Marihuana a ciąża i płodność – badacze z UM Wrocław: „Nie ma bezpiecznej dawki”

Normalizacja marihuany w debacie publicznej idzie w parze z rosnącym przekonaniem, że to „naturalna” i mniej inwazyjna alternatywa dla farmakoterapii. Jednak najnowszy przegląd 64 badań przeprowadzony przez naukowców z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu pokazuje, że THC nie jest obojętne dla układu rozrodczego ani dla rozwijającego się płodu. Eksperci wskazują, że kannabinoidy wpływają na centralne mechanizmy płodności, a skutki ich działania mogą być długofalowe – także dla przyszłych pokoleń.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Alert Medyczny

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

47

Normalizacja marihuany w debacie publicznej idzie w parze z rosnącym przekonaniem, że to „naturalna” i mniej inwazyjna alternatywa dla farmakoterapii. Jednak najnowszy przegląd 64 badań przeprowadzony przez naukowców z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu pokazuje, że THC nie jest obojętne dla układu rozrodczego ani dla rozwijającego się płodu. Eksperci wskazują, że kannabinoidy wpływają na centralne mechanizmy płodności, a skutki ich działania mogą być długofalowe – także dla przyszłych pokoleń.

Z tego artykułu dowiesz się…

  • Jak THC i inne kannabinoidy wpływają na płodność kobiet i mężczyzn.
  • Dlaczego marihuana w ciąży zwiększa ryzyko niskiej masy urodzeniowej i wcześniactwa.
  • Co wykazali naukowcy z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu w najnowszym przeglądzie badań.
  • Dlaczego nie istnieje bezpieczna dawka ani forma używania marihuany w okresie rozrodczym.

THC a płodność – wrażliwy system w centrum fizjologii

Układ endokannabinoidowy, na który działa marihuana, to nie marginalny fragment biologii, lecz kluczowy system regulujący rozród. Receptory CB1 i CB2 znajdują się w podwzgórzu, przysadce, jajnikach, jądrach i łożysku. Wpływ THC w tych obszarach u mężczyzn przekłada się m.in. na spadek liczby i ruchliwości plemników, obniżenie testosteronu, a także zmiany epigenetyczne w DNA plemników.

U kobiet obserwuje się zaburzenia dojrzewania pęcherzyków, owulacji oraz skrócenie fazy lutealnej. Utrudniona może być też implantacja zarodka – jeden z kluczowych etapów wczesnej ciąży.

Marihuana w ciąży – ryzyko dla płodu

THC bez trudu przekracza barierę łożyskową i przedostaje się do krwi płodu. Badania wskazują, że może wpływać na angiogenezę, dostarczanie tlenu i rozwój układu nerwowego dziecka. Zwiększone ryzyko wcześniactwa, niskiej masy urodzeniowej (SGA) i częstszych hospitalizacji noworodków to powtarzające się w literaturze naukowej obserwacje.

Również w okresie karmienia THC nie znika z organizmu – obecne jest w mleku matki, a jego stężenie może być nawet wielokrotnie wyższe niż we krwi. Narażenie w tym okresie może niekorzystnie wpływać na wczesny rozwój neurologiczny dziecka.

Ciąża a THC – brak progu bezpieczeństwa

– Obecnie nie można wskazać jednej, precyzyjnej dawki marihuany, która byłaby bezpieczna dla rozwoju płodu lub płodności – podkreśla lek. Michał Wesołowski z Katedry Fizjologii i Patofizjologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, główny autor opracowania.

Jak zaznacza, ryzyko rośnie wraz z częstotliwością i dawką użycia, zwłaszcza w pierwszym trymestrze ciąży.

Ekspert przypomina, że abstynencja powinna obowiązywać zarówno kobiety planujące ciążę, jak i mężczyzn – przynajmniej przez 74 dni, czyli czas pełnego cyklu spermatogenezy.

Długofalowe skutki prenatalnej ekspozycji

Dzieci narażone na THC w życiu płodowym częściej wykazują deficyty poznawcze, zaburzenia uwagi i pamięci oraz impulsywność. Niektóre badania sugerują także zmiany metaboliczne – większe ryzyko otyłości i zaburzeń glikemii w późniejszym wieku. Mechanizmy te mogą wynikać z rozregulowania sygnalizacji receptorów CB1, stresu oksydacyjnego i trwałych modyfikacji epigenetycznych.

Nie ma „bezpiecznej formy” marihuany

Sposób przyjmowania THC nie eliminuje ryzyka. Palenie wiąże się z toksynami dymu, waporyzacja z wyższym stężeniem THC, a produkty spożywcze z niekontrolowanym dawkowaniem. Także CBD, popularnie uważane za „neutralne”, nie ma udokumentowanego profilu bezpieczeństwa w okresie rozrodczym.

Edukacja zamiast moralizowania

Autorzy publikacji apelują, by marihuanę traktować na równi z alkoholem i tytoniem jako czynnik ryzyka dla zdrowia reprodukcyjnego. Potrzebne są działania edukacyjne, które pozwolą lekarzom swobodnie rozmawiać z pacjentkami o używaniu konopi bez stygmatyzacji, ale z pełną świadomością zagrożeń.

Edukacja, nie moralizowanie – to klucz do skutecznej profilaktyki. Legalizacja zmienia prawo, ale nie biologię. W ciąży, w czasie karmienia i w okresie planowania potomstwa ryzyko związane z THC pozostaje realne.

Główne wnioski

  1. Nie ma bezpiecznej dawki marihuany w ciąży. Nawet okazjonalne używanie THC może wpływać na rozwój płodu i parametry płodności.
  2. THC przenika przez łożysko i mleko matki. Noworodki narażone prenatalnie częściej rodzą się z niską masą i wymagają intensywnej opieki.
  3. Badania z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu wskazują na zmiany epigenetyczne w plemnikach i zaburzenia dojrzewania komórek jajowych.
  4. Edukacja zamiast stygmatyzacji. Lekarze powinni uwzględniać pytania o marihuanę w rozmowach przedkoncepcyjnych i prenatalnych, by wspierać świadome decyzje pacjentek.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana


Poniedziałek ( 7.06.99 ) był pierwszym z serii pięciu dni,które spędziłem razem z moją klasą w Zakopanem.



  • Bad trip
  • Dekstrometorfan
  • Pseudoefedryna

Piątek, brzydka pogoda, totalna nuda, 5 dyszek w kieszeni. Dzień zapowiadał się jak co tydzień- jaranko, szama i spać do domu. Postanowiłem zrobić sobie mały odskok w bok.

Godzina 16:20
Po odwiedzinach w aptece wracam z 2 paczkami acataru 30mg pseudoefedryny/tabs.
Razem z ziomkiem zjedlismy po 7 tabsów, reszte wyrzuciliśmy by najpierw dokładnie poznać dawkowanie.

Godzina 17:00
Zero skutków. Totalne dno i smutek na twarzy. Kolejna wycieczka do apteki.
W obawie przed brakiem fazy, tym razem pizdnelismy sobie po paczuszce acodinu- 30 tabs
15mg dekstromorfanu/tabs .
Następnie, poszliśmy do domu by wypić ciepłą herbatkę na rozpuszczenie tabsów w żołądku.

  • LSD-25
  • Marihuana
  • N2O (gaz rozweselający)
  • Pierwszy raz

POUCZENIE SERWISU NEUROGROOVE: OBSŁUGIWANIE POJAZDÓW LUB URZĄDZEŃ MECHANICZNYCH W STANIE NIETRZEŹWYM LUB ZMIENIONEJ ŚWIADOMOŚCI JEST SKRAJNIE NIEODPOWIEDZIALNYM ZACHOWANIEM, MOGĄCYM SPOWODOWAĆ ŚMIERĆ BĄDŹ KALECTWO POSTRONNYCH OSÓB. JEŚLI COŚ BRAŁEŚ - NIE JEDŹ. JEŚLI PRZEBYWASZ Z OSOBĄ NIETRZEŹWĄ PROWADZĄCĄ LUB PLANUJĄCĄ PROWADZIĆ SAMOCHÓD - POWSTRZYMAJ JĄ, ZANIM NASTĄPI TRAGEDIA.

  • Amfetamina



Komentarz autora do "am...-fe!-ta-mina! high-ku" (okazał się potrzebny)





UWAGA! NA SAMYM KOŃCU TEKSTU AUTOR POZWOLIŁ SOBIE POCHWALIĆ I PODZIĘKOWAĆ TYM CO GO OCHRZANILI, A UDERZYĆ PO GŁOWIE TYCH, KTÓRZY MU PRZYKLASNĘLI.





Geneza tekstu: