Marihuanę niesie wiatr? Wyrasta pod lasami i w korytach rzek, plantator poszukiwany

Czyli kolejna obława na samosiejkę ;) "Krzak, który trafiłby w niewłaściwe ręce mógłby być przedmiotem niezgodnych z prawem praktyk."

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

wadowice24.pl

Odsłony

1140

A to ci niespodzianka. Najpierw na polu w Wieprzu, teraz nad brzegiem rzeki w Andrychowie. Marihuana niesiona z wiatrem zaczyna pojawiać się w najmniej oczekiwanych miejscach. Czy to samosiejka?

W niedzielę (3.09) policjanci z Komisariatu Policji w Andrychowie zostali poinformowani przez mieszkańca powiatu wadowickiego, iż na terenie gminy Andrychów rosną krzewy konopi indyjskich.

Funkcjonariusze pojawili się we wskazanym miejscu, gdzie potwierdzili uzyskaną informację. W rejonie nadbrzeża rzeki rosło kilka sztuk krzewów konopi indyjskich o różnych wysokościach w przedziale od 40 cm do 80 cm. Wszystkie rośliny zostały zabezpieczone przez policję.

"Na chwilę obecną zostało wszczęte dochodzenie z art. 63 Ustawy o Przeciwdziałaniu Narkomanii, aktualnie trwają czynności zmierzające do ustalenia sprawcy. Grozi za to kara pozbawienia wolności do lat 3" - informuje Agnieszka Petek, rzecznik wadowickiej policji.

Policja nie ukrywa, że takie wiadomości są dla nich ważne. Krzak, który trafiłby w niewłaściwe ręce mógłby być przedmiotem niezgodnych z prawem praktyk.

"Podziękowania należą się mieszkańcowi powiatu wadowickiego, który zareagował i powiadomił policję – dodaje rzecznik.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Koziołek (niezweryfikowany)
Złoty medal za lizanie pośladków. Dzięki Bogu konopie spalą i zwierzęta nie będą się narkotyzować, a na pewno nikt nie nazbiera na lnianą koszulinę. Brawo nasza wspaniała policja i jej tajne oddziały prywatnych szpiegów z serii kolonoskopów. Hip. Hip. Hurra !!!!
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • MDMA (Ecstasy)
  • Przeżycie mistyczne

prawie 3 tyg. po niemal bad tripie po fatalnym przedawkowaniu doc; własny pokój, łóżko, noc, różnorodna muzyka, tlące się kadzidło, półmisek ze świeżymi owocami, nastawienie na samotną podróż, autoeksploracja

+30min Pierwsze delikatne efekty, a po kolejnych 5min byłam już całkiem po drugiej stronie. Ho-met jest dość delikatny dla umysłu, dlatego też przez całą podróż bardziej świadomie musiałam ukierunkowywać się na psychodeliczne doświadczenie.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Ostatnie tygodnie obfitują we wrażenia. Osoby, miejsca, substancje. Oby się nie zatracić. Albo może lepiej było by się zatracić? Kto wie.

Bycie samej w domu, przywołało we mnie dziką potrzebę zmiany swojej świadomości. Skoro i tak opuściłam już drugi dzień pracy, mogłam pozwolić sobie na spędzenie piątku w towarzystwie moich ulubionych psylocybinowych smakołyków.

Jesień jest tak piękna, wszystkie te kolorowe liście na drzewach, powiew chłodniejszego wiatru i przyjemne słoneczko przebijające się przez chmury. Sama w swoim nowym mieszkaniu. Miejsca trzeba oswoić.

  • GBL (gamma-Butyrolakton)


Boje sie, ze zostane posadzony o pisanie kolejnego trip

reportu z zazycia liscia laurowego czy wypalenia pol

papierosa mentolowego, ale co tam. Subiektywnych opisow

dzialania GBL ci u nas niedostatek, to sprobuje cos

splodzic.



Wczoraj mialem okazje przywalic troche GBL. A wygladalo

to tak:


  • 16:40 2ml

  • 17:00 1ml



  • 4-HO-MET

Set & Setting: Najpierw mieszkanie, potem krótkie przejście przez miasto do lasu z małym jeziorkiem, następnie powrót do mieszkania. Nastawienie bardzo pozytywne.

Wiek: 17 lat

Waga: ok. 60kg

Dawka: ok. 20mg 4-HO-MET

Doświadczenie: nikotyna, alkohol, dopalacze, THC, salvia divinorum.

Data: 05.07.2010r.