurzających - współrządząca partia PJD postanowiła wtedy wycofać swój sprzeciw.

Ustawa ma na celu poprawę sytuacji materialnej rolników, ochronę przed handlarzami narkotyków, którzy aktualnie kontrolują rynek handlu konopiami oraz współudział w rozwoju legalnego rynku narkotykowego. Konopie indyjskie są uprawiane w górach Rif na północy Maroka, gdzie w ostatnich latach dochodziło do protestów przeciwko nierównościom ekonomicznym.

Projekt ustawy przewiduje powołanie agencji krajowej do monitorowania produkcji, transportu i sprzedaży. Rekreacyjne używanie konopi indyjskich w Maroku wciąż pozostanie nielegalne.

Aby ustawa weszła w życie, rząd z PJD na czele musi ją przyjąć. Choć w Maroku uprawa konopi indyjskich jest nielegalna, od dawna jest tolerowana, a samo królestwo północnoafrykańskie należy do jej czołowych światowych producentów według UNODC.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Przeżycie mistyczne

Od 5 lat palę MJ, zacząłem szukać czegoś nowego nie żeby się naćpać, ale czegoś co poszerzy moją świadomość. Trafiłem na proszki, po mocnym struciu metaamfetaminą po pół roku zabawy z tym, wiedziałem że to bez sensu i że takie substancje niszczą. Dalej nie znalazłem substancji która pozwoli mi zobaczyć więcej, tak trafiłem na psychodeliki i zacząłem od 4-ho-met. Miejsca : Pub do momentu wejścia, starówka w moim mieście, dom. Samotna podróż. Refleksyjnie.

Po tym co napisałem w Set&Setting,  czułem że psychodeliki dadzą mi to czego szukam. Coś co pozwoli mi zobaczyć i zrozumieć więcej.

21 : 00

27 mg 4 ho met ląduje w chusteczce, połykam i wychodzę z domu pokazać się u koleżanki na urodzinach.

21 : 30

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Poddenerwowanie, niepewność co do chęci na tripa,strach,złe nastawienie psychiczne, złe przeczucia.

Był grudzień 2015, wieczór.. śnieg. Było zimno na zewnątrz. Siedziałam z chłopakiem *Tomkiem i naszym kumplem *Przemkiem w mieszkaniu tego pierwszego i kosztowaliśmy sobie właśnie oparów ganji z bongo, gdy nagle jeden z nich dostał sms-a. Koleś proponował nam ususzone grzybki . Byliśmy już dosyć mocno ujarani,ale postanowiliśmy pojechać po nazwijmy to..temat. Gdy już byliśmy spowrotem odliczylismy sobie po okolo 50 (oni po trochę więcej z racji tego ,ze ja jestem drobna i podatna,a oni..faceci) .

  • Dekstrometorfan
  • Metoksetamina
  • Tripraport

Sam w pustym domu, własny pokój. Pełen komfort psychiczny

 

Słowem wstepu

Dość już dawno nie udało mi się naćpać dysocjantami. Lubię tą grupę narkotyków, ale ostatnimi czasy potrzebuję do pełnego zdysocjowania się dobrych warunków. Warunki w końcu się znalazły, znalazła się i paczka acodinu. Zazwyczaj wsuwam sobie 2, ale tym razem postanowiłem uskutecznić wzmacnianie dysocjantu dysocjantem. Testowałem już ten miks, jednak w zbyt dużych dawkach - totalna amnezja. Miałem nadzieję, żetym razem stosunek faza/pamięć będzie nieco lepszy.

  • Pierwszy raz
  • Zolpidem

Nastawienie bardzo pozytywne, duża ciekawość, pusty dom wieczorem, delikatne oświetlenie.

Godzina 16, poniedziałek po pracy. Będąc bardzo ciekawym znalezionej niedawno w internecie substancji, wybrałem się do lekarza po coś na moje (poniekąd prawdziwe) "problemy ze snem". Pierwszy w kolejce, wchodze do lekarza, mówię co trzeba (nie mogę spać, nie pomagają ziółka, budzę się w nocy po kilka razy) i dostaję receptę. Kilka minut później jadę do domu z paczką 20 tabletek upragnionego "Nasenu". To była moja druga wizyta u lekarza, za pierwszym razem dostałem hydroksyzynę, która nie sprawdziła się ani nasennie ani rekreacyjnie.

randomness