REKLAMA




Marihuana obniża zdolność empatii?

Palenie marihuany modyfikuje sposób rozpoznawania i przetwarzania cudzych emocji oraz obniża zdolność do empatii – wynika z badania opublikowanego w magazynie „PLOS ONE”.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

PAP/rynekaptek.pl

Odsłony

1242

Palenie marihuany modyfikuje sposób rozpoznawania i przetwarzania cudzych emocji oraz obniża zdolność do empatii – wynika z badania opublikowanego w magazynie „PLOS ONE”.

Naukowcy z Uniwersytetu Stanowego w Kolorado (USA) zaobserwowali, że osoby palące marihuanę postrzegają emocje innych ludzi odmiennie niż osoby zachowujące abstynencję. Użytkownicy marihuany podświadomie silniej reagują na emocje negatywne, słabiej zaś na pozytywne. Cechują się też obniżoną zdolnością do wczuwania się w stany emocjonalne drugiej osoby (empatii) - podaje PAP.

W badaniu uczestniczyło 70 ochotników – regularnych palaczy marihuany, okazjonalnych użytkowników i abstynentów. Osoby badane oglądały zdjęcia twarzy wyrażających różne emocje (radość, strach, złość i emocje neutralne). W tym czasie badacze rejestrowali aktywność ich mózgu za pomocą encefalografu (urządzenia do badania EEG).

Okazało się, że negatywne emocje (szczególnie strach) wywoływały u palaczy marihuany silniejsze pobudzenie mózgu niż u abstynentów. Z kolei emocje pozytywne powodowały u nich słabszą aktywację sieci mózgowych. Różnice w tym zakresie ujawniały się jednak tylko na poziomie reakcji spontanicznych (ukrytych), bo gdy poproszono użytkowników marihuany o nazwanie konkretnych emocji (reakcja jawna) - natychmiast zanikały.

Chociaż palacze marihuany byli gorsi w rozpoznawaniu emocji tylko na poziomie nieświadomym, wykazywali jednocześnie obniżony poziom empatii. Nie potrafili tak dobrze, jak osoby zachowujące abstynencję, przejąć perspektywy myślowej drugiej osoby.

Autorzy badania planują teraz sprawdzić, jak palenie marihuany wpływa na zaburzenia nastroju (depresję, lęk), a także na zdolność do nabywania informacji.

Oceń treść:

Average: 10 (8 votes)

Komentarze

leszek z siedlec (niezweryfikowany)
zgadzam sie z art, nie raz sam sie złapałem na tym, ze nie ufam ludziom w te ich smutne, zatroskane minki. od kiedy jaram jak smok zauważyłem, ze ludzie to kłamcy, manipulatorzy i łatwiej jest mi poznać ich prawdziwe oblicze. nie chodzi tu o empatię, czy jej brak, raczej o to, żeby zrozumieć prawdziwe intencje rozmówcy. ale i sam się zmieniłem wg mnie na lepsze, jestem bardziej szczery, mówię prosto z mostu bez owijania w bawełnę, a ludzie szukają we mnie oparcia, pytają o rady, maja we mnie autorytet itd. pzdr
Massena (niezweryfikowany)
Przecież każdy kto jara wie że go to niszczy, to tylko ściema z tymi pochodami itd..