Litwa: Co drugi nosiciel wirusa HIV zażywał narkotyki dożylnie

Analizując wieloletnie tendencje rozpowszechniania się wirusa HIV na Litwie, można jednak stwierdzić, że maleje liczba nosicieli, którzy się zarazili nim poprzez dożylne przyjmowanie narkotyków.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

wilnoteka.lt
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

148

Dożylne wstrzykiwanie narkotyków często skutkuje zakażeniem wirusami przenoszonymi przez krew – HIV oraz wirusowym zapaleniem wątroby, informuje Centrum Chorób Zakaźnych i AIDS w przededniu Międzynarodowego Dnia Zapobiegania Narkomanii. Co drugi nosiciel HIV na Litwie został zakażony tym wirusem poprzez zażywanie narkotyków dożylnie. [to akurat stwierdzenie niewynikające wprost z faktu zażywania przez te osoby narkotyków, być może zatem na wyrost - red. H.] Ogółem w kraju zarejestrowano 1873 nosicieli wirusa HIV, którzy zakazili się nim w ten sposób, co stanowi 57,9 proc. ogólnej liczby nosicieli wirusa.

Dziewięciu z dziesięciu nosicieli wirusa HIV, którzy przyjmowali narkotyki w injekcjach to mężczyźni. Pierwszą osobę – nosiciela wirusa HIV, która zaraziła się tym wirusem, zażywając narkotyki dożylnie – zdiagnozowano w 1994 roku w Druskienikach.

Analizując wieloletnie tendencje rozpowszechniania się wirusa HIV na Litwie, można jednak stwierdzić, że maleje liczba nosicieli, którzy się zarazili nim poprzez dożylne przyjmowanie narkotyków. W ostatnim dziesięcioleciu (lata 2007-2018) w porównaniu do pierwszego dwudziestolecia rozpowszechniania się wirusa HIV (do 2007 roku) liczba osób, które się nim zaraziły, dożylnie zażywajac narkotyki, zmniejszyła się o jedną trzecią – z 76 proc. do 46 proc. Należy jednak podkreślić, że sytuacja się zmienia i ryzyko zakażenia się wirusem HIV dla partnerów seksualnych osób dożylnie zażywających narkotyki pozostaje wielkie i liczba takich przypadków w przyszłości może rosnąć.

Według danych badania opinii publicznej w 2018 roku, na pytanie z kim by nie chcieli mieszkać w sąsiedztwie najwięcej – 83 proc. – osób odpowiedziało, że z osobami zażywającymi narkotyki.

Badanie wykazało również, że absolutna większość (94 proc.) mieszkańców Litwy dobrze wie, że wirusem HIV można się zarazić przez niesterylne strzykawki i igły, jednak wśród zapytanych o skuteczność działań prewencyjnych, zaledwie co drugi podał, że zmiana igieł i strzykawek dla użytkownikow narkotyków jest bardzo skutecznym lub skutecznym środkiem zapobiegania zakażeniu.

Szczegółowe badania epidemiologiczne wykazały trzy możliwości rozprzestrzeniania HIV.
Najbardziej powszechną drogą rozprzestrzeniania się HIV w populacji dorosłych jest w około 90 proc. stosunek seksualny z osobą zakażoną.

Zakażenie może nastąpić też przez przetaczanie krwi lub preparatów krwiopochodnych, przeszczepy, sztuczne zapłodnienie oraz używanie zakażonych igieł i strzykawek.

Istnieje też możliwość zakażenia płodu przez matkę. Może być wewnątrzmaciczne (przejście wirusa przez łożysko), przez ekspozycję płodu na krew w trakcie porodu w okresie poporodowym w czasie karmienia. Najczęściej dochodzi do przekazania HIV podczas porodu.

26 czerwca obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Zapobiegania Narkomanii, właśc. Międzynarodowy Dzień Przeciwdziałania Nadużywaniu Środków Odurzających i ich Nielegalnemu Handlowi. Jest to coroczne święto ustanowione przez Zgromadzenie Ogólne ONZ (rezolucja 42/112) na Międzynarodowej Konferencji na temat Nadużywania Środków Odurzających i Leków oraz ich Nielegalnego Handlu, która odbyła się 26 czerwca 1987 roku.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Tripraport

Sam w pokoju na łóżku

Heksik przyszedł pocztą jako jedna 10cio gramowa bryła, teraz w dilerkach, poprzedzielany u znajomego dilera na wadze po 1g, co teoretycznie miało mi ułatwić kontrolę nad przyjmowaniem oraz w razie wtopy zminimalizować straty (przy okazji ostatniego zamówienia okolo 7-8g poszło się jebać do kosza przez wkurwionego na moje schizy Ojca :d). Wyglądało to tak, że przy sobie miałem jedną saszetę a reszta siedziała w lodówie zakopana w pakerskim pudrze.

  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Tripraport

W ciągu miesiąca poprzedzającego opisywane wydarzenia, miałem okazję wychodzić na tripy aż trzy razy. Opisywany miał być czwarty i ostatni. Przynajmniej na jakiś czas. Wszystkie poprzednie były z założenia lekkie, więc jeżeli pojawiła się tolerka to niewielka. Umysł również daleki był od wyżęcia, choć czułem już lekkie zmęczenie psychodelikami. Zdecydowałem się jednak tripować ze względu na to, że była okazja zrobić to z bliskimi mi osobami. Do moich dawnych towarzyszy podróży - P i S doszli jeszcze inni lokatorzy z mojego starego mieszkania - J, H i Se. Trip miał miejsce w nocy w lesie pod miastem, na najwyższym wzniesieniu w okolicy, przy ognisku.

Wstęp: Okres sylwestrowo-świąteczny, będący dobrą okazją do odwiedzin starych znajomych i stron rodzinnych dobiegał końca. Mimo tego, wciąż nie udało się zorganizować wspólnego wyjścia na tripa. Na szczęście, z okazji Święta Trzech Króli, w ledwie rozpoczętym nowym roku, przytrafił się długi weekend. Postanowiłem więc złożyć wizytę w moim byłym mieszkaniu i zgodnie z planem, potripować na homecie. Było go trochę mało, bo jakieś 75-80mg na 5 osób, jednakże wystarczyło na całkiem wesoły psychodeliczny spacer. Raport jak zwykle pisany po długim czasie (3 lata).

  • Amfetamina


Witam potencjalnych czytelników.



Jeżeli chodzi o doświadczenie - bo od tego zdaje się większość zaczyna tu swoje wywody - to wspomne tylko, że jest spore i obejmuje większość dostępnych przed kilku laty środków (od mocnej kawy po brown sugar i inhalanty w tym np. eter i to nie wdychany a pity czego swoją drogą nikomu nie polecam). Obecnie jestem generalnie trzeźwy choć zdaża się, że czasem wypiję parę piwek a jeżeli ściągnę do tego jeszcze chmurkę trawki to jest już duże święto.


  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tripraport

A różne bywały...

Wdech.... Wydech.... Wdech.... No dobra. Jestem już gotowy. Stoimy z Kleofasem jak zwykle oparci o drzewa. Pogoda jest w sam raz. Miejscówka wolna od niemalże wszelkich człowieczych dzieł (prócz telefonów, lufki... no i całej reszty...). Więc można nabijać. Mix bliżej nieznanych składników (choć producent przekonuje, że są to ekstrakty roślinne, wyłącznie naturalny bajer) twardo osiada we wnętrzu przyjemnie chłodnego szkiełka... Zakrywam wylot dłonią przed wiatrem, trochę się męczę z odpaleniem... Pierwszy buch.... O jaaaaa. Dochodzę do ciekawych wniosków.... Jakich?

randomness