REKLAMA




Logika w padaczce

Porównanie skuteczności i efektów ubocznych marihuany i leków przeciwpadaczkowych nie pozostawia wątpliwości: nie powinniśmy mówić o stosowaniu marihuany w przypadkach padaczek lekoopornych, powinniśmy mówić o stosowaniu farmaceutyków w przypadkach padaczek marihuanoopornych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

marihuanaleczy.pl
Bogdan Jot

Odsłony

78

Przegłosowane, podpisane, opublikowane. Oficjalnie mamy w Polsce legalną medyczną marihuanę. Czy to zadziała, czy przyjęte rozwiązania są dobre? Dobre dla chorych, znaczy? Moim zdaniem nie, pisałem już o tym wcześniej. W tym tekście chciałbym wspomnieć o jednej rzeczy, która nieco mnie niepokoi: słyszałem głosy, że znowelizowana ustawa wymaga, by zastosowanie marihuany było możliwe dopiero po wykorzystaniu wszystkich innych opcji terapeutycznych. Co prawda nie znajduję tego zapisu w treści ustawy, ale wcale bym się nie zdziwił, gdyby taka miała się okazać niepisana praktyka. Dla chorego oznaczałoby to, że musi (musi) najpierw struć się substancjami, o których z prawdopodobieństwem ok. 30% wie, że mu nie pomogą. Taki właśnie jest odsetek padaczek uznawanych za lekooporne, czyli bardzo słabo albo wcale nie reagujących na żadne farmaceutyki. Po niepowodzeniu z pierwszym lekarze zazwyczaj przepisują drugi, trzeci, piąty… każdy. Mimo że wiedzą – a w każdym razie powinni wiedzieć – że prawdopodobieństwo zadziałania drugiego leku, gdy zawiódł pierwszy, jest rzędu 10%. Po trzecim nieudanym leku prawdopodobieństwo spada do 1%.

Ale co tam, dalej przecież poruszamy się po medycynie opartej na dowodach, prawda? A, zapomniałbym o dość częstej praktyce łączenia różnych leków – są to tzw. koktajle. Prawdopodobieństwo ich zadziałania jest niższe od błędu statystycznego, prawdopodobieństwo wystąpienia poważnych skutków ubocznych – przerażająco wysokie. Konkretnie jakie? – nie wiadomo, bo nikt tego nie bada, możliwych kombinacji jest za dużo, a produkty pochodzą od różnych producentów, którzy konkurują między sobą o kasę pacjentów.

Wiem, że zasada, że najpierw farmaceutyki, a potem ewentualnie marihuana, obowiązuje w co najmniej paru krajach, m. in. w Izraelu. Co nie przeszkadza, że jest bez sensu – z punktu widzenia zwykłej codziennej logiki. Gdy chcemy rozbić świnkę-skarbonkę, robimy to przy pomocy młotka, nie walca czy dynamitu. Na ból głowy jest tabletka, nie zastrzyk z morfiny. Logiczne z punktu widzenia zwykłej codziennej logiki jest zaczynanie od rozwiązań najprostszych, najmniej inwazyjnych, robiących najmniej huku, najmniej szkód. Porównanie skuteczności i efektów ubocznych marihuany i leków przeciwpadaczkowych nie pozostawia wątpliwości: nie powinniśmy mówić o stosowaniu marihuany w przypadkach padaczek lekoopornych, powinniśmy mówić o stosowaniu farmaceutyków w przypadkach padaczek marihuanoopornych.

PS:
Przypominam, że wielką skuteczność wykazują odmiany marihuany w ogóle pozbawione THC, a w tej mniejszości przypadków, gdy THC jest niezbędne, potrzeba go tak mało, że nie ma mowy o odurzeniu chorego. Niech więc nikt nie mówi o narkotyzowaniu chorych dzieci, bo będzie się tylko ośmieszać…

Oceń treść:

Average: 10 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Kannabinoidy
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

PROLOG:

T-10h

- [E] Szkoda, że Cię tutaj nie ma Milordzie... Co się tu dzieje. Przejebałem wszystkie bitcoiny na maszynach znowu. Całe 10 tysięcy poszło się jebać... A no i mam prawdziwy kwas i MDMA. Dałem Kebabowi przetestować to LSD i mówi, że to jakiś nbome, bo nie ma wizuali... Może przetestujesz?
- [A] No kusisz kusisz, zobaczymy, może wpadnę. Dawno mnie nie było...
[...]

  • Mefedron

Ustawiam kategorię na Mefedron bo ponoć Shot (ze SmartXShopu) na 100% się z niego składa. Jeśli coś pomyliłem - proszę moderację o poprawkę.

Substancja: Shot 300mg [prawdopodobnie mefedron] - jako rozbudowa wątku bo zajebiście mało ludzi o tym pisze na forum..

Set&setting: po pracy, godzina 16:00, chwila na relaks - lekko glodny ale mam dobry dobry humor

Dawkowanie: 3 razy po ~100mg w roznych odstepach + jeszcze raz 3x100mg :)

Personalia: 20 lat, okolo 70kg wagi

  • Grzyby halucynogenne

13.10.2007

Na początek powiem, że historia jest niepełna, nie jestem w stanie sobie przypomnieć dokładnie wielu szczegółów z rozmowy i przytoczę tutaj najlepsze sytuacje i miejsca z podróży.
Kolega zwany dalej Michał, załatwił 120 grzybków. Umówiliśmy się wstępnie na godzinę 10 kolejnego dnia.

Trip

randomness