Marihuanę niesie wiatr? Wyrasta pod lasami i w korytach rzek, plantator poszukiwany

Czyli kolejna obława na samosiejkę ;) "Krzak, który trafiłby w niewłaściwe ręce mógłby być przedmiotem niezgodnych z prawem praktyk."

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

wadowice24.pl

Odsłony

1109

A to ci niespodzianka. Najpierw na polu w Wieprzu, teraz nad brzegiem rzeki w Andrychowie. Marihuana niesiona z wiatrem zaczyna pojawiać się w najmniej oczekiwanych miejscach. Czy to samosiejka?

W niedzielę (3.09) policjanci z Komisariatu Policji w Andrychowie zostali poinformowani przez mieszkańca powiatu wadowickiego, iż na terenie gminy Andrychów rosną krzewy konopi indyjskich.

Funkcjonariusze pojawili się we wskazanym miejscu, gdzie potwierdzili uzyskaną informację. W rejonie nadbrzeża rzeki rosło kilka sztuk krzewów konopi indyjskich o różnych wysokościach w przedziale od 40 cm do 80 cm. Wszystkie rośliny zostały zabezpieczone przez policję.

"Na chwilę obecną zostało wszczęte dochodzenie z art. 63 Ustawy o Przeciwdziałaniu Narkomanii, aktualnie trwają czynności zmierzające do ustalenia sprawcy. Grozi za to kara pozbawienia wolności do lat 3" - informuje Agnieszka Petek, rzecznik wadowickiej policji.

Policja nie ukrywa, że takie wiadomości są dla nich ważne. Krzak, który trafiłby w niewłaściwe ręce mógłby być przedmiotem niezgodnych z prawem praktyk.

"Podziękowania należą się mieszkańcowi powiatu wadowickiego, który zareagował i powiadomił policję – dodaje rzecznik.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Koziołek (niezweryfikowany)
Złoty medal za lizanie pośladków. Dzięki Bogu konopie spalą i zwierzęta nie będą się narkotyzować, a na pewno nikt nie nazbiera na lnianą koszulinę. Brawo nasza wspaniała policja i jej tajne oddziały prywatnych szpiegów z serii kolonoskopów. Hip. Hip. Hurra !!!!
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Set: Długo napalałem się na na ten karton, zwłaszcza po poprzedniej próbiej z ETH-LAD. Miałem nadzieję na solidny trip. Setting: Mała wioska w kraju legalnej trawki; dom przyjaciół w którym nie raz już tripowaliśmy. Ja i ich dwoje (On i Ona).

Witam, to nie będzie standardowy trip raport. Pisałem "na bieżąco" ale w szaleństwie które się odbywało niewiele zdziałałem.

 

Może najpierw mały wstęp:

Ja i dwoje przyjaciół (On i Ona) tripujemy wspólnie od kilku lat pomimo dzielącej nas różnicy lat. Jedliśmy razem wielokrotnie MDMA i trufle, teraz przyszła pora na cięższy kaliber. Karton miał 125 mcg jak dobrze pamiętam a cała akcja działa się wiosną tego roku. Pogoda niezbyt dopisywała, ale zarzuciliśmy i poszliśmy się przejść.

 

Ahoj!

 

  • Bieluń dziędzierzawa


Zdarzyło mi się brać bielunia dwa razy, według mnie to i tak mało, biorąc pod uwagę, że w moim

ogródku rosną dwa dwumetrowe krzaki.

Ale nie miałam okazji łykać ziarenek, piłam herbatkę z liści. Nigdy w życiu nie piłam nic aż tak

ochydnego, ten smak pamiętam do dzisiaj.


  • Gałka muszkatołowa








Gałka - nic szczególnego





Była środa, 18 XII 2002, gdy postanowiłem przetestować gałkę po raz kolejny, ale tym razem bez dodatków w stylu MJ, czy N2O.


45g gałki czekało już w szufladzie na odpowiedni moment. Po zjedzeniu kolacji zdecydowałem się rozpocząć całą akcję :)


randomness