REKLAMA




Lizbona walczy z dilerami, bo... oszukują turystów

"Haszysz? Kokaina? Marihuana?" - szepcą dilerzy do turystów, próbując sprzedać im "narkotyki" w samym centrum Lizbony.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

podroze.onet.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

359

"Haszysz? Kokaina? Marihuana?" - szepcą dilerzy do turystów, próbując sprzedać im "narkotyki" w samym centrum Lizbony. Jednak według policji najczęściej zamiast substancji odurzających są to liście laurowe, mąka lub zmielony paracetamol. Zjawisko nasila się i zaczyna niepokoić nie tylko policję, ale i lokalnych przedsiębiorców.

Mieszkańcy historycznej dzielnicy Santa Maria Maior w Lizbonie twierdzą, że zjawisko podrabiania narkotyków nasila się, co niepokoi zarówno policję, jak i właścicieli firm, którzy obawiają się, że turyści mogą zacząć omijać tętniące życiem centrum stolicy Portugalii.

- Wszyscy uczestnicy moich wycieczek są pytani, czy chcą kupić narkotyki. Niektórzy się śmieją, ale innym to się nie podoba - powiedział Maarten, belgijski przewodnik pracujący w Lizbonie.

Portugalia, która od dawna jest popularnym celem podróży ze względu na swoje piękne plaże i wiekowe zabytki, w ostatnich latach stała się jeszcze bardziej zależna od turystyki - po latach kryzysu starano się pobudzić wzrost przychodów z tego sektora. Wstępne dane opublikowane pod koniec ubiegłego roku pokazały, że Portugalia z zadowoleniem przyjęła rekordową liczbę turystów - 26 mln. Warto podkreślić, że około jedna trzecia z nich odwiedza Lizbonę. Dane Światowej Rady ds. Podróży i Turystyki wykazały, że całkowity udział podróży i turystyki w PKB Portugalii w 2018 roku wyniósł 19,1 proc.

Narkotyki nie są nowym problemem dla kraju, który depenalizował posiadanie i spożywanie ograniczonej ilości narkotyków w 2001 roku, po dziesięcioleciach wysokiego wskaźnika uzależnienia od heroiny. Jednak mimo, że sprzedaż narkotyków wciąż jest nielegalna, to sprzedaż liści laurowych czy mąki nie jest - w najlepszym wypadku to naruszenie prawa dotyczącego sprzedaży na ulicy.

Bruno Pereira, komisarz wydziału śledczego lizbońskiej policji, powiedział, że potrzebne są nowe przepisy prawne, aby rozwiązać problem, który wymaga ciągłej uwagi.

- Turyści nie są świadomi tego zjawiska, więc łatwo dają się oszukać - powiedział Pereira. Policja twierdzi, że dilerzy osiągają duże zyski. Jak działają? Najpierw pokazują potencjalnym nabywcom próbkę prawdziwego narkotyku, a po zapłaceniu, wręczają im jego fałszywy substytut.

W 2016 roku policja przygotowała serię plakatów z wyrazistymi sloganami w stylu "Potrzebujesz przypraw? W sklepie spożywczym liść laurowy jest tańszy. Nie kupuj fałszywych narkotyków!".

- Każdego tygodnia ludzie narzekają, że zostali oszukani przed naszym barem - powiedział barman pracujący przy jeden z imprezowych ulic. Co więcej - jak dodał jeden z właścicieli barów - turyści czasami wchodzą do lokali, aby ukryć się przed dilerami. Policja potwierdza, że dilerzy czasami stają się agresywni, jeśli potencjalny nabywca nie jest zainteresowany ich ofertą.

Oceń treść:

Average: 10 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Pozytywne przeżycie

Trip planowany od jakiegoś czasu. Nastawienie pozytywne, otwartość na nowe doświadczenia. Pierwsza część tripa - podwarszawski las przy ładnej pogodzie, druga część - moje mieszkanie, obecność siostry i mamy, które wiedziały o moim stanie.

Wydaje mi się, że powinnam to napisać w pierwszym raporcie, ale jakoś wtedy nie przyszło mi to do głowy. Dopiero przez ostatni tydzień zaczęłam myśleć o tym, co w jakimś większym czy mniejszym stopniu wpływa na moje oczekiwania wobec psychodelików i interpretację tych moich pierwszych doświadczeń.

  • 2C-D
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie, spokój, branie w domu, trip w lesie.

 

  • Pierwszy raz
  • Pseudoefedryna

62kg Dom, zmęczenie i senność wyjątkowo dają o sobie znać, nastawienie neutralne, nie wiedziałem czego się spodziewać ze względu na bardzo odmienne TR’y, oczekiwałem przypływu chęci do życia i pracy.

Paczkę znanego wszystkim leku sudafed miałem zakupioną dzień wcześniej, oczekiwałem ciekawego efektu bo wydałem 2 razy więcej niż normalnie ze względu na najdroższą aptekę w mieście.

16:20
4 tabletki (240mg) zapiłem filiżanką kawy, ogarnąlem mieszkanie i siadłem do książek.

randomness