REKLAMA




Marihuana na cenzurowanym: nowe prawo w Hadze

„Smoke weed everyday” w Holandii nie będzie już takie proste. A na pewno nie w Hadze.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Moja Ninderlandia
Judyta Szynkarczyn

Odsłony

335

„Smoke weed everyday” w Holandii nie będzie już takie proste. A na pewno nie w Hadze.

Zakaz palenia „trawki”

Holandia uchodzi za kraj z liberalnym podejściem do lekkich narkotyków, stąd wielu może zdziwić fakt, że kolejne miasta wprowadzają regulacje w kwestii palenia marihuany w miejscach publicznych. W tym tygodniu Haga została pierwszym miastem w Holandii, które zakazało palenia marihuany w centrum miasta, na dworcu centralnym i na terenie głównych dzielnic handlowych.

Obostrzenie obejmuje łącznie trzynaście miejsc i ma potrwać dwa lata. Po tym czasie urzędnicy dokonają oceny i podejmą decyzję, czy zakaz powinien zostać utrzymany.

Ulotki informujące o nowym prawie mają zostać rozpowszechnione w takich miejscach jak coffee shopy i schroniska dla bezdomnych, aby ostrzec o karach za niestosowanie się do zakazu. Informator w wersji angielskiej pojawi się w hotelach.

Policja będzie egzekwować zakaz grzywną (jej wysokość nie została podana do wiadomości publicznej), ale do końca kwietnia wszyscy złapani na paleniu marihuany w którymś z trzynastu miejsc mają być wypuszczani, aby przyzwyczaić się do nowych zasad.

<blockquote>Marihuana jest publicznie sprzedawana w 573 coffee shopach, działających w 103 na 380 gmin w Holandii, w tym w Hadze.</blockquote> - The Guardian

Zero tolerancji

Rzeczniczka burmistrza Hagi, Pauline Krikke, powiedziała, że powodem wprowadzenia zakazu jest wielość skarg od mieszkańców na odwiedzających miasto (jak dodaje „High Times”: głównie anglojęzycznych) – tubylcy narzekają na silny zapach używki i uciążliwy hałas jej użytkowników. Krikke przekazała również, że według burmistrza i policji są to dowody, że „stosowanie miękkich narkotyków ma negatywny wpływ na życie mieszkańców i gości”.

Media widzą w tych działaniach najnowszy przykład tendencji do powstrzymywania w kraju polityki tolerancji, czyli gedoogbeleid. Oznacza to, że holenderska policja w niektórych sytuacjach przymyka oko na posiadanie miękkich narkotyków, choć teoretycznie podlega ono karze. To samo dotyczy sprzedaży marihuany w coffee shopach (do 5 gramów) i hodowaniu maksymalnie 5 roślin konopi indyjskiej. Policja może skonfiskować takie uprawy, ale ich właściciel nie jest zwykle za nie ścigany.

W Amsterdamie i Rotterdamie zakazano używania narkotyków w szkołach. Stolica Holandii rozszerzyła nakaz także na place zabaw. To tylko niektóre przykłady zawężania wolności narkotykowej w kraju. Możliwe, że przyczyniła się do tego konferencja ICED, o której pisaliśmy w zeszłym tygodniu, jak i bardzo głosne doniesienia z lutego bieżącego roku o „narkopaństwie”.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Miks

Dobry humor, opioidowe ciepło w ciele, fajna atmosfera z kolegą na mieście.

Ciekawa amnezja

Tram+benzo+stim

 

Słowem wstępu chciałem powiedzieć, że opioidy/opiaty bardzo uzależniają i uważajcie żeby się w to nie wjebać.

 

Mój trip raport chciałbym całkowicie podporządkować tramadolowi, zolpidemowi i kofeinie.

 

Z tramadolem już trochę przygód miałem, więc myślę, że tolerancja na owy środek jest trochę większa. Zolpidem brałem pierwszy raz, kofeinę już ponad tysiąc razy, co jest chyba oczywiste.

 

Przejdźmy do sedna.

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Swój własny pokój, ciepły, słoneczny dzień, towarzyszka fazy, muzyka na słuchawkach.

Opis ten zawiera próbę przekazania odczuć związanych ze słuchaniem muzyki pod wpływem dekstormetorfanu.

Spożyłem 900mg. Gdy poczułem pierwsze efekty, założyłem na uszy słuchawki i puściłem sobie krótki (20min.) album Dathura Suavolens - Averni. Dzień wcześniej ściągnąłem tę muzykę i byłem nieco "podjarany" tematyką z jaką jest związana (rytualny dark ambient z Brazylii). Sam również mam niemałe doświadczenie z Daturą/Bieluniem. Także tym bardziej odczucia pod wpływem całej tej "delirycznej" otoczki nabrały dla mnie smaczengo charakteru.

  • LSD-25






Wstęp


Uważam się za dość uduchowioną osobę, zawsze też fascynowały mnie psychodeliki.

Niemal "od zawsze" chciałem spróbować kwasa, w międzyczasie miałem styczność z

zielskiem (miłe), amfetaminą (niezbyt miłe) i ecstasy (dość miłe). Ale tak naprawdę,

naczywaszy się trip reportów, zawsze czekałem na okazję, by zjeść kwarka. I mimo,

że wszyscy mówili mi, jak potężna to rzecz, nic, kompletnie nic nie mogło w pełni

przygotować mnie na to, co przeżyłem.

  • Marihuana

Spokó i cisza. Ogólnie spoko.

Dziś ciąg dalszy raportu ze strony: https://neurogroove.info/trip/zrozumia-em-przes-anie-thc

Obudziłem sięprzed 11:00. Zapodałem 2 kapsułki Citroseptu. To jest grejfrut w tabletkach. Wersja forte :)

Około 11:30 - pierwszy skręt z maryśki zmieszanej z tytoniem. Standardowo, 1/3 paapierosa.

11:40 - poszedłem do dilera po 2 gramy. Ciepło jak diabli. Mokra koszula od tego gorąca. W ogóle nie czuję działania THC.